mamajuleczka
04.06.08, 09:52
Wreszcie i my mamy roczek!!!
Urodzony w 35 tygodniu z wagą 2520g,50 cm, wydawać by się mogło, że
całkiem duży wcześniaczek. Niestety, wymęczony podczas porodu -
zepsute ktg, brak reakcji położnej i zamiast cesarskiego cięcia
musiał urodzić się siłami natury, choć nie powinien, nie dość
przecież, że był wcześniaczkiem to ułożonym stópkami. Po godzinie
zaczęły się problemy z oddychaniem, przewieziony do innego szpitala,
podłączony pod respirator, RDS III/IV, bardzo duże problemy
krążeniowe po interwencji ręcznej, wylew II stopnia, a na koniec
zapalenie opon mózgowo- rdzeniowych.Miesiąc w szpitalu, a potem
tylko wizyty u specjalistów, rehabilitacja.
Dziś, Julek jest żywym pogodnym dzieckiem, jeszcze nie chodzi ale
już bardzo ładnie raczkuje,staje przy meblach. Poza tym jest wielkim
psotnikiem. W zeszły piątek byliśmy na badaniu słuchu, niestety
badania nie wyszły najlepiej, choć poprzednie były bez zarzutu. Pani
logopeda mocno nas wystraszyła, ale gdy wróciliśmy z wynikami do
lekarza stwierdził, że to z powodu przeziębienia i zalegającej
wydzieliny. Mam nadzieję, że się nie mylił. Badania mamy powtórzyć
po wakacjach. Jest tylko strasznym maluchem, waży niespełna 7,5 kg,
ale chyba to rodzinne, gdyz moja córcia urodzona o czasie kończąc
rok wazyla podobnie
Dziś razem z Julkiem obchodzi urodziny, gdyż oboje urodzili się tego
samego dnia, tylko z dziesięcioletnią różnicą