yulia19791
12.02.09, 22:16
Może kwestia nie wiąże się bezpośrednio ze wcześniactwem, ale
możliwe, że ktoś skorzsyta z pomysłu. Mój synuś od kiedy skonczył 2
latka dwa razy w miesiącu chodzi do teatru. mieszkamy w Poznaniu,
więc tych imprez dla dzieci jest trochę. obawialiśmy się, że to
trochę na wyrost, że tak małe dziecko nie jest w stanie utrzymac
koncentracji itp. (ja jako polonistka nie chciałam wyjść na
dziwaczkę). okazało się, że tak długo to może nie oglądać tv, za to
przedstawienie to bez problemu. za każdym razem wraca zachwycony.
Polecam tę formę wspólnej rozrywki!
j.k.
P.S. W Teatrze Animacji był pierwszy raz na "Szałaputkach". Gdy po
miesiącu pojechał tam na drugie przedtswienie, wszedł na salę, gdzie
jeszcze była zaciągnięta kurtyna i powiedział do męża: Tata, włącz
Szałaputki!