Chodzi oczywiście o żłobek. Olcia cały czas choruje

. Nie dość, że sama
fatalnie się czuje (do chorób dołączyło się bolesne ząbkowanie

) to jeszcze
mnie zaraziła (martwię się o Ktosia, oczywiście). Trudno, znów cała nadzieja
w pomocy dziadków. Ale nie rezygnujemy na zawsze, o nie! Poślę Oleńkę do
żłobka jak skończy 2 latka.
pozdrawiam