zielone_pasemko
13.08.08, 10:27
W momencie narodzin mieliśmy bardzo dużo szczęścia. Syn ważył jak
dziecko donoszone, oddychał sam i tylko 2 dni był w inkubatorze. Był
wiotki i asymetryczny ale po roku ćwiczeń dogonił sprawnością swoich
równieśników. Teraz przejdę do sedna mojego tematu. Zastanawiam się
jak wcześniaki funkcjonują w dalszym życiu? Z jakimi problemami
muszą się zmagać. Mój syn jest na pograniczu dysleksji, ma
stwierdzoną dysortografię, od lat pod opieką logopedy bo nie
artykułuje prawidłowo. Ma wadę postawy. Myślę, że wcześniactwo miało
wpływ na te sprawy. Mój drugi syn, urodzony w terminie, nie boryka
się z takimi problemami.