Dodaj do ulubionych

Jak pomóc?

09.04.09, 21:34
Witam! w 2006r. razem z moim synem przyszedł na świat inny
wczśniaczek (29tydz.). zaprzyjaźniłam się z jego mamą podczas
wspólnego doglądania naszych pociech w szpitalu. potem nasze drogi
się rozeszły. my wyszliśmy, oni zostali. mój kontakt z tą dziewczyną
jest do dziś, choć tylko telefoniczny. widziałyśmy się tylko parę
razy kiedy bartek trafiał z czymś do kliniki, a oni tam byli cały
czas. to dziecko ma wodogłowie i wszystkie możliwe powikłania z nim
związane. w domu przebywało może 6 miesięcy. dziś nadal nie podnosi
głowy i nie skupia wzroku. od kilku dni są w Warszawie, wcześniej
leczyli się w poznaniu. mały przeszedł 28!!! operacji głowki i końca
tej gehenny nie widać. więc możecie sobie wyobrazić co ta rodzina
przeżywa od lat - permanentny olbrzymi stres! małym zajmują się na
zmianę rodzice i dziadkowie. wiem że są wszysycy na skarju
wyczerpania, zarówno psychicznego, jak i fizycznego. każde z nich
już przebywało w szpitalu w związku ze swoim osłabionym zdrowiem.
wiem, że to może przynieść fatalne skutki (patrz moja choroba
tarczycy i cukrzyca mego męża wywoałane długotrwałym stresem, choć i
tak nie takim, z jakim mają doczynienia ci ludzie). chciałabym im
jakoś pomóc. i tak sobie myslę, czy moze któraś z was zna namiary na
jakąś fundację, wolontariuszy, którzy zajmują się odciążaniem
rodziców w takich przewlekłych przypadkach. chodzi mi np. o to, by
ktoś posiedział przy małym kilka godzin w ciągu dnia, albo zastąpił
ich na jakiejś nocce, by wreszcie mogli się wyspać. nie mogą to być
ludzie z przypadku, bo na takich ona się nie zgodzi, tylko właśnie
jakaś organizacja. doradźcie proszę, bo naprawdę nie wiem co robić.
może jak jej coś takiego podeśle, to się zgodzą. jak myślicie?
j.k.
Obserwuj wątek
    • yulia19791 Re: Jak pomóc? 11.04.09, 13:44
      podciągam wątek, może jednak ktoś ma jakiś pomysł...
      j.k.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka