kasia284
02.06.08, 08:33
Kolejny problem, 3 dni temu włączył się monitor oddechu( Kubuś ma 6
metrykalnych, 3,5 korygowane), a że wydarzylo się to w nocy wstałam
spanikowana wzięłam go na ręcę, potrząsnęłam i nawet nie spojrzałam
czy oddychał czy jest siny?, czy to wina maszyny? Stwierdziłam ,ze
nie będę panikować, ale dziś o 2 w nocy znowu włączył się, i zamiast
zachować zimną krew ja poderwałam się i znów potrzasnełam nim, ale
nie sądzę ,ze to wina monitora, dziwne nigdy dotąd nie włączał się?
CO mam robić? Jutro idziemy do neurologa. Miałyście też tak? Kubuś
miał dysplazję ale po niej podobno nie ma śladu, miał też bottala,
tez się zarósł. Ma wiotkość krtani, i codziennie mu charczy w
gardziołku, ale to wina wiotkości. Nie mam pojęcia co się dzieje, i
jak sprawdzić czy to wina monitora???