Witajcie,
Zaczynam się coraz bardziej martwić. Moja niuńka ma 10 miesięcy i nie składa
sylab. W ogóle ich nie mówi... Nie wiem, czy to kwestia nie rozwiniętego
aparatu mowy, czy czegoś innego.
Poza tym, słuch ma rewelacyjny, rozumie dużo, np. gdzie są buciki, przynieś
coś, zrób papa, kosi kosi. Otwiera, zamyka, przewraca, dopasowuje różne
rzeczy, zna zależność przyczynowo-skutkową, szuka schowanych rzeczy, więc
chyba intelektualnie ok. Ruchowo super - chodzi przy meblach, siada, raczkuje,
manipuluje małymi przedmiotami....
Nie mam pojęcia skąd opóźnienie w sferze mowy