Dodaj do ulubionych

Rodzaj porodu (cc, naturalny) a rozwój wcześniaka

17.07.06, 10:57
Rodzice wink))
nurtuje mnie takie własnie pytanie, ile z naszych forumowych wczesniaczków
urodziło sie przez cięcie, a ile naturalnie - i jaki jest ich stan rozwojowy
teraz, czy mają powazniejsze problemy związane np. z motoryką (jeżeli poród
był naturalny)?

Ja gdy jeszcze leżałam w szpitalu (leżałam w 26 tc) to od razu powiedziano
mi, że będę leżeć na podtrzymaniu do końca ciązy i raczej bedzie to ciąża
wczesniacza i że rozwiązana zostanie poprzez cc bo wczesniaki tak własnie
powinny sie rodzić. Ale w tych samych dniach co Igor na świat przyszły
bliżnięta z 28/29 tc i ich Mama rodziła naturalnie bo podobno akcja porodowa
już sie zaczęła i nie było szans na cc. Dziewczynka ma powazne problemy z
chodzeniem (równiesniczka Igora), chłopca nie udalo sie uratowac (choc tego
faktu nie łacze akurat ze sposobem porodu).

jeżeli możecie podzielcie sie swoimi przezyciami, odczuciami - jak to jest?

Dodam na zakończenie o nas. Igor 26tc. (850g) urodzony przez cc z zakażeniem
bakteryjnym, zapalenie płuc wrodzone, bez wad wrodzonych - nie ma opóźnień
rozwojowych ponad miarę swojego wcześniactwa.
Obserwuj wątek
    • venla Re: Rodzaj porodu (cc, naturalny) a rozwój wcześn 17.07.06, 11:20
      Wiesz Jolu, że ja też się kiedyś nad tym zastanawiałam? Byłam przekonana, że cc
      jest lepsze dla dziecka ze względu na nieinwazyjne "wyjście" dziecka z brzucha
      mamy. Na jakimś kursie pewna prowadząca, która jest dla mnie wielkim
      autorytetem powiedziała, mówiąc o dziecku urodzonym w sposób naturalny "jesteś
      zwycięzcą bo się urodziłeś". Byłam w duchu zbulwersowana, czyżby mój syn nie
      był zwycięzcą? Chodziło jej jednak o to, że dziecko rodząc się musi wykonać
      wielki wysiłek, i to jest jego olbrzymi sukces. Cały organizm jest w to
      zaangażowany a wszelkie układy lepiej przygotowane do "pracy". Powiedziała też,
      że dzieci urodzone przez cc ma często nadwrażliwą główkę, stąd problemy m.in. z
      myciem włosków. Jak widać poród naturalny jest mimo wszystko najlepszym
      rozwiązaniem dla małego człowieczka.
      Ja jak wcześniej napisałam, miałam cc zaplanowane wcześniej ze względu na
      zwężenie miednicy. Nic nie wskazywało na jakiekolwiek problemy Miłosza biorąc
      jego wiek - 36 tc 1 wagę 2800 g. Wybrałam sobie znieczulenie zewnątrzoponowe,
      zobaczyłam mojego ślicznego synka zaraz po przyjściu na świat i gdybym
      wpatrywała się w lampy nade mną to chyba mogłabym zobaczyć przebieg całej
      akcji. Niestety Miłosz miał wrodzone zapalenie płuc, zakażenie wrodzone, wylewy
      II stopnia, niedotlenienie, przeczulicę na dotyk. W stanie krytycznym został
      przewieziony na OIOM. Rehabilitowany był metodą Vojty ze względu na problemy
      neurologiczne. Teraz dzięki Bogu jest zdrowym, bardzo ekspresywnym dzieckiem,
      które zupełnie zmieniło moje życie smilePozdrawiam wszystkie mamy

      www.bobasy.pl/?u=venla&s=9642ec2310cb625d9085135bcb616354
      • mamaigora1 Re: Rodzaj porodu (cc, naturalny) a rozwój wcześn 17.07.06, 11:34
        Sabinko,
        ja nie neguje wyższości porodu naturalnego nad cc - to jest oczywiste - chodzi
        mi tu tylko o to jak zachowuja sie wczesniaki , takie aupelnie malutkie, jeżeli
        rodziły sie naturalnie. tak jak napisałas jest to ogromny wysiłek dla dziecka,
        w przeciez wczesniak nie ma w sobie jeszcze dośc sił na to - nie jest przeciez
        gotowy...

        A z tym myciem włosów to u nas sie sprawdza - nadwrazliwośc jest i to jaka, ale
        tylko na spłukiwanie, samo mycie jako masaż głowy przyjmowane jest ok.
        • venla Re: Rodzaj porodu (cc, naturalny) a rozwój wcześn 17.07.06, 11:53
          Tak, wiem, że nie negujesz ale takie refleksje mnie naszły i to co sobie
          przypomniałam to napisałam. Ciekawy temat poruszyłaś, też mnie to zastanawia,
          ogólnie to właśnie wcześniaki powinny rodzić się chyba przez cc ze względu na
          swoją niedojrzałość, jak jednak zniosły to te urodzone w sposób naturalny? Sama
          jestem ciekawa, dziewczyny piszcie!
          • ulap4 Re: Rodzaj porodu (cc, naturalny) a rozwój wcześn 17.07.06, 12:26
            Witam!
            Urodziłam nagle w 34 tygodniu, nic nie zapowiadało wcześniejszego porodu.
            Odeszły mi wody, za pół godziny poczułam skurcze, a po godzinie już byłam w
            szpitalu na porodówce z ośmiocentymetrowym rozwarciem, Ola już prawie
            wychodziła, Kacper był ułożony pośladkowo, jeden lekaż chciał żebym Olę rodziła
            naturalnie a Kacpra przez cc, drugi się niezgodził na takie rozwiązanie,
            skończyło się cięciem i dobrze, że tak się stało, bo Ola urodziła się w
            zamartwicy, z wrodzoną pełnoobjawową cytomegalią, hipotrofią, miała
            małopłytkowość, problemy z wątrobą, śledzioną, oddychaniem, wylewy, retinopatię,
            Kacper miał zakażenie jelit, posocznice, retinopatię, trafił pod respirator
            dzieciaki miały wzmożone napięcie mięśniowe, niewim jakby się to skończyło
            gdybym rodziła naturalnie. Dzieciaki nigdy nie miały nadwrażliwości na dotyk, z
            myciem głowy niema problemu, myślę, że wszystkie wcześniaki powinny rodzić się
            przez cc, aby dodatkowo ich nie obciążać.
            Pozdrawiam.
    • bamboo Re: Rodzaj porodu (cc, naturalny) a rozwój wcześn 17.07.06, 12:28
      witam,
      urodziłam naturalnie w 35 t.c. synek rozwija się dobrze, nie miał żadnych
      urazów główki, jedynie krwiaczek na nadnerczu. ma jedynie obniżone napięcie
      mięśniowe i asymetrię. nie wiem, czy to moze być spowodowane porodem
      naturalnym? prawdę mówiąc nie zastanawiaałm się nad tym, po prostu przyjęłam do
      wiadomości...
      pozdrawiam,
      • bamboo Re: Rodzaj porodu (cc, naturalny) a rozwój wcześn 17.07.06, 12:29
        i jeszcze zapomniałam dodać, że otrzymał zaraz po prodzie 9 pkt.apgar, potem po
        10.
    • aga_aga75 Re: Rodzaj porodu (cc, naturalny) a rozwój wcześn 17.07.06, 12:51
      Ja urodziłam przez cc w 33tc. Pomijając fakt wskazania (ułożenie pośladkowe)
      było to moim wyraźnym życzeniem. Julia leżała w inkubatorze przez 6 dni, bez
      respiratora. Nie miała wylewów i była ogólnie w stanie bardzo dobrym. Znajoma
      pani neonatolog, która się nią opiekowała zaraz po porodzie powiedziała że
      widać po niej że jest z cc bo nie ma żadnych uszkodzeń i że dla wcześniaków
      jest to bardzo ważne. Wiecie więc już chyba jakie jest moje zdanie w tej
      kwestii.
      • podi11 Re: Rodzaj porodu (cc, naturalny) a rozwój wcześn 17.07.06, 13:31
        To i ja dorzucę swoje doświadczenia. Dawid urodził sie w 33 tc. W inkubatorze 2
        doby bez respiratora i wszelkich innych problemów. Urodziłam go sn i od
        pierwszych chwil wszystko było dobrze.
        Myślę że wszystko też zależy od stanu maluszka i czego potrzebuje, czy lekkiego
        porodu, żeby go nie nadwyręźać czy też "klapsa" w postaci porodu, żeby nie był
        leniwy.
    • janka19 Re: Rodzaj porodu (cc, naturalny) a rozwój wcześn 17.07.06, 13:49
      To ja dorzucę parę pare słow.
      Jeżeli chodzi o wczesniaki, te najmniejsze, takie jak moje czy mamyigora to
      zdecydowanie wskazana jest cesarka.
      Odeszły mi wody, własciwie natychmiast zaczęłam mieć skurcze.Pojawił się
      lekarz i stwierdził że już widzi głowke.Podjęto natychmiastową decyzje o cc.
      Córka urodziła się już z popękanymi naczynkami główki.Zbyt słabiutkie naczynka
      krwionośne- Zamartwica, 4 pkt, wylewy od 2 do 4. Żyła 1,5 miesiąca.
      Gdyby nie próbowała wydostać się, gdyby wcześniej pojawił sie lekarz, może
      inaczej to by się skończyło. Cesarka w jej przypadku byłą zbyt późno.

      Takie maluszki sa za słabe aby się wydostać samodzielnie. Małe niedotlenienie
      powoduje natychmiastowe wylewy i niestety może się skończyć
      tragicznie.Zdecydowanie korzystejsze są cc.Oczywiście mówię o skrajnych
      wczesniakach a nie dzieckach donoszonych.
      • tolka11 Re: Rodzaj porodu (cc, naturalny) a rozwój wcześn 17.07.06, 14:59
        Ja urodziłam w 28 t.c. naturalnie. Nikt nie wspomniał nawet o c.c. Ważył 880
        gr. Żyje ma 3 lata, ale miał wylewy i pokrwotoczne wodogłowie [zanikło], więc
        może wysiłek włozony w poród miał na to wpływ. poza tym wg mnie to był 25 t.c.
    • roksana.cz Re: Rodzaj porodu (cc, naturalny) a rozwój wcześn 17.07.06, 15:28
      postanowiłam dołożyć swoje doświadczenia. Kacper urodził się siłami natury w
      29tc z wagą 1420g, 7pkt Appgar, 36 dób w inkubatorze, bez respiratora, 6 dni na
      CPAP-ie, potem ze 3 pod namiotem tlenowym. Oczy ok, rozwój psychomotoryczny ok,
      a nawet bardzo ok. Jedyne co pozostało mu z wcześniactwa to niedosłuch 20dB w
      lewym uszku (do 4 roku życia ma się unormować), zrosty na rączkach i nóżkach,
      blizneczka po przepuklinie i to wszystko! Zuch z tego mojego Synka. Żadnych
      wylewów, było niewielkie napięcie mięśniowe, ale je rozćwiczyliśmy. Pozdrawiam
      Was wakacyjnie - Roksana
    • margowlinka Re: Rodzaj porodu (cc, naturalny) a rozwój wcześn 17.07.06, 15:36
      Moj Kuba urodzil sie w 25 tyg. naturalnie bo akcja porodowa nastapila tak
      szybko ze nie bylo na nic czasu .Dzis to piecioletni chlopiec rozwijajaacy sie
      normalnie nie mamy z nim wiekszych klopotow.Chodzi do nolmalnego przedzskola i
      panie mowia ze wcale nie odbiega od rowiesnikow normalnie urodzonych
    • szczota12 Re: Rodzaj porodu (cc, naturalny) a rozwój wcześn 17.07.06, 17:20
      Ja uważam, że wcześniak jest zbyt niedojrzały by rodzić się naturalnie. Mam
      córkę ciężko chorą i sądzę, że gdybym miała cc Gosia była by dziś zdrowa ale to
      już będę udowadniać w sądzie. A tak na marginesie-cały czas czytam tu o
      wcześniakach 28,29 tyg ważących dobrze ponad kilo przecież to jest nierealne!!
      czy aby mamy wiedzą w którym urodziły tygodniu ciąży ???
      • roksana.cz Re: Rodzaj porodu (cc, naturalny) a rozwój wcześn 18.07.06, 08:16
        dokładnie wiem w którym tygodniu urodził się mój Synuś. W/g lekarzy, gdybym go
        donosiła ważyłby zdrowo ponad 4kg. Więc nie dziwuj się, że niektóre dzieci
        urodziły się w niskich tygodniach za to z dużą wagą. Pozdrawiam Roksana
      • piechotka1 Re: Rodzaj porodu (cc, naturalny) a rozwój wcześn 29.08.06, 15:06
        szczota12 napisała:
        A tak na marginesie-cały czas czytam tu o
        > wcześniakach 28,29 tyg ważących dobrze ponad kilo przecież to jest nierealne!!
        > czy aby mamy wiedzą w którym urodziły tygodniu ciąży ???

        To jest bardzo realne!! Dzieci w tym wieku powinny ważyć około 1200-1300. Te,
        ktore rodzą się mniejsze to "ofiary" niewydolności łożyska mamusi. Jeśli jednak
        to nie problemy z łożyskiem są powodem przedwczesnego porodu, to dziecko powyżej
        kilograma jest jak najbardziej normalnie ważącym wcześniakiemsmile A ja wlaśnie
        mam w domu 2 ofiary problemów z lożyskiem - Milosz urodzil się w 28tc i ważył
        700g., a Kajetan urodził się 39tc. (czyli już w terminie), a ważył tylko 2400

        Pozdrowiam- mama wcześniaka urodzonego sn.
    • edy77 Re: Rodzaj porodu (cc, naturalny) a rozwój wcześn 17.07.06, 17:44
      Mój Bartek urodził się w 25 t.c. siłami natury.Z tego co pamietam to było juz
      za późno na cc + bali się później stanu zapalnego i konieczności usunięcia
      całej macicy. Poród przedwczesny był spowodowany zapaleniem wewnączmacicznym.
      Bartek ważył 700 g, 7/8 Apgar, sepsa, RDS II-go stopnia,wylewy II-go stopnia,2
      miesiące pod respiratorem. Miał wzmorzone napięcie mięśniowe. Samodzielnie
      siedział jak miał 17 miesięcy skończone,21 jak zaczął chodzić. Napięcie
      mięśniowe mineło. Rehabilitowaliśmy go metodą Vojty. Neorologicznie jest w
      porządku, wzrok-wada po -1 na każdym oku narazie bez okularów( jest po laserze)
      dysplazja oskrzelowo-płucna. W czerwcu byliśmy na badaniu psychologicznym po
      ukończeniu 2 lat. Pani jego rozwój określiła na 23 miesiące a miał wtedy 24,5
      miesiąca. Z tego wynika, że dogania rówieśników. Wcześniki, które leżały razem
      z nami urodziły się przez cc tylko jedna dziewczynka siłami natury ponieważ
      poród złapał jej mamę na ulicy.
      Pozdrawiam
      Edyta
      • mamaigora1 A jaka róznica pomiędzy rozwojem w 23 a 24 m-cu zy 18.07.06, 07:24
        Edy,
        a powiedz czym uzasadniła Pani psycholog fakt, że Bartus rozwija sie tak jak w
        23 m-cu - czy róznica pomiedzy rozwojem dziecka 23 miesiecznego a 24
        miesiecznego jest tak widoczna?

        Chyba troche naciagnęła, żeby za dobrze Bartka nie ocenić, co o tym myslisz?
        • edy77 Do Mamaigora 18.07.06, 09:38
          Przy badaniu Bartek miał wykonąć określone polecenia .Prawdopodobnie w badaniu
          wyszłoby, że ma 24 miesiące ale mój synuś chciał robić polecenia tak jak jemu
          pasowało a nie jak chciała p. psycholog np. miał zamknąć i otworzyć pudełko z
          bardzo wysoką przykrywką. Wymagało to wykorzystania obu rączek a on uparcie
          robił to jedną rączką, ale na końcu od niechcenia zrobił tak jak ona chciała.
          Miał zbudować wieże zrobił to ale nakładał małą wieże na jednego klocka co
          oczywiście kończyło się zburzeniem wieży( w domu oczywiście potrafi to zrobić
          bez problemu). Miał problemy z dopasowaniem figur w momencie gdy przestawiła mu
          kolejność otworów. Pod koniec badania już wcale nie chciał wypełniać jej
          poleceń. Z tego co pisałaś ile powinien umieć 2-latek to Bartek jeszcze nie
          umie się rozebrać ale od jakiegoś czasu staramy się tego nauczyć.
          W zeszłym roku po ukończeniu roczku w badaniu wyszło, że posiada umijętności
          8,5 miesięcznego dziecka czyli zgobnie z jego wiekiem korygowanym. Porównując
          oba badania to rozwojowo dagania swoją populacje.
          Pozdrawiam
          Edyta
          • mamaigora1 Re: Do Mamaigora 18.07.06, 09:41
            wink))

            Mimo wszystko, moim zdaniem róznica pomiedzy rozwojem 23 a 24 miesiaca jest
            nieuchwytna wink)))

            Gratuluje zdolnego synka wink)))
          • edy77 Re: Do Mamaigora P.S. 18.07.06, 09:45
            Za nim zaczeła go testować przypomniała sobie jego historię. A po badaniu jak
            byliśmy u neonatologa to powiedziała :"Rewelacja, super chłopak". Z czego nasza
            p. doktor była bardzo zadowolona. Raczej chyba nie chciała mu obniżyć
            umiejętnosci. Wcale się tym nieprzejmuje że jest te 2 miesiące do tyłu bo po
            tym co przeszedł to i tak pięknie się rozwija.
            Pozdrawiam
            Edyta
    • pestka_wp Re: Rodzaj porodu (cc, naturalny) a rozwój wcześn 18.07.06, 07:20
      Cześć
      Ja mam żal do lekarzy że nie zdecydowali o cesarce. Daniel nie musiał
      przychodzi na świat naturalnie i byłam zaskoczona że zdecydowali inaczej,
      ułożony był prawidłowo był to 31 tydzin ciąży. Niestety po urodzeniu pomimo że
      dziecko ładnie wyglądało spore jak na te tygodnie i żwawe to za kolor skóry
      miał odjete punty Apgar. Daniel przeszedł posocznicę, wylew 2 stopnia jak sie
      okazało potem i w tej chwili ma stwierdzone MPD w wieku 3 lat nie chodzi
      samodzielnie. NIe zgodziłabym się na naturalny poród wiedząc to wszystko co
      dzisiaj, wówczas miałam zbyt duże zaufanie do lekarzy.

      pzdr
      Dorota M i Daniel
    • tabaluga0 Re: Rodzaj porodu (cc, naturalny) a rozwój wcześn 18.07.06, 12:36
      Szymek urodzil sie przez cc, nie bylo akcji porodowej, zadnych skórczy, lecz
      nie było tez wód i trzeba bylo jak najszybciej wyciagac malego.
      Moj gin stwierdzil , ze mamy jechac do szpitala ale nie godzic sie na cc ,
      tylko normalnie, bo i tak z "tego "nic nie bedzie a bede mogla szybciej zajsc w
      ciaze.Cale szczescie ze nikt inny nie wpadł na ten pomysł.Chociaz wszyscy
      mysleli ze nic z " tego" nie bedzie.A teraz prosze!
      Szymek wykonał wiekszosc polecen pani psycholog, chociaz ja go nie ucze w domu
      tych bzdurnych zabaw.Nie mamy nawet drewnianych klocków, czy jakis deseczek z
      otworami. Wykonuje to w okularkach, pokazuje obrazki, nazywa po swojemu,
      wszystko rozumie. Nie umial wyjąc fasoki z buteleczki , bo butelka bardziej go
      zainteresowala niz jakas tam malenka fasolka. Udawał ze pije i glosno przełykał
      slinę.To było smieszne dopiero!

      jest wrazliwy na dotyk, nie lubi pluszaków, boi sie lisci na balkonie. Lubi
      metalowe, zimne i twarde rzeczy.Nie lubi jaksie go przebiera, dotyka, bada.Nie
      lubi obcinania paznokci. Uwielbia naotmiast wyskośc, bujanie, podrzucanie, tego
      sie nie boi, tanczy ze mną, robi obroty, podskakuje, wszedzie włazi.

      Aha, widzialam malenstwo z 25 tc urodzone normalnie, ze zdartą skórka, całe w
      siniakach, wybroczynach
    • sabi35 Re: Rodzaj porodu (cc, naturalny) a rozwój wcześn 18.07.06, 14:42
      Ja urodziłam naturalnie, w 31tc. i był to poród zaplanowany, córeczka ważyła
      1450g i miała sporą główkę. Dziecko ma teraz 7 miesięcy (5 korygowanych) i
      rozwija się wspaniale i to bez ... rehabilitacji i ćwiczeń. Była 2 godziny na
      CPAPie, nie miała żadnych wylewów (porodówka 50m od intensywnej terapii), je,
      rośnie i rozwija się wspaniale. Obraca się już od 4 miesiąca na brzuch i plecy,
      nie ma ani obniżonego ani wzmożonego napięcia, podciąga się samo do siadania,
      nie miało bezdechów, anemii, przetaczanej krwi, infekcji i innych problemów.
      Opinia ordynatora zarówno w klinice dla dzieci jak i położniczej była taka:
      bardzo małe dzieci rodzą się często przez sn, bo są malutkie i
      łatwo "wypływają" przez kanał rodny. Potem dzieci są często prawie już
      zaklinowane w miednicy ale zbyt małe żeby wyciągnąć je podczas cc siłą, to może
      powodować komplikacje. Wtedy też lepszy jest sn, monitorowany na ktg. Dopiero
      między 32-36tc są wskazania do cc, o ile dziecko nie jest bardzo "w drodze".
      Dodam że urodziłam w jednej z najlepszych klinik uniwersyteckich w Niemczech, a
      niemieccy lekarze z kolei mają najlepsze wyniki jeżeli chodzi o ratowanie
      wcześniaków w całej Europie. Ważniejsze są zastrzyki na rozwój płuc i
      zachowanie zasad higieny zarówno w klinice jak i przez personel, oraz unikanie
      transportu wcześniaków na samym początku.
      Byłam wdzięczna lekarzom i położnym, że pozwolili (namawiali) mnie na poród
      naturalny, i wiedziałam że w każdej chwili gotowi byli do cc, jeżeli pojawiłyby
      się jakiekolwiek problemy podczas akcji porodowej.
      • mamaglusia Re: Rodzaj porodu (cc, naturalny) a rozwój wcześn 21.07.06, 12:22
        Mikołaj urodził się w 28 tc. Siłami natury. Ale urodził się w pęcherzu
        płodowym. Taką decyzję podjęli lekarze żeby się jak najmniej uszkodził przy
        porodzie. Nie znam dokładnie "techniki" takiego porodu ale wiem, że pęcherz był
        przebity dopiero po porodzie.
    • ziutka23 Re: Rodzaj porodu (cc, naturalny) a rozwój wcześn 21.07.06, 15:10
      Jak czytałam Wasze posty, to miejscami az mnie zamurowało. Muszę się pochwalić:
      Jestem mamą Maciusia urodzonego w 32 tc przez cc. Mały dostał w 1 min 7 pkt, a
      w 3 min 9 pkt Agpar. Był zupełnie zdrowiutki. Miał 1650 g. W szpitalu leżał 24
      dni. Nic mu nie dolegało i teraz też (9 tydz) nadal jest okazem wrodzonej siły
      i zdrowia.
      Pozdrawiam
      • kawaro Re: Rodzaj porodu (cc, naturalny) a rozwój wcześn 21.07.06, 19:39
        Nie każdy miał tyle szczęścia...
        • mlagodna Re: Rodzaj porodu (cc, naturalny) a rozwój wcześn 23.07.06, 23:39
          Ufffffff
          Ja miałam rodzić naturalnie - rozwarcie było, skurcze od tygodnia - co 4 min,
          1,5 minutowe...
          Wdało się zakarzenie, a przy badaniu odkleiło się łożysko i tak chlupnęłam krwią
          że nie było na co czekać - 5 min później Grześ był na świecie - z wrodzonym
          zapaleniem płuc, z 4 pkt, w 1, 0 pkt w 3 min, 7 pkt w 5 minucie... czyli po
          reanimacji..
          Jakoś wychodzimy z wcześniactwa. Napewno przy porodzie naturalnym i wysiłku z
          tym związanym - nie żył by...
          Ufff strach pomyśleć.
          • piechotka1 Re: Rodzaj porodu (cc, naturalny) a rozwój wcześn 29.08.06, 14:58
            Ja mialam to samo. W 28tc zaczęło odkleilo się przedwcześnie starzejące się
            łożysko. Była też akcja porodowa i urodziląm naturalnie. Oczywiście lekarze nie
            dawali szans Miłoszowi. A on sobie poradził. Mial 700g. i urodzil się w
            zamartwicy. Mial kolejno 1/4/6/7 pkt. w skali Apgar. No i do kliniki miał 50 km!!
            Teraz ma 5 lat. Zaczął chodzić gdy mial 18 miesięcy, późno zaczął mówić, ale
            teraz jest naprawdę fajnym przedszkolakiem smile
            Dlatego trudno powiedzieć, co jest lepsze...Ty myślisz, że Twój Grześ nie żyłby
            , gdybyś rodziła naturalnie, ja się zastanawiam jak by było, gdyby było cc...
            Pytania bez odpowiedzi...My mamy tyle szczęścia, nasze zastanawianie się jest
            czysto teoretyczne, bo jakkolwiek by się nasze dzieciątka nie urodziły - po
            prostu są z nami smile
            Buziaki dla Grzesia
            Ania z Miłoszkiem pięcioletnim wcześniakiem (700g.) i 2,5 -letnim terminowym
            aczkolwiek maleńkim Kajtusiem(2400g.)
    • barmagos Re: Rodzaj porodu (cc, naturalny) a rozwój wcześn 28.08.06, 21:37
      Moja Julka należy do tych najmniejszych wczesniaczków- 26 tc- 840 g. Urodziłam
      wczesniej z powodu zakażenia wewnatrzmacicznego ,przedwczesnego odejścia wod
      płodowych, poprzez cc.

      Uważam, ze w przypadku najmniejszych dzieciaczków nie powinno być watpliwości i
      prób w ogóle rodzenia droga naturalna- takie dzieci nie maja sily na tak wielki
      wysiłek jakim jest poród naturalny.

      Leżąc na oddziale obserwacyjnym w Szpitalu byłam przekonywana przez personel o
      słuszności i wyzszości porodu naturalnego nad cc. I też argumentem było to(
      podobnie jak u tabalugi) ze łatwiej zajde w kolejną ciąże, a z tym dzieckiem
      przecież nie wiadomo..... Przez cała noc leżałam podłaczona do kroplowki z
      oksytocyną, po czym rano okazało sie, po USG, ze dziecko jest ułożone miednicowo
      (chociaż poprzedniego dnia była głowkowo), a rączka dziecka jest już w kanale
      rodnym . Decyzja natychmiastowa o cc przez swietnego ginekologa , a i tak Julka
      była juz porzadnie niedotleniona- kolor skóry siny.... Miała 5 i 6 pnk Agpar,
      wylewy II st., operacje zamknięciaBotala, retinopatięII st. Ten ginekolog
      uratował jej zycie, ponieważ gdyby nie jego upór nie pozwolono by mi na cc.
      Pielegniarka powiedział nam ze ordynator oddziału jest wielkim przeciwnikiem
      cc....
      Uważam , ze już wczesniej powinna byc podjeta decyzja o cesarce, a nie w
      ostatniej chwili- dziecko cała noc meczyło sie niemilosiernie( nie mówiac o
      mnie) zeby sie urodzić, aż w końcu doszło do podduszenia , bo miała ścisłą
      pętlę pepowinową wokół szyi.

      Dziś JUlka ma skończ.18 mcy zycia- chodzi juz od miesiąca, b.dobrze sie
      rozwija, chociaż mozna powiedzieć ze skokowo, a nie harmonijnie- jesli chodzi o
      głowkę- nie lubi mycia, ale masaż, czesanie ok. jest wielką pieszcochą,
      uwielbia sie przytulać, uwielbia głaskanie po pleckach( mozna powiedzieć ze
      jest zagłaskana od maleńkosci przez nas) Nie była rehabilitowana, ale do dziś
      pod kontrolą rehabilitanta.

      Owszem po cc trzeba dziecku sztucznie usunąć wody plodowe z pluc i wszelkie
      kinezyterapie nie pozostaja bez echa ale i tak ma ono większa szanse na
      prawidłowy rozwój.


    • doda2004 Re: Rodzaj porodu (cc, naturalny) a rozwój wcześn 28.08.06, 22:33
      czesć, mati urodził sie przez cc, jak wiesz pewne opóznienia są nie tyle w
      rozwoju umysłowym co w ruchowym inna sprawa ze nie był rehabilitowany , ale
      myślę ze taki rodzaj porodu jest dla tych maluszków mniej inwazyjny
    • piechotka1 Re: Rodzaj porodu (cc, naturalny) a rozwój wcześn 29.08.06, 14:44
      To pytanie jest akurat jednym z tych, na które chyba nie można dać jednoznacznej
      odpowiedzi. Mój Miłosz urodził się w 28tc. z wagą 700g. Urodzil się silami
      natury, ale tylko dlatego, że lekarze nie dawali mu szans na przeżycie i jak
      mnie przed porodem poinformowali " Musimy walczyć o Pani zdrowie, a nawet życie.
      O dziecku proszę zapomnieć. Będziemy rodzić naturalnie, bo jest akcja, a pani
      się wykrwawia, poza tym szkoda pani ciąć, bo przecież nie ma pani jeszcze
      dzieci, tego dziecka też nie będzie i na pewno będzie pani jeszcze kiedyś
      rodziła, więc szkoda ciąć..."
      A zatem urodzilam silami natury, a raczej siląmi lekarza, co mi się na brzuchu
      wręcz położył, bo nie mialąm motywacji do rodzenia...Jak się okazalo
      nieslusznie. Miłosz zadziwil lekarzy, szybko anestezjologa szukali i musial 20
      minut na zaintubowanie czekać. Wydawałoby się, że nie maial szans - urodzony
      siłami natury, od kilku tygodni niedożywiony z powodu niewydolności łożyska (
      dzieci w 28 tygodniu ważą około 1200-1300, a jednak byl silny. Ja też wcześniej
      na rozwój jego płucek nic nie dostaląm. Pierwszy raz surfaktant podano mu w
      klinice, do której trafil dopiero po kilku godzinach. A poradzil sobie świetnie,
      bo tylko 2 doby był pod respiratorem. Od 10 doby oddychał sam i poszedł z OIOMU
      na patologię. Potem już tylko czekaliśmy aż urośnie i zacznie sam ssać. Miał
      wylewy IIstopnia i zakażenie wewnątrzmaciczne. Urodzil się w zamartwicy z 1
      maleńkim punkcikiem, a jednak mial siły by walczyć. Takim sposobem po 72 dniach
      pojechal do domku - hura!!!
      Teraz Miłosz ma 5 lat - ma pewne niedociągnięcia względem rówieśników - później
      mówił, siedział, chodził, dłużej i z pewnym wysilkiem wielu rzeczy się uczy. Ale
      umie już liczyć do 20, zna cały alfabet i potrafi napisać praktycznie każdy
      wyraz, choć czyta tylko te krótsze i jest naprawdę fajnym choć trochę
      niestabilnym emocjonalnie dzieckiem.
      Tak jest. Pytanie czy byłoby inaczej gdyby urodzil się przez cc? Któż to może
      wiedzieć...Szwagierka, która jest położną w Niemczech twierdzi, że tam robią
      cesarki tylko w przypadku zagrożenia życia, gdy nie ma szans na porod naturalny.
      Jednak ponoć nawet tak małe wcześniaki rodzą się naturalnie jeśli jest akcja
      porodowa i wystarczające rozwarcie. Fakt - przy tym porodzie zostaląm mocno
      nacięta dla dobra dziecka... Ale jakiż to problemwink

      Pozdrawiam,
      Ania z Miłoszkiem wcześniakiem i terminowym Kajtusiem
    • anutek115 Re: Rodzaj porodu (cc, naturalny) a rozwój wcześn 29.08.06, 21:54
      Zgadzam się, że to pytanie na które nie ma jedynej słusznej odpowiedzi.

      Ja rodziłam przez cc (gestoza o podobno najgwałtowniejszym przebiegu, jaki
      personel miał odkazję podziwiac), ze mną rodziły dwie koleżanki - jedna
      naturalnie (dostała skurczy na ulicy i nie było wyjścia, główkę urodziła już w
      karetce), druga przez cc (odklejające się łożysko). Wszystkie dzieci o podobnych
      parametrach wagowo-wzrostowych, podobny wiek ciąż (30-31t). W najlepszym stanie
      była córeczka koleżanki od cc, w najgorszym - mój Mikołaj - 1 pkt Apgar,
      zamartwica, wylewy, niedomknięty przewód Botala, zapalenie płuc, najlżejszy z
      całej trójki, itd. O sznsach nie mówił mi nikt, usłyszałam tylko, że jeśli
      przeżyje tydzień, to coś będzie można wyrokowac...
      I co? Po trzech krytycznych dniach pod respiratorem dziecko wyszło na prostą po
      czym ruszyło po niej biegiem. Pierwszy z całej trójki nauczył się ssac, a
      apetycik miał, że daj Boże każdemu. Odwiedziliśmy wszystkich specjalistów, i
      większośc wizyt ograniczała się do (zdziwionego): "Wszystko w porządku, proszę
      przyjśc za miesiąc". Mikołaj zaczął mówic i chodzic w terminie dla zdrowych
      dzieci, a nie zgodnie z wiekiem korygowanym. Miał lekkie napięcie mięśniowe, ale
      nawet neurolog twierdził, że to nie napięcie, ale temperament smile. Prawdziwy,
      mały bohater (dostałabym szału, gdyby ktoś przy mnie powiedział "jesteś
      zwycięzcą, urodziłeś się". Dla mnie zwycięzcą jest mój syn, miał sto razy więcej
      sił niż ja). Jest w najlepszym stanie z całej trójki urodzonych z nim razem
      dzieci. Ale wydaje mi się, że w stanie, w jakim był porodu naturalnego by nie
      przezył.
      Aha, a to urodzone noemalnie jako jedyne miało problemy z bezdechami, bardzo
      poważne (opuściło szpital z mamą ostatnie, po dwóch miesiącach), ale nie wiem,
      czy sposób porodu miał z tym związek.
      • ewelina-s-82 Re: Rodzaj porodu (cc, naturalny) a rozwój wcześn 02.09.06, 20:18
        To ze u Sary jedynym ratunkiem bylo cc wiem teraz napewno(33tc odklejajace
        lozysko i masywny krwotok)miala obnizone napiecie miesniowe,ale juz sama siedzi
        staje(cud ze do tego doszla bez rechabilitacji)lubi pluszowe misie ,ale w
        kapieli jest malo aktywna i jak chlapie to delikatnie zeby nie chlapnac w
        oko,no i laskotki ciezko u niej wydobywaja smiech,a kazda przewrotka podczas
        siedzenia konczy sie rozpaczliwym placzem...moja siostra miala jakies szkolenie
        podczas ktorego prowadzaca opowiadala jakie sa roznice miedzy dziecmi
        urodzonymi przez cc a sn.generalnie chodzi o to ze sn powoduje u dziecka
        odczuwanie kazdym miesniem a dziecicc sa tego pozbawione stad nadwrazliwosc na
        dotyksmile
    • margerita75 Re: Rodzaj porodu (cc, naturalny) a rozwój wcześn 03.09.06, 17:47
      Witam mamy wcześniaków! Moja córcia urodziła się w 36/37 tc przez cc, bo takie
      teoretycznie było wskazanie (łożysko przodujące). Akcja porodowa zaczęła się
      wcześniej, miałam regularne skurcze, a lekarze debatowali nad sposobem porodu
      mimo wcześniejszej diagnozy (łożysko częściowo zakrywało szyjkę). Opamiętali się
      dopiero, kiedy zaczęłam krwawić w wyniku odklejenia się łożyska i zdecydowali
      się na cc. Mała urodziła się zasiniona, na szczęście miała 9 punktów w pierwszej
      i 10 w trzeciej minucie, ale zasinienie główki utrzymywało się jeszcze przez 3
      dni. Dodatkowo była owinięta wokół szyi pępowiną. Myślę, że gdyby doszło do
      porodu naturalnego, to wynik nie byłby wcale rewelacyjny, a tak na szczęście jak
      dotąd wszystko jest raczej ok, może poza zbyt dużym napięciem mięśniowym.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka