01.12.07, 16:58
Mam pytanie do rodziców, których dzieci alergicznych. Antoś do tej
pory (20 mcy) nie był alergikiem. Jadł od zawsze mleko zwykły
Bebilon, czasami jadł jogurty, serki. Ubranka od 10 mcy piorę w
zwykłym proszku i nic do tej pory się nie działo. Nagle wyskoczyła
mu czerwona plamka na policzku- średnica ok 1,5 cm. Było to już
miesiąc temu. Do tej pory nie zniknęła. Na drugim policzku pojawiły
się różowe wypryski.
Teraz już nie pamiętam dokładnie co mógł jeść miesiąc temu, co by
spowodowało alergię. Kilka razy zjadł słodycze z czekoladą, parę
razy madnarynki. W tym samym czasie kupiłam mu też nową pościel (i
niestety z własnej głupoty jej nie wyprałam)- może to jest to? Ale
skoro już od mniej więcej 2 tygodni nie dostaje nic co mogłoby go
uczulić, czy te plamki nie powinny już zniknąć? Nie mam wogóle
pojęcia na temat leczenia alergii, szukania alergenów. Czy to
możliwe, że nagle uczulił się na mleko, które dotychczas jadł?
Obserwuj wątek
    • hankam Re: Skaza 01.12.07, 17:08
      Możliwe.
      Najlepszą metodą leczenia (jeśli możemy mówić o leczeniu) jest dieta
      eliminacyjna.
      • anjazzielonego Re: Skaza 01.12.07, 17:20
        Traganku,
        moje dziewczyny też mają plamy na policzkach, ale one znikają same, np po 10-20
        minutach. Czasem są takie na cały policzek i też nie wiemy, od czego.
        Ja zastanawiam się, czy to nie alergia na koty, ale modlę się, by to nie było to....
        Ciężko spamiętać, co i kiedy jadło dziecko, roczniaki przecież powinny już
        wszystkiego próbować. Z drugiej strony czekolada i cytrusy to bardzo silne
        alergeny, więc może odstaw na razie i sprawdź, czy się coś poprawia.
        Ja piorę w zwykłych proszkach odkąd skończyły pół roku, bo po Jelpie, żeby było
        śmiesznie, Emila miała potworne uczulenie, sądzę też, że nie można trzymać
        dzieci pod kloszem. To właśnie zbyt duża higiena (wręcz sterylność) sprawia, że
        dzieci nie nabierają odporności.
        Wracając do tych plam na policzkach - ja nic z tym nie robię, sprawdzam, czy nie
        mają plam w zgięciach łokciowych, czy nie ma suchej, szorstkiej skóry, czy nie
        marudzą, nie drapią się. Odpukać nic takiego nie wystąpiło, więc nie idę z tym
        do lekarza.
        • tolka11 Re: Skaza 01.12.07, 18:58
          Moje wcześniaki i niewcześniak to też skazowcy. U najstarszej i
          najmłodszej skaza białkowa wyszła natychmiast, z tym, że u
          najmłodszej jest słaba. natomiast u Miłosz ujawniła się w 2gim roku
          zycia. Nagle go obsypało. W tej chwili u najstarszej [prawie 10 lat]
          skaza jest słaba i nie stosuję diety. U Miłosz muszę uważać i nie
          szaleć z produktami mlecznymi i rybą, Sara mleko dostaje rano i
          wieczorem trochę ułatwiła sprawę, bo kategorycznie, ku mojej
          rozpaczy, odstawiła się niedawno od piersi]. W razie wysypki u nas
          niezawodne są kąpiele w krochmalu.
          • 100ania Re: Skaza 02.12.07, 11:23
            Igor jest atopowcem i do 10-tego m-ca życia reagował wysypką na wszystko. Z tym, że przy niektórych produktach organizm przyzwyczajał się i wysypka znikała, przy innych wysypywało go coraz bardziej i te odstawiałam.
            Ale zdarzały się nawet takie sytuacje, że stosowałam przez dłuższy czas "pewną" dietę i nawet kiedy nie wprowadzałam nic nowego plamki się pojawiały, a potem znikały
    • 78goska Re: Skaza 02.12.07, 13:44
      jeśli odstawisz alergen, to objawy znikają na pewno wcześniej niż po
      miesiącu, więc jeśli to alergia musi mieć wciąż kontakt z tym czymś
      co go uczula.spróbuj odstawić wszystko co może być przyczyną
      (pościel, czekolada itp.) i potem wprowadzaj po jednej rzeczy na
      parę dni, żebyś wiedziała od czego.Ja bym się jeszcze skonsultowała
      z dermatologiem, bo miesiąc to trochę długo się utrzymuje.
    • 78goska Re: Skaza 02.12.07, 13:50
      aha, jak też pytałam lekarza o skazę, bo mała miała całą czerwoną
      twarz- jak się okazało potem, założyłam jej skarpetki niemowlęce na
      ręce(ponieważ ściągała łapki niedrapki,a miała dni kolkowe i
      paznokci nie dało się obciąć)i tarła nimi o buzię-i stąd.Zniknęlo
      następnego dnia po zdjęciu skarpetek, ale położyłam ją na brzuchu i
      wróciło, bo sobie buzię podrażniła pościelą.Teraz znika
      wolniej.Sprawdż czy dziecko tego nie pociera, bo wtedy sobie
      dodatkowo podrażnia. A o skazie dowiedziałam się że wtedy skóra jest
      bardzo sucha-"jak tarka"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka