19.11.08, 20:07
Witajcie kochane mamusie
My mamy znowu problem, tym razem z nereczkami.Robiliśmy Hubertowi
USG brzuszka z racji podwyższonych enzymów wątrobowych, a wyszło że
prawa nereczka jest mniejsza i gorzej pracujesad
Lewa ma 7 cm x 4 a prawa niestety 5 cm x 2,5 cm.(pomiary sprawdzane
były kilkakrotnie i zawsze tyle samosad ) Pan doktor kazał na razie
obserwować i za jakiś czas powtórzymy badania a jak tak bardzo się
boję.Jak Hubert przechodził sepsę, to na OITN podejrzewali
uszkodzenie nerek, miał problem z diurezą, przez kilka dni było
zatrzymanie moczu, potem go było zbyt dużo.On od urodzenia ma bóle
brzuszka niewiadomego pochodzenia, gazy odchodzą mu bez problemu, a
pręży się i płacze szczególnie w nocy, a brzuch miękki i jama
brzuszna wyszła OK, tylko ta nerkasad
Tak bardzo się boję o niego, czy ktoś spotkał się z podobnym
problemem???
Juz sama nie wiem co mozna jeszcze zrobićsad
Pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedzi.

Proszę poradźcie coś?
Obserwuj wątek
    • mama-cudownego-misia Re: Nerki :(( 19.11.08, 20:58
      Kochana, a byliście u nefrologa dziecięcego? Może jakaś kuracja sterydami by
      pomogła, albo coś... Z jedną nerką da się zupełnie normalnie żyć (najlepszym
      przykładem są osoby oddające nerkę komuś z rodziny), ale na te bóle przydałoby
      się coś poradzić...
      • mamawcze-sniaczka Re: Nerki :(( 19.11.08, 21:24
        Kochana nic sie nie martw ja walcze z nerkami od czerwca i jedna tez
        jest troszke mniejsza czekam i obserwuje do tego mamy jeszcze
        refluks moczowy .Czy robiłas jakies inne badania szkrabowi
        np.CUM,scyntygrafie nerek .Czy posiewy wychodza jałowe?Ogólne
        badanie wychodzi dobrze?
        • niuniadr Re: Nerki :(( 19.11.08, 21:36
          U nefrologa jeszcze nie byliśmy, dopiero dostalismy skierowanie,
          posiew moczu był robiony ale kilka miesięcy temu i było OK, teraz
          miał ogólną analizę i wyszła prawie dobrze, ciężar tylko troszkę za
          wysoki i pH minimalnie podwyższone, a poza tym to wyszły dobrze. Tak
          bardzo się boję, on juz i tak wiele przeszedł w swoim jeszcze
          krótkim zyciu, a teraz jeszcze nereczkasad
          Czasem myślę, że jakieś fatum nad nami zawisło bo wszystko ostatnio
          się sypie...sad
          Tak bardzo się o niego martwię...
          • bijou82 Re: Nerki :(( 19.11.08, 23:36
            Kochana nie martw się,tzn wiem że to tak łatwo pisać...
            ale chciałabym cię jakoś pocieszyć,ale nie wiem jak
            poczekaj do wizyty u nefrologa
            jak pisze dziewczyny i z jedną nerką można żyć,a Hubercik ma
            dwie,więc może nie bedzie tak źle
            juz pisałam tu na forum 100 razy że ja się borykam z nerkami-
            niestety to prawdopodobnie wynik mojego wcześniactwa
            i juz wiele z nerkami przechodziłam (na porodzie przedwczesnym
            skończywszy)
            ale wiesz co-dzieci są silne,teraz medycyna poszła do przodu (kto by
            26lat temu słyszał o usg nerek)
            więc postaraj się myśleć pozytywnie
            a nie o fatum! Nie ma żadego fatum nad wami!!! Jesteście dzielną
            wspaniałą rodzinką smile
            • niuniadr Re: Nerki :(( 20.11.08, 18:52
              Dzięki Iza za to co napisałaśsmilePostawiłaś mnie do pionu.Po prostu
              ostatnio wszystko trochę nam się wali, moja operacja, Huberta nerki,
              problemy finansowe...ach, czasem już sił brakuje.Zresztą chyba mnie
              jakaś depresja ostatnio dopadła i wogóle już od kilku miesiecy tylko
              mamy pod górkę.Cieszę się przynajmniej, ze u Hubcia wykluczyli
              padaczkę, ale za to wyszły jakieś nieprawidłowe fale i sygnały w
              EEG, które będziemy obserwować i jeszcze badać.Muszę się wziąć w
              garść i myśleć pozytywnie, w końcu nie przez takie problemy
              przechodziliśmy i daliśmy radę, to i teraz musimy.Jednak strach mimo
              wszystko jest gdzieś podświadomie.
              Dziękuję Wam KOchane za wsparcie, rady i te ciepłe słowa,
              dziękuję, że jestescie.
              Pozdrawiam
              • bijou82 Re: Nerki :(( 21.11.08, 13:36
                Dorotko,jak patrzę na zdjęcia Huberta to nic a nic nie widać aby coś
                było nie tak,wygląda na zdrowego radosnego chłopca-i tak masz myśleć
                bo tak jest smile Powoli i się wszystko unormuje!!!
                wyobrażam sobie że czasami dopada Cię dołek,mnie też i zapewne wiele
                mam wcześniaków i nie tylko wcześniaków...każdego z nas
                ale my mamy może większe powody by czuć
                niepokój,lęk,strach,niepewność o życie i zdrowie naszych Skarbów
                jak mam doła i wydaje mi się że gorzej już być nie może to nagle
                nachodzi mnie myśl że są ludzie w gorszej sytuacji i jakoś sobie
                radzą a ja się nad sobą użalam wink
                i dół mija... za jakiś czas wraca...ale ten czas bez dołu to
                szczęście z każdej chwili smile
                buziaki,jakbyś czegoś potrzebowała,choćby zwykłej rozmowy to Wal jak
                w dym wink
                • bijou82 Re: Nerki :(( 21.11.08, 13:37
                  aha,jak coś to moje gg 4790118 smile
                  • niuniadr Re: Nerki :(( 21.11.08, 23:17
                    Izunia, dziękuję za wszystko.Na pewno się odezwę.
                    Pozdrawiam
                    • mamawcze-sniaczka Re: Nerki :(( 22.11.08, 09:59
                      Kochana pieknie wygladasz masz slicznego synka -widziałam wasze
                      zdjecia !powiem ci tak borykamy sie z nerkami od dokładnie 6 czerwca
                      ciagle leki badania i cały tan bałagan jezjeli bedziesz chciała
                      pogadac to moje gg 7394834.A co do doła to mnie tez trzyma i to
                      cholerstwo -dziecko ciagle chore ,ze starszym synam problemy w
                      szkole -chyba nerwica,padło mi auto prawdopodobnie juz nie opłaca
                      sie go na prawiac -siedze w domu juz 2 tyg a ze mieszkamy na wsi to
                      juz wogóle masakra ,kłopoty finansowe i jakas złowroga cisza w
                      związku-jak to mówia CO NAS NIE ZABIJA TO WZMOCNI -pozdrawiamy was
                      mocno!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka