Kacperek spędził dziś swoją pierwszą noc bez pieluszki. Jestem strasznie
dumna ze swojego Smyka. Ma przecież 2 lata i 4 miesiące. Co prawda wstawałam,
sprawdzałam, wiadomo jak to pierwszy raz. Wysadziłam go na nocniczek o
północy i potem dopiero o 5 rano. Wychodzi na to, że w nocy siusia co 5
godzin, bo spać idzie ok. 19.
Mam nadzieję, że zdołamy ten sukces powtórzyć w kolejne noce i już na zawsze
pożegnamy się z pieluchami.
Jak tylko rozstaniemy się z papkami zabierzemy się za cycusia (smoczek -
gryzak). Życzcie nam powodzenia

)