Dodaj do ulubionych

napompowany brzuszek

27.04.08, 15:18
od 2 tygodnimamy problem z frania brzuszkiem. jest strasznie napompowany,
wyglada jak zabka. wprawdzie pozbywa sie tegopowietrza, ale caly czas powstaje
nowe, a maly prezy sie iwygina. spac nie moze. najlepiej mu na brzuchu. daje
mu espumisan do mleka.karmie swim odciagnietym, ale to wogole nie pomaga.
jeszcze mu sie zaczela taka gesta slinka tworzyc w buzce, ktorej nie moze
odkaszlnac czasem. juz sama nie wiem co robic. mozliwe zeby to byla kolka? ale
to jest takcalymi dniami ,nie o jakiejs okreslonej porze...podczas jedzenia
tez sie prezy. najchetniej jadlby co 2 godziny. najpierw domGA sie butli ale
po kilku lykach zeczyna bycniespokojny i placze. juz nie wiem co robic. kupki
robi dobrze prawie za kazdym przewinieciem
Obserwuj wątek
    • bijou82 Re: napompowany brzuszek 27.04.08, 15:50
      izetko - ja bym poszła do pediatry albo neonatologa.
      trudno stwierdzić co to może być.a lekarz zobaczy brzuszek,podotyka
      czy twardy czy miekki - posłucha
      może to kolka,a może co innego?
      myślę że najlepiej będzie jak synka ktoś zobaczy i zadecyduje jakie
      leki ewentualnie-a może poprostu kładzenie na brzuszku - może to
      wzdęcia??
      no nie wiem...
    • ania.silenter Re: napompowany brzuszek 27.04.08, 16:13
      Moja Ola miała podobnie (czy to to samo nie wiem) bo łykała powietrze podczas
      jedzenia, bardzo ją to męczyłosad. Trwało dość długo mimo infacolów, espumisanów
      i innych leków. Przeszło dopiero, gdy układ pokarmowy bardziej dojrzał. Moja
      młodsza córka miała takie kolki,że wylądowaliśmy w szpitalu (wydawało mi się
      niemożliwe żeby dziecko tak cierpiało przy zwykłej kolce), przebadano ją od stóp
      do głów - rozpoznanie: kolka. Skończyła się jak nożem uciął jak Ada miała ok. 5
      miesięcy.
      • ania.silenter Re: napompowany brzuszek 27.04.08, 16:21
        doczytałam, że Franek ma ponad 5 miesięcy. Jednak zapytałabym pediatry co on
        myśli na ten temat. Trochę późno jak na kolkę...
    • mama-cudownego-misia Re: napompowany brzuszek 27.04.08, 16:24
      A ile maluszek ma?
      To faktycznie wygląda na wzdęcie lub kolkowy brzuszek. Może być tak, że
      maleństwo nie toleruje czegoś w Twojej diecie (nabiału? Masła? Jakichś warzyw
      lub owoców? Czekolady? Orzechów? Miodu? Ryb? Jajek? Te produkty najczęściej
      wywołują kolkę), albo po prostu ma jeszcze bardzo niedojrzały układ pokarmowy.

      Jeśli sam espumisan nie działa, a stosujesz go już kilka dni, to chyba czas się
      udać do pediatry. Może zaleci gripe water albo debridat. Na razie masuj brzuszek
      ciepłymi (zagrzanymi w gorącej wodzie) rękami z oliwką ruchem przypominającym
      odwróconą literę C wokół pępka - od żeber po spojenie łonowe.
      • izetka Re: napompowany brzuszek 27.04.08, 16:33
        franus ma 4 miesiace - 1 korygowany. urodzil sie w sylwestra 2007 w 27 tyg.
        ciazy. tamta sygnaturka chyba oszalala smile! juz ja skasowalam.pediatra juz go
        widzial i powiedzial ze ma brzuszek pelen poweitrza. nawet na usg bylo idac, bo
        akurat bylismy na kontrli serduszka. jescze sie mu jakis katar pojawil wlasnie
        ide do aptekisad( jutro pojde do lekarza bo dzisiaj niedziela i musielibysmy do
        szpitala isc na pogotowie sad, a tego wole uniknac.
        • mama-cudownego-misia Re: napompowany brzuszek 27.04.08, 17:22
          Idź, idź, lekarz pewnie przepisze debridat, i za 2 tygodnie będzie wszystko ok.
          1 miesiąc korygowany to akurat wiek kolek, a wcześniaki je mają baaaardzo
          często, ze względu na niedojrzały układ pokarmowy. My też nie mieliśmy koncertów
          o określonej porze (typowa koka), tylko tzw. kolkowy brzuszek - wzdęty,
          sprawiający problemy szczególnie w czasie jedzenia.

          Tu kiedyś wkleiłam wszystkie sposoby na kolki, które mi się udało wynotować, jak
          jeszcze łaziłam z brzuchem:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15302&w=76446124&a=76453395
          Może akurat coś z tego pomoże. Ale najpierw niech lekarz zobaczy brzucho, do
          tego czasu najwyżej masaż, żeby pomóc w wydaleniu gazów.
          • izetka Re: napompowany brzuszek 27.04.08, 17:34
            ok ide do apteki kupie gripe water. debridat nie wiem czy tutaj jest znany bo
            mieszkam w niemczechsad ale napewno miaja jakis odpowiednik. w razie co to jak
            to gripe water podawac?? i powiedzcie mi jeszcze co na ten katar zastosowac.
            jutro dzwonie do lekarza, ale nie chce czekac do jutra. moze uda nam sie juz
            dzisiaj zwalczyc to cholerstwo. katarek jest bardzo maly i nie wyxcieka, tylko
            slychac go przy oddychaniu, ze cos tam charczy w nosku. ale wpusculam mu troche
            mleka z piersi do noska i jak to odkichnal to z takim dosyc duzym glutkiem wiec
            cos tam siedzi sad moze kupie narazie wode morska i pozakraplam a jutro sie zobaczy.
            • mama-cudownego-misia Re: napompowany brzuszek 27.04.08, 20:19
              > wpusculam mu troche mleka z piersi do noska
              Izetko, ja przepraszam za wyrażenie, ale ręce mi opadły. Czyś Ty kobieto
              zwariowała?? Ja się nie dziwię, że dzieciak ma katarek, jeśli mu specjalnie
              zalewasz nos pożywką dla bakterii, która jednocześnie podrażnia śluzówkę. To
              trzeba było kranówy wziąć, jak soli fizjologicznej w ampułkach czy sprayu nie
              masz...

              Proszę Cię, wykaż przynajmniej tyle cierpliwości, żeby sama nic nie kombinować
              ani nie podawać, tylko poczekać, co lekarz powie.
              A do nosa kup sól fizjologiczną (może być morska) w ampułkach albo sprayu i
              aspirator podobny do tego:
              allegro.pl/item352396671_aspirator_frida_na_katar_w_pudelku_filtry_14szt.html
              I wypłucz biedactwu to mleko z nosa, zanim mu się krzywda stanie... sad
              • izetka Re: napompowany brzuszek 27.04.08, 21:04
                no sluchaj tutaj wszscy lekarze i farmaceuci cos takigo zalecaja. sol
                fizjologiczna tez juz mu zakroplilam. na razie z brzuszkiem jest chyba leüiej
                kupilammu ten lefax i jest juz spokojniejszy.
                • mama-cudownego-misia Re: napompowany brzuszek 27.04.08, 21:18
                  Nie słuchaj takich rad. Większość katarów bierze się właśnie z zalania noska
                  pokarmem, nie z przeziębienia czy wirusów. Nawet jak CI się zaleje przy
                  karmieniu, powinnaś przepłukać solą fizjologiczną.
                  • kicia031 Re: napompowany brzuszek 27.04.08, 23:09
                    Mamo misia - nie masz racji. Pokarm matki jest bardzo znana metoda na leczenie
                    kataru u niemowlat, powszechnie zaleca sie nia zwlaszcza w niemczech,
                    spraktykowalam ja na mocih chlopakach, zwlaszcza w ciagu pierwszyshc 6 miesiecy
                    zycia przynosi efekty tak spektakularne, ze to az niewiarygodne.
                    • mama-cudownego-misia Re: napompowany brzuszek 28.04.08, 07:14
                      Kiciu, zakrapianie mlekiem jest po prostu jednym z wielu okołodziecięcych
                      przesądów, i wydawało mi się, że jest to fakt dość znany, tak samo, jak opinie
                      pediatrów o nim. We Francji nawet swego czasu był uwzględniony w kampanii
                      walczącej z 20 mitami odnośnie opieki nad dzieckiem (bo w przeciwieństwie do
                      proponowanej tu przez jedną z pań metody na kolkę polegającej na przelewaniu
                      białka z jaja nad brzuszkiem dziecka zalanie nosa dziecka mlekiem może być
                      szkodliwe).
                      Oczywiście, że może pomóc, jeśli dzieciak mleko wykocha, bo jak każdy płyn
                      wprowadzony do noska spowoduje odruch kichania. Ale przy okazji jest świetną
                      pożywką dla bakterii i świetnie ten nosek podrażnia. Po co ryzykować? Niech
                      mleczko zostanie tam, gdzie jego miejsce (buzia-przełyk-brzucho), a do płukania
                      nosa należy używać fizjologicznego roztworu soli.
                  • agasonesta Re: napompowany brzuszek 28.04.08, 09:31
                    owszem jak się pokarm cofnie,
                    • mama-cudownego-misia Re: napompowany brzuszek 28.04.08, 09:45
                      Wiesz, to wystarczy na chłopski rozum: w noskach naszych maluchów siedzą różne
                      szpitalne gronkowce, pseudomonasy, pneumokoki i inne świństwa. A my im
                      dostarczamy pożywki bogatej w cukry, białka i tłuszcze, niby tam mającej jakieś
                      przeciwciała, ale te przeciwciała przecież same z bakteriami nie walczą, tylko
                      stanowią swoisty "system naprowadzania", bo do walki z bakteriami potrzebne są
                      jeszcze leukocyty. Niby jak ma to pomóc dzieciakowi?
                      Co innego sól fizjologiczna - łzy też spływają do noska, rozrzedzając wydzielinę..
                • agasonesta Re: napompowany brzuszek 28.04.08, 09:30
                  tez o tym słyszałam choć nie stosuje
    • ania.silenter Debridat 27.04.08, 18:10
      Stosowałam u Ady, a jakże - działał w ten sposób, że w ten dzień, kiedy dostała
      kolka była mniejsza a dzień później - 2 razy większasad. Spróbuj może dać Lefax
      albo Sab simplex (oczywiście zapytaj lekarza co on radzi) u niektórych dzieci
      działa, u Duśki nie.
      My przerabialiśmy po kolei:
      - Debridat (nie wiem czy można dać wcześniakowi),
      - Sab simplex,
      - wszelkie koperki (z Gripe Water na czele),
      - proszek troisty,
      - Infacol,
      - Espumisan,
      ze sposobów "nielekowych" stosowaliśmy masaże brzuszka, ciepłe pieluszki na
      brzuszek, suszarkę itp. Każde dziecko jest inne i każdemu co innego pomaga. Nam
      pomógł czas.
      • izetka Re: Debridat 27.04.08, 19:25
        ok kupilam lefax. czyto mozna do kazdego karmieniadodawac, czy tylko raz
        dziennie? gripe water tutaj nie znaja sad martwi mnie ten katar, obysmynie
        wyladfowal w szpitalu znowu sad
        • ania.silenter Re: Debridat 27.04.08, 21:30
          Kojarzy mi się, że dawałam raz dziennie ale to było 3 lata temusmile. A co jest
          napisane w ulotce??
          • aneciamamawiki Re: Debridat 05.05.08, 21:36
            na katar najlepsze psiukanie woda morska i odciaganie frida a na
            kolki sab simplex,POzdrawiam
            • tunelinda Re: Debridat 06.05.08, 00:24
              Mojemu synkowi na kolki nie pomagał espumisan, ani gripe water, ani sab simplex,
              a dietę miałam restrykcyjną. Stosowalam tez odbijanie kilkarazy w czasie
              karmienia i masaże brzuszka ze średnim skutkiem, neoatolog przepisała nam też
              debridat. Ale jak było bardzo źle to go odgazowywałam taką rurką doodbytniczą
              specjalną kupioną w sklepie z zaopatrzeniem medycznym ( po jednej stronie ma
              zaokrąglony koniec, który smaruje się wazelinką i wklada do pupki), oczywiście
              robiłam to w ostateczności, jak nie pomagały czopki viburcol i bardzo
              delikatnie(przez rurkę wydostaje się kupka z bomblami powietrza i to daje ulgę).
              Widziałam wcześniej, jak to robią pielegniarki w szpitalu kilka razy małemu i
              pomagało. Ale tak ostatecznie problem kolkowy zakończył się u Alusia po operacji
              na przepuklinkę, którą miał, jak skończył 3,5 mc. Widocznie bolało go, jak
              wypełnione gazami jelitko dostawało się do moszny. A może poprostu nauczył się
              jeść nie połykając powietrza... Mam nadzieję, że nie ześlecie na mnie gromów za
              radę z odgazowywaniemwink
              • mama-cudownego-misia Re: Debridat 06.05.08, 08:23
                Wiesz, lepsze to, niż sposób naszych mam, czyli kręcenie w odbycie termometrem.
                Jak jeszcze byłam w ciąży, jakaś durna mama taki termometr złamała, i chirurdzy
                się musieli naprawdę bardzo napracować, żeby pozszywać do kupy odbytnicę pociętą
                szkłem i poparzoną rtęcią uncertain.
                Tyle, że bezpieczniejsze są jednak czopki glicerynowe, bo mniej podrażniają
                śluzówkę. No i mama, która nigdy nie widziała, jak to się robi, może za głęboko
                wepchnąć, sprawić ból i uszkodzić delikatny nabłonek jelita. Ale faktycznie
                czasem nie ma innej rady...
                • izetka Re: Debridat 06.05.08, 14:11
                  lefax zdzialal cuda. chociaz pan w aptece odradzal mi kupowanie bo powiedzial
                  ze skoro espumisan nie pomaga to lefax tez nie pomoze. a jak dlugo mozna to
                  podawac wlasciwie? bo narazie mu dodajemy do jedzienia za kazdym razem..., ale
                  nie wiem zebysmy nie przedobrzyli. moze mu to zaszkodzic jak bedziemy podawac
                  zbyt dlugo?
                  • mama-cudownego-misia Re: Debridat 06.05.08, 18:56
                    Wiesz co, problem w tym, że każdy z tych preparatów inaczej się podaje. W Polsce
                    masz infacol (podawany przed każdym karmieniem), esputicon (kilka kropelek kilka
                    razy dziennie), i jeszcze kilka innych. Każdemu brzusiowi co innego pasuje. Poza
                    tym mój pediatra twierdzi, że Sab Simplex działa lepiej na niektóre dzieci, bo
                    jest lepiej oczyszczony...
                    Nie znam lefaxu, ale jeśli to jest sam esputicon, to się nie wchłania i możesz
                    podawać, aż nie będzie już potrzebny.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka