Dodaj do ulubionych

Nie chce lezec:-(((

22.09.08, 13:20
Kobietki moze macie jakis sposob. Otoz moja mala wogole nie chce lezec nawet
jak troche podniose glowke w wozku to drze sie w nieboglosy a na raczkach jest
ok usmiecha sie gaworzy. Nigdy nie uczylam jej noszenia i do niedawna bylo ok.
Nic kompletnie nie moge zrobic nawet obiadu zjesc bo o zgrozo nawet usiasc nie
moge tylko musze stac. Moze macie jakies pomysly jak ja odzwyczaic. Juz nawet
kupilismy mate edukacyjna bo mialam nadzieje ze sie zabawi ale niestety jakies
5 min mam wolne. Pozdrawiam i dzieki za rady
Obserwuj wątek
    • mama-cudownego-misia Re: Nie chce lezec:-((( 22.09.08, 14:33
      Masz dwa sposoby, łatwy i trudny:

      1. łatwy Ci może pójść w pięty, a raczej w kręgosłup, ale dopiero jak mała
      osiągnie słuszną wagę 10-15 kg - kup sobie chustę i noś małą po domu. Jeśli
      będziesz mieć szczęście, to zanim wykończy Twój kręgosłup, nauczy się chodzić i
      już nie będzie chciała być noszona.

      2. trudny: zejdź z dzieckiem do parteru - leż przy niej, baw sie z nią, spróbuj
      zainteresować zabawkami. U nas się sprawdziło, ale jest jeden warunek: dziecko,
      które się dopomina rodzica, dopomina się tym bardziej (i głośniej!), im bardziej
      rodzic je spławia, więc jak Małgosia chce, żebym sie nią zajęła, to rzucam
      wszystko i mam czas dla niej. O dziwo po 5 minutach zajmuje się zabawkami i mogę
      sobie iść wink.
      Czasem niestety jest przez to burdel w domu albo nie ma obiadu, ale co tam,
      kanapki to też jedzenie, a z brudu jeszcze nikt nie umarł smile
      • tolka11 Re: Nie chce lezec:-((( 22.09.08, 14:59
        A może ona zwyczajnie potrzebuje twojej bliskości, przytulania? To
        nie trwa wiecznie.
        Ja jestem z tych mam, co to tuliły i nosiły bez końca (zwłaszcza
        moje młodsze, bo to wcześniaki), nawet waga mnie nie odstraszała. A
        Sara ważyła na rok coś ponad 12 kgsmile``
        • agusia79-dwa Re: Nie chce lezec:-((( 22.09.08, 16:02
          ja też nosiłam, czasem sadzałam do wózka lub nosidełka samochodowego
          jak już ręce odpadały. Na szczęście jak mała zaczęła raczkować ręce
          odpoczęły. Teraz pozostaje mi bieganie za nią bo chodzi i wszystko
          ściąga, przewraca i powoli zaczynam marzyć aby choć na 5 minut
          usiadła albo chciała przyjść do mamy na ręce.
    • mimi_p Re: Nie chce lezec:-((( 22.09.08, 20:16
      >Nigdy nie uczylam jej noszenia i do niedawna bylo ok.
      Mamoroksanki84 Twój Maluszek nie potrzebował żeby "uczyć go noszenia". To
      naturalna potrzeba niemowląt i małych dzieci. Nosiłaś go przecież podczas ciąży
      - on pamięta to bujanie, bicie Twojego serca, a teraz jeszcze poznał Twój
      zapach, który kojarzy mu się z bezpieczeństwem i przyjemnością. A im dziecko
      starsze tym lepiej potrafi przekazać Ci czego chce/potrzebuje.
      Wiem, wiem jak trudno cokowiek ogarnąć w domu bądź znaleźć chwilę dla siebie
      przy tak absorbującym Maluszku.
      Może więc nie próbuj walczyć czy odzwyczajać tylko zaakceptuj? Tak jak radzą
      dziewczyny: zainwestuj w chustę. Gwarantuję Ci, że ze śpiącym/ukojonym Maluchem
      będziesz mogła i posprzątać i poforumować. wink
      Zaglądnij tu:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=44603
      albo tu:
      www.chusty.info/forum/
      A Maleństwo wyprzytulane z czasem zacznie odkrywać uroki przebywania samemu na
      macie/eksplorowania mieszkania. smile
    • mamaroksanki84 Re: Nie chce lezec:-((( 22.09.08, 22:12
      W sumie to chyba macie racje. Zreszta mi samo noszenie nie przeszkadza bo
      moglabym ja tulic i nosic non stop no ale obiad i sprzatanie to masakra siedze
      po nocach bo ze spaniem w dzien tez jest kiepsko. Ledwie czyms pukne a juz
      Roksania ma oczy jak 5 zl.Roksania wazy tylko 5 kg wiec rece jeszcze nie
      odpadaja. A z zamiarem kupna chusty nosze sie od dawna i chyba sie zdecyduje mam
      tylko nadzieje ze pomoze. dzisiaj odkrylam ze jak Roksi puszcze muzyke to jest
      wniebowzieta i slucha, piszczy na lezacosmile bede kombinowac dalej. Pozdrawiam i
      wielkie dzieki za rady napewno bede korzystac
      • lazy_lou Re: Nie chce lezec:-((( 22.09.08, 23:48
        dokladnie, kup "szmate" !

        moja przyjaciolka ma podobny problem ze swoim synkiem- ale
        pozyczylam jej na probe szmate, okazalo sie ze dziala, teraz kupila
        swoja i nosi Julka niemal non stop.
        u niej nie chodzi o zajecie sie dzieckiem, on po porst chce mamy i
        juz smile

        moze twoja cora ma tak samo.
        a szmate <jesli kupisz markowa> to sprzedasz po odchowaniu dziecia
        niemal bez straty.
        a jak kupisz uzywke <wcalenie znacz ze gorsza, bo np juz miekka-
        chusty miekna w miare noszenia> to wrecz mozesz zarobic suspicious
        ja kupilam chuste za 140 a sprzedalam za 160 suspicious

        <inna rzecz ze dolozylam i kupilam bardziej "wypasiona" big_grin bo
        kupowanie szmat uzaleznia >
        • mama-cudownego-misia Re: Nie chce lezec:-((( 23.09.08, 08:59
          > nosi Julka niemal non stop.
          Jednak zachowajmy umiar... Żeby się dziecko dobrze rozwijało, musi ćwiczyć
          mięśnie, zdobywać doświadczenia sensoryczne, bawić się. Chusta mu tego nie da.
          Większość czasu aktywnego maluch powinien spędzać na macie na podłodze, chusta
          to rozwiązanie na max godzinkę dziennie (a i tego czasu mi by było szkoda), żeby
          szybko posprzątać, ugotować obiad i powiesić pranie...
          • lazy_lou Re: Nie chce lezec:-((( 24.09.08, 02:53
            no. moze nie non stop ale jesli ma do wyboru: noszenie i spokojne
            szczesliwe dziecko a dziecko lezace, ale w skrajnej histerii,
            spiete i purpurowe od ryku i wcale nie majace ochoty na rozwijanie
            miesni i zdobywanie doswiadczen sensorycznych, to nie wiem co jest
            dla niego lepsze?
            przy czym ma problemy z biodrami wiec "zabka" jak znalazl...

            ladnie to wyglada w teorii, ale z praktyka bywa roznie...
            • mama-cudownego-misia Re: Nie chce lezec:-((( 24.09.08, 06:21
              Przechodziliśmy i to, bo jak wiesz, ja nosić za bardzo nie mogę, a młoda ryczała
              z poczatku koszmarnie. Poblem w tym, że czułość, przytulaski i poczucie
              bezpieczeństwa możesz dać dziecku i na podłodze, a z czasem (i to wcale nie po
              długim czasie) ono się jednak przyzwyczaja do maty, z korzyścią dla rozwoju. To
              trochę tak, jak z ustalaniem rytmu dobowego - trochę konsekwencji w wychowaniu
              już od pierwszych miesięcy nie zaszkodzi, a chusta i leżaczek to naprawdę z
              punktu widzenia rozwoju aparatu ruchu godziny stracone. Tyle, że kładzenie
              młodej na sobie, turlanie się z nią itd. wymagało na początku sporo czasu.
    • mamakubusia9 Re: Nie chce lezec:-((( 23.09.08, 22:13
      A próbowałaś z leżaczkiem albo huśtawką? Leżaczek mozesz sobie
      postawić w kuchni jak gotujesz i mała będzie Cie obserwować, a Ty do
      niej możesz zagadywać podczas gotowania. Huśtawka też jest super
      (przynajmniej u nas). Chuste też używamy ale teraz już tylko w
      skrajnych wypadkach, żeby za bardzo nie krępować ruchów maluchów.
      Mata u nas na ok 15min starcza smile A jak już nie ma innego sposobu
      to się tulimy, tulimy, tukimy
      • mamaroksanki84 Re: Nie chce lezec:-((( 23.09.08, 22:51
        Lezaczek probuje od wczoraj pozyczylam od kuzynki bo balam sie kupic zeby nie
        wywalic znow pieniedzy w bloto i calkiem niezle sie sprawdza. Mloda lezy sobie
        na podlodze i obserwuje co ja robie oczywiscie caly czas nawijam zeby sie nie
        nudzila. Co do chusty to rozmawialam z rechabilitantem i w naszym przypadku
        mozemy uzywac ale naprawde w potrzebie. Tak jak pisalyscie wczesniej najlepiej
        dziecko pracuje miesniami w pozycji lezacej i tak sie trzymac. Takze zobaczymy
        co bedzie dalej. Troche spanie sie polepsza bo katar przeszedl (mloda miala
        oskrzela) i nic nie zalega w nosku. Pozdrawima
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka