05.12.08, 19:18
Strasznie sie wkurzam chodzac z wozkiem z dzieckiem na spacerki po
tych krzywych chodnikach wysokich progach schodami bez podjazdow lub
nie pasujacych do wozka.Juz mam dosyc do tego dochodza tory
tramwajowe przez ktore np.na rynku w katowicach musze przejsc a w
ktore wozek wpada i nie latwo jest wyjsc z tego dziadostwa.Dodam
tramwaje i autobusy stare jak swiat gdzie zawsze musze sie prosic
kogos o pomoc.Czy was to nie wkurza bo ja poprostu mam dosc.Moj
wozek mi skreca w kazda strone blokady na kolach sie odblokowuja
same po tych wyrtepach.Uff musialam sie wyzalic bo jedynie to moge
zrobic lub sie wyprowadzic z polski.pozdr.
Obserwuj wątek
    • mama-cudownego-misia Re: MAMUSKI.. 05.12.08, 20:40
      Iiii... To ja dzisiaj miałam lepsze przejścia. Dziecię me ma aktualnie manię
      wskazywania wszystkiego ciekawego paluszkiem, co gorsza wskazuje zawsze dwoma
      palcami - wskazującym i serdecznym, pozostałe podwijając. Zobaczyła to jakaś
      wstrętna starucha i nawrzeszczała na mnie, że dziecko robi "znak diabła".
      Popukałam się w czoło i poszłam dalej, ale potem tenże babsztyl w sklepie tak
      natarł na Małgosię, że ją przewrócił sad.

      A na wertepy polecam jak największe pompowane (i niedopompowane) koła -
      wprawdzie ciężej się pcha, ale za to dziecię ma większy komfort jazdy.
      Wypróbowane w surwiwalowych warunkach smile
      • zuziakasi Re: MAMUSKI.. 05.12.08, 23:26
        jak Cię to pocieszy, to mnie oprócz drug denerwują kierowcy autobusów...dziś np. jadąc na rehabilitację z zuzią, musiałam przespacerować sie 1 przystanek, bo kierowca zamknął drzwi i o wyjściu z autobusu mogłam pomażyć, mimo, ze wszyscy krzyczeli żeby się zatrzymał.. zirytował mnie również facet, który widząc, ze próbuję wysiąść z ogrym wózkiem, najpierw musiął wsiąść do autobusu..bo w końcu to "wchodzący" maja pierszeństwo.. (mnie uczyli inaczej)
        • bijou82 Re: MAMUSKI.. 06.12.08, 09:17
          a ja polecam chustę smile
          wózka tez używam czasami czyli raz na ruski rok wink a tak serio to ja
          nie mam siły nawet tego lekkiego wózka (nasz PegPerego ma 8kg)
          wnieść do autobusu czy tramwaju,a że mieszkam niedaleko pętli to
          czasami te środki komunikacji są poprostu puste jak wsiadam,a
          kierowca nie pomyśli że mógłby pomóc,a jak poproszę to z fochem
          pomoże...
          poza tym w Korczaku nie ma windy (tzn jest,ale na rehabilitację tam
          nie dojadę,bo albo wózek musiałabym i tak znieść po schodach,albo
          parę schodków wnieśc) i trzeba wózek zostawiać pod szpitalem na
          dworze (mamy tak robią,ale ja nie chcę)więc jak nie jadę samochodem
          to chusta
          a spacery dodokoła bloku to raczej wózek smile a Madzia lubi jak ją
          trzęsie (w granicach rozsądku oczywiście)
          • mama.rozy Re: MAMUSKI.. 06.12.08, 12:19
            ja też polecam chustę,naprawdę ułatwia życie.przez kilka miesięcy po porodzie
            róży byliśmy zmuszeni do mieszkania w warszawie,koszmar,jeśli chodzi o
            poruszanie się wózkiem.w autobusach jeździłam ludziom po nogach,żeby się
            wepchnąć.o siedzeniu nigdy nie było mowy,owszem ktoś miejsce czasem
            zrobił,przeważnie kilka metrów od wózka.szkoda gadać.żeby nie oszaleć (bo
            jeszcze mam dwójkę starszaków),wsadziłam małą do chusty.i tak sobie żyjemy,jest
            fajnie.pozdrawiam.
            • tolka11 Aneta 06.12.08, 13:38
              I dlatego i innych wzgledów mam chustę. jakos ani do mnie, ani do
              moich dzieci wózek nie przemawia.
              Sara ma teraz 16 kg i noszę ją (jak muszę) w MT na plecach.
              Ale rozumiem cię doskonalesmile
              A centrum Katowic unikam jak ognia.

              moja szarańcza: J. 40Hbd, M. 28Hbd, S. 33/34Hbd i ...
              • 11anetta Re: Aneta 06.12.08, 20:36
                dzieki dziewczyny chuste stosowalam jak maly byl mniejszy a teraz
                nie chce w niej siedziec i juz.A z nia bylo o wiele lepiej.Dzisiaj
                tez jechalam wozkiem na spacerek i szlag mnie trafial pozatym coraz
                ciezej sie wozek prowadzi jak maly rosnie kiedys byl jak
                piorko.pozdr.
    • uliszek Re: MAMUSKI.. 07.12.08, 12:17
      to ja jeszcze dodam sklepy do których nie można wejść a zakupy trzeba zrobić,
      albo można była ale jest tak poustawiane że nie ma jak , a dziecka nie zostawię
      na dworze samego. I wszystkich wchodzących do sklepów a ja z nich wyjeżdżająca
      po trudnym otworzeniu drzwi. Wkurza mnie to strasznie jak siłuję się z drzwiami
      żeby je otworzyć i wyjechać a tu jakaś paniusia myśli ze ja jej drzwi otworzyłam
      i jeszcze wózek przesunę żeby mogła wejść koszmar. Też mnie uczono ze
      pierwszeństwo to maja wychodzący, cieszę się że nie tylko mnie smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka