Rezygnacja z wózka

31.01.09, 19:16
Dziewczyny, latem, przed drugimi urodzinami Bartusia zrezygnowaliśmy
ze spacerówki. Często byłam u rodziców na ogrodzie, gdzie okazywała
się zbędna, a na osiedlu chodziliśmy tylko na pobliskie place zabaw.
Od tego czasu nie używamy wózka, Bartuś grzecznie drepcze ze mną np.
do sklepu. Nasze spacery trwają od 30-60 min i nie zawsze są
codzienne. Mama Cudownego Misia wspomniała coś o przeroście mięśnia
sercowego, i choć teraz sama leżę w szpitalu (w poniedziałek będę
miała zabieg wycięcia tarczycy), to myślę czy nie zaszkodziłam
synowi.Bardzo się dewnerwuję. Czy to możliwe, że to był błąd?
j.k.
    • misia0000 Re: Rezygnacja z wózka 31.01.09, 19:21
      Ja myślałam, że mama misia pisze o "przesądach" swojej mamy na temat
      samodzielnego chodzenia dzieci bez podwożenia wózkiem... Tak to
      odebrałamsmile
      Mamo cudownego misia odezwij się i rozwiej wątpliwości
      przedmówczyni!!!
    • mama-cudownego-misia Re: Rezygnacja z wózka 31.01.09, 19:25
      Jesuu... Mojej Matce udało się pognębić nie tylko mnie, ale pół forum. Ale numer...

      Spokojnie, przerost mięśnia sercowego zdarza się dzieciom pracującym ponad siły
      np. w kopalniach i przećwiczonym przez WFistów maniaków, chcących się dochować
      kadry olimpijskiej. I mam na to słowo honoru kardiologa!
      • yulia19791 Re: Rezygnacja z wózka 31.01.09, 19:28
        Jezu, dzięki, kamień spadł mi z serca! Teraz mogę, dla odmiany,
        trochę się pomartwić sobą.
        j.k.
        • mama-cudownego-misia Re: Rezygnacja z wózka 31.01.09, 19:31
          smile
          A tak w ogóle to nie martw się, niech Ci wytną i wracaj do zdrowia!
          • u_brzoska Re: Rezygnacja z wózka 31.01.09, 20:33
            Yulio,
            nie martw sie, tez to przeszlam 9 lat temu i jest ok. Bedziesz slaba po zabiegu,
            ale to minie. Powodzenia!
      • zurawska.barbara Re: Rezygnacja z wózka 31.01.09, 22:25
        Yulio, zdrówka Tobie życzęsmile
        a co do przerostu mięśnia, Beatko, Twoja mama i mi dała do myśleniawink ale ze
        względu na to że Stasio miał tę przepuklinę, i właściwie przynajmniej miesiac
        jak nie dwa ganiał na czworaka na jednym płucu, co prawda saturacje miał w
        normie jak już trafiliśmy do szpitala. W zwiazku z tym mial wysoką hemoglobinę
        (zeby krew transportowała więcej tlenu bo mniej dostarczały go płuca) niby go w
        tym szpitalu po operacji badali i echo serca miał robione przed operacja, ale
        czy nie powinnam tego sprawdzić?? (hmm tylko czy mnie nie wyśmiejecie teraz??wink ) .
Inne wątki na temat:
Pełna wersja