Mam 20 lat i jestem mamą prawie 3 miesięcznego Sebastianka. Urodził się w 25
tyg ciąży, ważył 1 kg, mierzył 37 cm. urodził się w zamartwicy,miał problemy
z oddychaniem, przez prawie 2 miesiące leżał pod respiratorem w inkubatorku.
Miał zamykany przewód Botala. Ma retinopatie, ale jest już po zabiegu i mam
nadzieje że nie będzie żadnych komplikacji. 2 dni po operacji mieliśmy iść do
domu, ale zatrzymano nas na obserwację na oddziale pedriatri. z braku miejsc
położono nas z dziećmi chorymi na zapalenie płuc

jestem 24 h na dobę z moim
syneczkiem. dziś złapał w szpitalu wirusa i ma wymioty i biegunke. czasami
brakuje mi sił aby dotrwać do wymarzonego powrotu do domu, ale wtedy patrzę
na swoje piękne dzieciątko i wierzę że to wkrótce nastąpi...