groniu85 25.10.04, 16:09 mam pytanko...w czym myjecie butelki swoich dzieci??czy w samej wodzie,czy dodajecie jakis innych plynow??i do kiedy powinno sie wypazac butelki... Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
tiya Re: BUTELKI... 25.10.04, 16:21 W płynie do garów. Kiedyś gdzieś przeczytałam, że należałoby w mydle dla dzieci, ale ja sama sobie bym talerza mydłem nie umyła, to i dziecku nie będę . Potem płuczę do bólu.W samej wodzie też mi się zdarza, ale butle po sokach, po mleku są tłuste. Czasem wrzucam do zmywarki. Nie mam pojęcia, do kiedy się wyparza. Wyparzam od czasu do czasu, zwłaszcza smoki. Odpowiedz Link
zorka7 Re: BUTELKI... 25.10.04, 16:47 Jest fajne forum na gazecie - o karmieniu butelka. Polecam. Ja myję zazwyczaj w wodzie - raz po raz (np raz dziennie) wymyję w płynie do naczyć, ale takim "lepszym" (morning fresh). Zalewam wrzątkiem po każdym użyciu. Sterylizuję coraz rzadziej. Ostatnio chyba.. z tydzień temu, ale Bartuś to juz dorosły, roczny facet! ) Odpowiedz Link
ingass Re: BUTELKI... 25.10.04, 17:38 Ja myje w plynie do naczyc, a pozniej wkladam do sterylizatora! Slyszalam rozne opinie o wyparzaniu..., ale ponoc pierwsze szesc miesiecy jest najwazniejsze dla dziecka. Oczywiscie jezeli jedziesz gdzies na wakacje to zmieniaja sie bakterie i wtedy tez trzeba wyparzac ! Odpowiedz Link
konszacht Re: BUTELKI... 26.10.04, 22:01 W pierwszym tygodniu pobytu Amelki w domu zaprosiłam na wizytę panią neonatolog (podobno bardzo dobrą - ja nie narzekam). Od wejścia zdrowo mnie ochrzaniła, bo zobaczyła włączony sterylizator. Powiedziala, że mam natychmiast przestać sterylizować butelki, bo dopiero narobię sobie klopotu - Mała nie będzie umiała walczyć z bakteriami i zaczną się pleśniawki, których trudno jest się pozbyć. Kazała myć w płynie do naczyń i na koniec "przelewać" gorącą wodą, nawet z kranu jeśli jest wystarczjąco gorąca. I tak robiłam - nie było żadnych problemów (Amelka ma teraz 8 miesięcy). Pozdrowienia Justyna Odpowiedz Link