Dodaj do ulubionych

A my znowu w szpitalu

02.12.05, 12:40
Już od niedzieli. W czwartek Alan pokaszlywał, w piątek było gorzej, więc
odwiedziliśmy lekarza. Nic nie wyszło, zalecił tylko domowe sposoby. W sobotę
było już źle, dwie noce był non stop lulany tak ryczał i dusił się , nie mógł
oddychać. W niedzielę trafiliśmy na pogotowie a stąd na szpital z zapaleniem
i skurczem oskrzeli. Stan był bardzo poważny bo już nie mógł sam oddychać. I
tak kiśniemy już niedługo tydzień w szpitalu. A ja latam do domu wykąpać się
i przebrać, przespać troszkę i spowrotem. Na szczęscie Alana odwiedza dużo
cioć babć,wymieniamy się. Na początku panika była ogromna bo zastrzyki,
kroplówki, wziewy. Teraz już nie. Nie ma już gorączki, kataru, samopoczucie
świetne, ale chyrczy w oskrzelach i już, dlatego nie wiem kiedy wyjdziemy.A
zaczęłio się od zjedzenia ciastek na mrozie (tak mi się wydaje) bo od razu w
nocy go wzięło. A dałam mu bo już nie mam siły wlec ponad 12,5 kg Alana w
kombinezonie jeszcze na rękach i wózka, więc chciałam żeby chwilę posiedział
to dałam mu ciastka.Aha najgorsze jest to że doba u nas kosztuje (za
opiekuna) 20 zł. To batdzo dużo, w Warszawie płaciłam 10 zł, a warunki były
lepsze (chodzi mi o to co było tam wolno).Przecież można zbankrutować.
Przepraszam za chaos, alke spieszę się. Pozdrawiam wszystkich. Pa
Obserwuj wątek
    • beataklaudia Re: A my znowu w szpitalu 02.12.05, 13:24
      Witaj,
      wracajcie szybciutko do zdrowia...cóż..zdarza się..czy akurat ciastko
      zwiniło..nie widomo..czasem tak jest, że dziecko dwa razy buziaka na wietrze
      czy mrozie otworzy i problem z oskrzelami..a co do szpitala..to faktycznie -
      20 zł to skandal..jak moja klaudia jakiś czas temu z zapaleniem płuc i też
      obkurczem oskrzeli leżała szpitalu w Krakowie to 5zł za dobę płacilam i chyba
      tak jest i teraz...warunki takie sobie..jak to w szpitalu..ale atmosfera bardzo
      miła..pielegniarki bardzo wyrozumiale i chętne do pomocy..
      POzdrawiam i życzę szybkiego powrotu do zdrowia i domu,
      Beata
    • mamaigora1 Re: A my znowu w szpitalu 02.12.05, 13:32
      Asiu,
      dobrze, że juz jest lepiej - nie obwiniaj się, bo to róznie mogło być, a i
      czasem faktycznie sie nie pomysli, a bo to raz albo dwa - po prostu zycie...

      Trzymamy kciuki za powrót do zdrowia.
    • hanti Re: A my znowu w szpitalu 02.12.05, 15:17
      Oj współczuję bardzo, mam nadzeję że ALan szybciutko upora się z choróbskiem i
      wrócicie do domu.
      A swoją droga to ciekawa jstem co z rodzicami których nie stać na opłacenie
      szpitala ??? Przeciez nie można wyprosić rodzica od dziecka i wymagać żeby
      dzicko zostało samo.
      • mamaemmy Re: A my znowu w szpitalu 02.12.05, 19:19
        Oj,to zyczymy wieeele zdrówka dla Alanka,no i cierpliwości dla Was!
        Swoją drogą to paranoja te 20złotych-zarabianie na cudzym nieszczęsciu!
        • asia_233 Re: A my znowu w szpitalu 04.12.05, 15:11
          Dziękuję Wam za ciepłe słowa, bardzo mi to pomaga.Pa
    • asia_233 Gorączka 04.12.05, 15:10
      Niestety długo lepiej być nie może. Alan dostał wysokiej gorączki- 39 stopni,
      także nasze szanse na wyjście oddaliły się znowu. Mój mąż jest
      załamany.Pozdrawiam.Pa
      • ola75 Re: Gorączka 04.12.05, 15:38
        Trzymajcie się Kochani, zdrówka życzę Synkowi i obyście czym prędzej opuścili
        szpital

        Ola
      • mlagodna Re: Gorączka 05.12.05, 00:21
        To znaczy że walczy z choróbskiem. Życzę szybkiego powrotu do domq. My przez
        gadanie na mrozie mieliśmy niedawno zapalenie krtani. Teraz zatykam go smokiem
        jak tylko wychodzę z bloku smile)
        A swoją drogą to u nas w Rzeszowie płaci się 15 zeta za dobę przy dziecku...
        nie ma lekko. Ale mam nadzieję że nie będę musiała korzystać...
    • asia_233 Re: A my już dzisiaj w domku. Jak dobrze... 07.12.05, 13:15
      • mamaemmy Re: A my już dzisiaj w domku. Jak dobrze... 08.12.05, 11:55
        To super!
        Najlepiej w domusmile))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka