mama-cudownego-misia
07.04.08, 16:47
Już się w sumie umówiłam do pediatry, ale niestety ma czas dopiero jutro po
południu... Może któraś z Was miała podobnie:
zaczęło się od tego, że jakiś ponad tydzień temu przestała jeść wszystko
kwaśne (najpierw owoce, potem zupy), potem znielubiła ciepłe jedzenie (pije
tylko płyny w temp. pokojowej), wreszcie przestała jeść w ogóle, i daje się
nakarmić tylko w czasie drzemek, kiedy to ma apetyt zupełnie normalny.
Nie ma temperatury, jest pobudzona, więcej niż zwykle gryzie zabawki, ale
dziąsła nie są zmienione (ani zaczerwienione, ani zbielałe, ani spuchnięte), a
ona się nie ślini. W nocy zrobiła mi koncert życzeń, na który pomógł
paracetamol. Do tego dzisiaj zaczęła mi robić częste kupy na granicy biegunki.
Rano macała też sobie prawe uszko.
Myślicie, że to może być ząbkowanie, czy raczej się jakieś choróbsko przypałętało?