mamakubusia9
06.05.08, 21:44
11.04 urodziłam bliźniaki w 32tc. Matylda miała 1600g i 6pkt Apgar,
a Błażej 1800g i 5pkt. Jeszcze cały czas są w szpitalu w
inkubatorkach. Na szczęście samodzielnie oddychają i w miarę dobrze
jedzą mój odciągnięty pokarm. W ostatnim tygodniu wreszcie zaczęli
przybierać na wadze bo wcześniej nie było tak różowo. Najgorsze jest
to, że nie mogłam zostać w szpitalu i dojeżdżam codziennie 40km w
jedną stronę ze świeżym mleczkiem. Straszne to rozstawanie się z
maluszkami, ale nic nie można na to poradzić. Oby jak najszybciej
zdrowiały, rosły, żebym mogła zabrać moje serduszka do domu.
Jak Wy sobie z tym radzicie/ radziłyście?