Chciałam się Was poradzić w pewnej nietypowej sprawie. Otóż mój Maks (11 m-cy
ur., 8,5 kor.) od tygodnia całkowicie zbojkotował butelkę. Już od jakiegos
czasu jadł z butli znacznie mniej niz do tej pory, ale teraz to juz wogóle
nawet do buzi nie chce smoka wziąć. Wszystko wcina łyżeczką i ładnie mu to
wychodzi. Pije z niekapka. Co robić- odpuścić mu tą butlę? Nie wiem czy nie za
wcześnie na całkowite przejście na łyżkę? Kurczę, chyba mam juz w domu
dorosłego faceta

))