Dodaj do ulubionych

Szczepionki - straszna prawda

12.05.09, 19:06
Wpadł mi w ręce artykuł pt. "Szczepionki - dylemat rodzica"z pisma "Polonia
Christiana" i pozwalam sobie zacytować tylko mały fragment ze skrótami nie
naruszającymi sensu:

"linia (...) MRC-5, zostałą uzyskana w latach siedemdziesiątych z ciała
angielskiego chłopca zabitego w 14 tygodniu życia płodowego. Aborcję
uzasadniono "powodami psychiatrycznymi" (w ten sposób nazywano odbywającą się
de facto aborcję na życzenie), a więc "materiał" (...), był w doskonałym
stanie zdrowotnym. W Polsce (...) obowiązkowym szczepieniem jest szczepienie
przeciw różyczce -podawane w postaci szczepionki skojarzonej przeciw odrze,
różyczce i śwince (Priorix - producent Merck&Co.; Trimovax - producent Aventis
pasteur), której wszystkie elementy powstają na bazie MRC-5"
Obserwuj wątek
    • jak47 Re: Szczepionki - straszna prawda 12.05.09, 19:16
      Chłopie, Ty chyba jakąś misję masz, co? Najpierw pampersy teraz szczepionki...
    • iksantia Re: Szczepionki - straszna prawda 12.05.09, 19:29
      I co, to MRC-5 ciągle to samo od lat 70-tych?
      Czy chodzi o informację o uzyskaniu prototypu? Bulwersujące, ale nauka różnych
      metod się chwyta. Zresztą nie wiadomo, czy prawdziwe, co też jest bulwersujące.
      Czy że aborcja w latach 70-tych z powodów psychiatrycznych?
      Z tego co wiem, szczepienie p/różyczce dopiero od niedawna jest obowiązkowe, na
      pewno nie od lat 70-tych.
    • ola_mi TY chyba masz jakąś obsesję n/t 12.05.09, 19:58

    • mama_janka007 Re: Szczepionki - straszna prawda 12.05.09, 20:01
      misja jak misja.. i pampki, chociaz przedramatyzowane to jeszcze sie
      jakos kupy smile trzymaly.
      ale nad czym mamy sie tutaj zastanawiac???
      nad tym czy szczepic wlasne dzieci bo ktos w latach 70-tych dokonal
      aborcji na zyczenie????
      (a przy okazji- wiesz ile aborcji na zyczenie wykonywane jest
      dziennie bez jakiejkolwiek korzysci naukowej?)
      moze powinienes tez poczytac o "polityce rodzinnej" w chinach. moze
      wtedy nie szukalbys na sile sensacji sprzed 30 lat.
    • marta_i_koty Re: Szczepionki - straszna prawda 12.05.09, 20:10
      W co jak w co, ale w bełkot jakiś ultrakatolickich pisemek nie wierzę..
    • hankam Re: Szczepionki - straszna prawda 12.05.09, 20:31
      Ja postuluję, żeby te bzdury skasować.
      Autor jest nawiedzony.
      • tumigutek5 Re: Szczepionki - straszna prawda 12.05.09, 21:06
        Nie dziewczyny nie kasujmy, czekam co z tego wyniknie !!!
        Cholerka facet w habicie dziecko ma na boku i grzech chce tutaj
        zmyc , co by mu w niebie wybaczone zostało , więc chce nas doszkolic
        w pewnych sprawach ...
        Boże , patrzysz i nie grzmisz !!!
        • malwisul Re: Szczepionki - straszna prawda 12.05.09, 21:26
          bez komentarza smile facetowi chodzi o to żeby nas podburzyc...
          • marta_i_koty Re: Szczepionki - straszna prawda 12.05.09, 23:46
            Swą wiedzę facet czerpie stąd:
            www.poloniachristiana.pl/
            • mama_janka007 oj Marta... 12.05.09, 23:56
              a Mark d'Arc zaklaskal z zachwytu nad reklama jaka wlasnie
              zrobilas...
        • marek.k72 Re: Szczepionki - straszna prawda 14.05.09, 13:45
          Pani odpowiedź jest obelżywa i niegrzeczna. Mnie to nie dziwi, bo troszkę znam
          naszą polską "kulturę".
          Typowe - zero argumentów tylko obelga i wyśmiewanie
    • bijou82 Re: Szczepionki - straszna prawda 13.05.09, 00:16
      mnie nie bulwersuje
      dzięki szczepionkom w lekom (które testowane są na zwierzętach i
      cholera wie jeszcze jak i gdzie) mamy "lepsze"
      (czytaj:zdrowsze,dłuższe-lub jak kto woli-poprostu nie jak za czasów
      prehistorycznych) życie i nie umieramy na katar wink
      są zwolennicy i przeciwnicy szczepionek
      a najważniejsze jest to że mamy wybór!!!
    • artdesign84 no to nie szczep swoich dzieci 13.05.09, 01:07
      i już ..

      A się nagadasz, przy tym wszystkim ... ;P Tak jakbyśmy nie miały
      własnego zdania..
      Marek napisał (jakiś tam obcy mi facet) to sie posłucham i oleję
      szczepienia ... .... no jaaasne...
      • mama_janka007 Re: no to nie szczep swoich dzieci 13.05.09, 01:51
        ja to sie w ogole zastanawiam czy to nie jakis troll co sobie jaja
        robi... bo tego juz nawet powaznie mozna traktowac...
        • mama_janka007 Re: no to nie szczep swoich dzieci 13.05.09, 01:59
          poszperalam troche i okazuje sie, ze tu nie troll...
          tym bardziej przykro...

          fotoforum.gazeta.pl/3,0,1798739,2,1.html
        • kamia06 Re: no to nie szczep swoich dzieci 13.05.09, 02:01
          No właśnie, może troll, to podpucha jakaś.
          A sam o sobie pisał wcześniej przy okazji pampersów, ze nie jest nawiedzony, czy oszołomiony, ale dla mnie niestety, jest.
          • kubus08 Re: no to nie szczep swoich dzieci 13.05.09, 07:26
            A może byś pomógł żonie trochę,z dziećmi na spacer poszedł czy
            zrobił coś innego pożytecznego zamiast siać zamęt???
            • traganek Re: no to nie szczep swoich dzieci 13.05.09, 08:28
              Wiecie co, jako moderator uważam, że tego typu wypowiedzi tego pana
              powinny być od razu kasowane ale widzę, że nie wszyscy się z tym
              zgadzają. Kasujemy?
              • mama-cudownego-misia Re: no to nie szczep swoich dzieci 13.05.09, 08:31
                Myśle, że Pan został juz wystarczająco zabity smiechem i możesz go
                dobic celnym moderowaniem. A jak bedzie rozrabiał, to proponuję
                wykorzystać te opcje z cenzurą (jeszcze tego nie rozpracowałam, ale
                na małym forum sa jakies opcje automatycznej moderacji)
                • tartulina Re: no to nie szczep swoich dzieci 13.05.09, 08:44
                  Moim zdaniem Marku duzo przeszliscie i teraz Jestescie odrobinę przewrazliwieni(i macie do tego prawo)i strasznie boicie się o synka.Pisałeś kiedyś,ze z syneczkiem wszystko ok,a takie wiadomości bardzo cieszą!Ale nie bierz wszystkich złych informacji do siebie, bo sam się niepotrzebnie denerwujesz,a i straszysz czasem niepotrzebnie innych rodziców wczesniaków.
                  Ja nie jestem zwolenniczką szczepień dodatkowych,ale gdyby dzieci nie były szczepione to co roku mielibyśmy "wysyp"chorób i pewnie niejeden organizm by sobie nie poradził.Lepiej,więc wybrać lepsze zło i zaszczepić malucha.Ale decyzję musicie z żoną podjąć sami.A do genezie szczepionek nikt się chyba tak dokładnie nie przygląda-od tego są specjaliści!Pozdrawiam serdecznie i duzo zdrówka dla syneczka.
                  Agnieszka
                  • tolka11 Re: no to nie szczep swoich dzieci 13.05.09, 09:07
                    Nie, to nie troll. długo już tu pisze. zawsze był lekko
                    przewrazliwiony, ale u nas, tzn rodziców wczesniaków, to normalne.
                    tylko zastanawiam sie czy on w to wierzy i serio czy bawi się w
                    ramach odstresowania?
                    i jedno i drugie jest niepokojace Marku.
                    • anjazzielonego Re: no to nie szczep swoich dzieci 13.05.09, 09:15
                      Marek,

                      przejdź się do kilku lekarzy, zapytaj o zdanie w zakresie szczepionek, masz prawo pytać i wątpić, ale na Boga ojca, dajże spokój z takimi bzdurami!!!

                      co ty czytasz, nawiedzeńców jakichś, opierasz się na takich dyrdymałach, zamiast - jeśli masz wątpliwości - pytać lekarzy.

                      to jest tak groteskowe, że ręce opadają i nic więcej nie mam siły pisać.
                      • anjazzielonego ?? 13.05.09, 09:22

                        "linia (...) MRC-5, została uzyskana w latach siedemdziesiątych z ciała
                        angielskiego chłopca zabitego w 14 tygodniu życia płodowego."

                        Chłopie, jak bardzo byłeś pijany/ naćpany pisząc coś tak niewyobrażalnego?
                        Jeśli napiszesz, że naprawdę w to wierzysz/ to przykro mi, ale w trybie pilnym wymagasz konsultacji - psychiatrycznej.


                        Jak dorosły człowiek, myślący, może wierzyć w takie " doniesienia"??
                        • darecky-tata-ewy Re: ?? 13.05.09, 10:31
                          akurat to co napisał może być prawdą, niestety bez takich "eksperymentów" nasza
                          medycyna stała by w miejscu i do dzisiaj jedynym lekarstwem by były ziółka,
                          pijawki okłady z mchu czy inne cudowne "leki" serwowane przez znachorów.
                          Tylko sposób podania tej informacji jest trochę niewłaściwy.
                          • darecky-tata-ewy Da sie jakos zamknąć ten wątek ? 13.05.09, 10:33
                            bo niepotrzebnie się ferment zrobi...
                            • fantastic.mama Re: Da sie jakos zamknac ten wątek? 13.05.09, 13:18
                              Facet..kontra..Kobiety...jak widać nie wróży to nic dobrego....
    • karro80 Re: Szczepionki - straszna prawda 13.05.09, 18:04
      A przepraszam bardzo, co KONKRETNIE jest bulwersujące?

      -to, że ktoś dokonał kiedyś aborcji? - hm...legalna jest w wielu
      krajach i u nas też była...a to czy jesteś za czy nie to dyskusja
      bezwzględnie na onne forum

      -czy to, że materiał był pochodzenia ludzkiego? - no, a przeszczepy,
      przetoczenia krwi i takie tam różne - też można mieć mieszane
      uczucia, że masz w sobie kawałki kogoś innego...ale to od zawsze ma
      jednak dobry PR...i trudno się dziwić, bo ratuje życie i zdrowie
    • marek.k72 Re: Szczepionki - straszna prawda 14.05.09, 13:53
      a co do szczepionek to nie tylko ja mam watpliwości. Niedawno w telewizji było o
      chłopaku, który po tym dostał autzymu. A dlaczego właściwie rodzice nie mają
      prawa zamiast 3 w jednym szczepić oddzielnie?
      W zeszłym roku neurolog wydał zaświadczenie o opóźnieniu szczepionki. I to też o
      czymś świadczy...
      • marek.k72 i jeszcze jedno 14.05.09, 13:55
        "przepraszam", że korzystam też z innych źródeł niż gazeta wyborcza. Straszny ze
        mnie dziwak ale jakoś tak mam, że lubię sobie poczytać też inne źródła smile
      • karro80 Re: Szczepionki - straszna prawda 14.05.09, 14:00
        Ale Twój pierwszy post z całym szacunkiem nie dotyczył autyzmu czy
        obniżonej odporności etc - tą sprawę znamy i nie jedna z nas ma
        dylemat.

        Pierwszy post brzmiał zupełnie inaczej i właśnie dlatego chciałam
        uściślić co konkretnie miałeś na myśli.
        • marek.k72 Re: Szczepionki - straszna prawda 14.05.09, 14:23
          zastanawiający jest ten ciągły "smród" jakieś ciągłe nieodopowiedzenie wokół tej
          szczepionki. Wielu się jej boi (ja też) trochę nie wiadomo dla czego. A moja
          pierwszy cytat poszerza po prostu zakres informacji o tej sprawie. Medycznie nie
          wiem czy to ma znaczenie ale dla mnie jako człowieka to co wyczytałem napełnia
          obrzydzeniem. Kwestia wrażliwości
          • anjazzielonego Re: Szczepionki - straszna prawda 14.05.09, 14:29
            Marek,

            a mi i pewnie wielu z nas ta przytoczona informacja jest właśnie tak strasznie niemożliwie obrzydliwa, że uznajemy ją za 100% nieprawdziwą.

            Ja nie wierzę (i nie chcę wierzyć), by medycznie miało to jakikolwiek sens, i by ktokolwiek korzystał z płodów, by pozyskać z nich jakieś materiały, do czegokolwiek....

    • yulia19791 Panie Marku! 14.05.09, 14:57
      Uważam, że jest karygodnym to co Pan wypisuje w swym poście. Jak
      Panu nie wstyd wprowadzać taki ferment i zamęt, wyraźnie podszyty
      radykalną ideologią, w miejscu, gdzie zrozpaczone mamy szukają
      pomocy! Po co takie kontrowersyjne wypowiedzi, które może
      niepotrzebnie będą mieszać w głowach naszych mam. O ile wiem, z
      autyzmem ta szczepionka ma tyle wspólnego, że po prostu podaje się
      ją w wieku, w którym również ujawniają się pierwsze symptomy tej
      choroby. Nikt nigdy nie dowiódł naukowo innych powiązań. Co do
      pańskiego niesmacznego (i zupełnie niezwiązanego z tematem)
      komentarza dotyczącego "GW", mniemam, że reprezentuje Pan typowe dla
      swego środowiska lubowanie się we wszelkich konfrontacjach i
      buńczucznych postawach, które nigdy jeszcze nie przyniosły żadnego
      pożytku (o ile wiem, to nawet źródła termalne się nie udały...).
      Słowem, dużo krzyku i zaczepnych postaw, z których nic nie wynika.
      Co do pańskiej wątpliwej, jak dla mnie, wrażliwości, mogę tylko
      powiedzieć, że o wiele głębiej wstrząsnęłaby mną informacja, że z
      tego powodu nie zaszczepi Pan swoich dzieci, aniżeli przywołany
      przez Pana fragment artykułu. W pańskich wątpliwościach dostrzegam o
      wiele więcej niefrasobliwości i tuwimowskiego ideolo, aniżeli
      prawdziwej potrzeby rozmawiania o faktach (bo z tymi, jak Pan
      zapewne wie, w świecie poważnych ludzi, się nie dyskutuje). Na
      koniec jeszcze raz apeluję do Pana i Pańskiej "wrażliwości": proszę
      poszukać jakiegoś forum reprezentującego "jedynie słuszną" linię
      swego myślenia i tam wylać wiadro swoich wątpliwości (a może i
      jeszcze frustracji). Niech Pan nie próbuje siać zamętu w głowach
      mam, które i tak wystarczająco dostały od życia w kość i potrzebują
      rzetelnej informacji opartej na faktach naukowych, a nie
      ideologicznego bełkotu.
      j.k.
      • marek.k72 Re: Panie Marku! 14.05.09, 15:23
        niech będzie.
        Tylko zwracam Pani uwagę, że po pierwsze to nie ja się zacietrzewiam. Ot, jako
        co nieco bywalec tego forum dzielę się tym co uważam za ciekawe. Dorośli,
        normalni ludzie są w stanie o wszystkim pogadać bez określeń w stylu
        "karygodne", 'wstyd" itd.
        A po drugie ciągle tylko "głowach mam", "zrozpaczone mamy" - jest coś tam jak
        rzecznik czy minster równego statusu kobiet i mężczyzn wiec proszę uważać smile))
        • mama-cudownego-misia Re: Panie Marku! 14.05.09, 15:29
          Nie, nie dzielisz sie ciekawostka, tylko przedstawiasz ją jako
          kolejna rewelację i przestrogę...
          Akurat sie zgadzam z Julia, że po raz kolejny piszesz o czymś, o
          czym nie tylko nie masz pojęcia, ale tez nie zadałeś sobie trudu
          swojej wiedzy poszerzeć.
          • marek.k72 Re: Panie Marku! 14.05.09, 15:34
            ale z tymi pampersami to przecież na chłopski rozum widać, że moga zaszkodzić.
            Przy drugim dziecku sam będę prał tetrówki - na to konto kupuję pralkę wirnikową!
            • yulia19791 Re: Panie Marku! 14.05.09, 15:36
              myślę, że to będzie Pański słuszny wkład w ideę rownouprawnienia...
              j.k.
            • mama-cudownego-misia Re: Panie Marku! 14.05.09, 15:37
              No wlaśnie ten rozum troche za bardzo chłopski. Nie doczytałeś, czy
              nie wierzysz, że tetry sie nie zakłada samej, tylko 2 zrolowane
              sztuki (akurat na jajach sie spotykają) + plastikowa cerata, żeby
              nie przeciekało, co w efekcie daje okład z moczu znacznie mniej
              oddychający, niż pampersy. Artykuł, do którego link przytoczyłes,
              mówi o pieluchach z plastikową warstwą - takowej nie mają zadne z
              tych, których ja uzywam...
            • darecky-tata-ewy O rany.... 14.05.09, 22:52
              Chłopie... daj sobie na luz. Dla sprawdzenia swoich teorii sam sobie załóż tetrę
              i wyrwij klamkę od WC, zobaczymy jakie są efekty uboczne chodzenia z olaną
              szmatą w kroku. Jak tak dalej pójdzie to przeczytam, że zdrowiej się podcierać
              liśćmi kapusty...
              • 100ania Re: O rany.... 15.05.09, 08:52
                Jak tak dalej pójdzie to przeczytam, że zdrowiej się podcierać
                > liśćmi kapusty...

                A może jeszcze ekonomiczniej wyjdzie niż papierem toaletowym? big_grin Przecież to soki naturalne kapustka sobie puści i od razu tyłeczek wymyje wink

                A tak na serio to moderatorki nasze najmilsze - wyrzućcie ten wątek bo naprawdę namiesza w głowach nowym forumowiczom.
                • tartulina Re: O rany.... 15.05.09, 09:10
                  Każdy ma prawo przedstawić swoje zdanie,a mądry człowiek wsparty wiedzą sam wyciąga wnioski.Dajcie spokój już tej dyskusji.
                  A swoją drogą pomysł z listkami kapusty wprawił mnie w dobry humor!Pamiętajcie jednak,żeby nie używać liści chrzanu...Tak sobie pomyślałam,że życie w szałasie też byłoby korzystne,bo dostęp do świeżego powietrza ogromny.
                  Z tetrowymi pieluchami to dobry pomysł,ale chyba jesteśmy za leniwi,żeby mając pampersy wracać do tetry?!Na szczęście ja juz nie mam dylematu,bo wszystkie dzieci mam w domu i odpampersowane...
                  Pozdrawiam i życzę wszystkim miłego dnia!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka