Dodaj do ulubionych

Trzymajcie proszę kciuki

20.07.09, 20:41
Jestem wściekła. Wzięliśmy 2 miesiące temu kota "z interwencji", od
Pani z TOZu. Kot miał wpisane w książeczce, że jest odrobaczony -
podpisała się pod tym jakaś weterynarz. No to już nie odrobaczałam.
Dziś zdębiałam - w kupie kilka uroczych robaczków (żywych, długość
jakieś 5 cm), do tego krew, śluz. Pojechaliśmy do weta i okazało się,
że masywne zakażenie glizdą kocią, śluzówka zjechana, potrzebne
bardzo silne leki przeciw pasożytom, antybiotyk, sterydy...

Kot się wyliże, ale wkurza mnie to, że przez niedopatrzenie
weterynarza mógł nas wszystkich toxokarozą pozarażać. Jutro jedziemy
się zbadać. No kurde no, czy to dziecko mało przeszło??
Trzymajcie proszę kciuki, żeby jej test elisa wyszedł ujemny...
Obserwuj wątek
    • mama-cudownego-misia Re: Trzymajcie proszę kciuki 20.07.09, 20:45
      Buuu... martwię się sad
      • aneciamamawiki Re: Trzymajcie proszę kciuki 20.07.09, 20:47
        trzymam kciuki z calych sil zebyscie byli zdrowisad((
        • mamaolisia Re: Trzymajcie proszę kciuki 20.07.09, 22:11
          Beaciu wynik napewno będzie ujemny nie ma innej opcjismile
          Ale kciuki trzymama bardzo mocnosmilesmile
      • anxiunamun Re: Trzymajcie proszę kciuki 20.07.09, 20:57
        To naturalne, że się martwicie ale myślę, że zupełnie niepotrzebnie.
        Wszystko będzie dobrze. Życzę Wam zdrówka.
    • iksantia Re: Trzymajcie proszę kciuki 20.07.09, 20:55
      Ojej, oby nic nie wyszło!
      • iksantia Re: Trzymajcie proszę kciuki 20.07.09, 21:05
        Ale muszę też napisać, że kiedy moje dzieci były malutkie (początek '90) miałam na przychodne dziką kotkę, która się przy dzieciach trochę udomowiła i nie zaznała nigdy wizyty u weta (nie dało rady). Wszyscy straszyli mnie różnymi od niej chorobami. Żadnych takich chorób nie było, a kotka odeszła ze starości w dniu powodzi.
        • tumigutek5 Re: Trzymajcie proszę kciuki 20.07.09, 21:12
          Trzymam mocno kciuki, ale wierzę że będzie dobrze smile
    • kicia031 Re: Trzymajcie proszę kciuki 20.07.09, 21:45
      Nie martw sie, bedzie dobrze.

      i moze to nie wina weta, moj starszy pies w szczycie formy potrafil
      i godzine przetrzymac tabletke na odrobaczenie w zakamarkach pyska,
      czekajac az przestanbiemy go pilnowac i bedzie mozna wypluc. A
      podobno kotu trudniej cos podac do pyska, niz psu...
      • verdana Re: Trzymajcie proszę kciuki 20.07.09, 22:01

        Jedna wizyta w piaskownicy jest groźniejsza niż zarobaczony kot.
        Mok kot także robaki posiadał. Higiena u nas w domu jest na
        zdecydowanie w niższych strefach stanow srednich. wszycy zrowi.
        Grzybica od psa tez się nie zarazilismy.
        • mama-cudownego-misia Re: Trzymajcie proszę kciuki 21.07.09, 09:10
          Eech, z jednej strony masz rację, a z drugiej różnica jest taka, ze
          po piaskownicy myjemy ręce, na dworze nic nie jemy, jak łapki brudne,
          a tu kot łazi po stole, jada z jednego talerza z małą i z nią śpi -
          jak się ma małe dziecko, to absolutnie konieczne jest odrobaczanie i
          bym tego nie zaniedbała sad.
          Tez się pocieszam, że objawów niet, 10 dni temu był biland dwulatka i
          wątroba oraz węzły chłonne niepowiększone, a zeza brak, Miś przy
          swoich 16 kg na jednostkę rachityczno-anemiczną też nie wygląda, a
          poza tym toksokarozę przechodzi każde dziecko, a daje powikłania raz
          na wiele, wiele przypadków, ale te powikłania są na tyle poważne, że
          sprawdzić muszę.
          • verdana Re: Trzymajcie proszę kciuki 22.07.09, 13:10
            Teoria teorią, a praktyka jest taka, ze jeszcze nie widzialam
            dziecka, ktore by choć raz sobie brudnymi lapami w paszczy nie
            pogrzebało...
            Kot jeść moze z tego samego talerza, o ile wiem - byle na ten talerz
            nie wydalałsmile
            I jesli Cie to pocieszy (no, nie wiem), ja tam odrobaczania nie
            zaniedbywalam, a kot i tak przepiękne robale sobie wyhodował. Za to
            podobno pasozyty u czlowieka z jednej strony są niezbyt bezpiecznie,
            z drugiej - calkiem nieźle chronia przed SM - to tez na pocieszenie.
            • mama-cudownego-misia Re: Trzymajcie proszę kciuki 22.07.09, 13:47
              O popatrz, tego nie wiedziałam, a znany jest mechanizm tej ochrony
              przed SM? Niektóre glizdy, np. afrykańskie świńskie, wytwarzają
              substancje "uspokajające" system immunologiczny, działające
              przeciwzapalnie i czasem nawet stosuje się je w leczeniu nieswoistych
              zapaleń jelit.

              A młoda sobie krwi pobrać nie da i już... Jeszcze jedną próbę robimy,
              a jak nie, zostaje obserwacja.
              • verdana Re: Trzymajcie proszę kciuki 22.07.09, 21:51
                nie jestem lekarzem ani biologiem - moge ino zreferowac , co
                przeczytałam. Teoria jest taka, ze nagly wzrost zachorowań na SM i
                choroby autoimmunologiczne jest zwiazany m.in. z tym, ze ludzie
                zaczeli tepic pasoxyty, nawet te stosunkowo malo groźne, ktore
                kiedyś wesolutko sobie żyly niemal w calej populacji. Organizm
                spokojnie tepil sobie, bez wielkiego skutku jakies owsiki czy
                niegroxne glisty (brrr), a dawał spokój samemu sobie. teraz sytem
                immunologiczny nie najac czego zwalczac - zaczyna zwalczac sam
                siebie.
                No i okazalo się, że jest bardzo wyraźna korelacja miedzy
                posiadaniem w sobie wstretnych zyjątek, a SM. Osoby zarobaczone
                chorowalu znaczaco rzadziej. wiecej - osoby, ktore zarobaczyly się w
                trakcie trwania SM, rzadziej mialy kolejny atak. Tak wiec zaczeto z
                dobrym skutkiem zarazac pacjentow owsikami...
                • mama-cudownego-misia Re: Trzymajcie proszę kciuki 23.07.09, 14:22
                  Dzięki, bardzo ciekawe. Fakt, że w Afryce nie ma w ogóle alergii,
                  chorób autoimmunologicznych czy tym podobnych. Pewnie również ze
                  względu na dobór naturalny, ale może też i przez te pasożyty.
    • fryzzia Re: Trzymajcie proszę kciuki 20.07.09, 22:14
      wiesz to glizda jest niebezpieczna jak sie o niej nie wie. a jak sie
      wie to wystarcza tabletki i juz po niej ...
      nie martw sie ..
      test bedzie ujemny .

      ale majac zwierzaka w domu dobrze sie raz na rok odrobaczyc ,
      oczywiscie jesli kot wychodzi na dwor. my wlasnie wrocilismy z
      dzialki gdzie nasze koty zarly myszy i ptaki a kicia rozprawila sie
      z wiewiorka a dodatkowo zlapala kleszcza. ostatnio z takiej
      wycieczki przywiezlismy tasiemca , brrrr okropienstwo ale koty sa
      cudowne...

      na twoim miejscu zadzwonilabym do tej pani i zdrowo opierdolila.
      moze nawet postraszyla konsekwencjami
    • niuniadr Re: Trzymajcie proszę kciuki 20.07.09, 22:28
      Trzymamy i oby wszystko było dobrze
    • zoska7373 profilaktyka p/pasozytnicza 20.07.09, 23:27
      program profilaktyki dla kotów,psów uznany za skuteczny i
      bezpieczny : kocię od 4 tyg życia odrobaczane co miesiąc do końca 6
      miesiąca potem co kwartał (jeśli kot jest wychodzący i polujacy
      odrobaczanie nawet co 2 miesiace z uwzględnieniem rotacji i spektrum
      srodków odrobaczajacych )
      szczenię pierwsze odrobaczanie w 2-gim tyg życia potem w 4 tyg i tak
      co miesiąc do 6 msc-a zycia potem co kwartał.
      jeśli zwierze ma kontakt z dziećmi,ewnetualnie ktoś z domowników
      miał problem z lambliozą(taki pierwotniak niespecyficzny gatunkowo )
      • zoska7373 Re: profilaktyka p/pasozytnicza cd 20.07.09, 23:34
        test na lamblie i leczenie ukierunkowane na pierwotniaka
        szczepienie kotów I - 9 tydzień II około 14 tyg (choroby zakaźne)
        około 6 miesiąca p wsciekliźnie powtarzane raz w roku oba
        szczepienia szczenia: I szczepienie 6-7 tydz powtórka po miesiącu i
        po II ewentualnie; ok III miesiąca zycia wścieklizna .pasozyty takie
        jak tasiemnce i włosogłówki wymagaja leczenia celowanego.
        Pani weterynarz bym dała spokójwinkwinkwinkmoże tylko nie wpisała daty
        kolejnego odrobaczania pozdrawiam
        • mama-cudownego-misia Re: profilaktyka p/pasozytnicza cd 21.07.09, 09:02
          Pani weterynarz ustaliła datę kolejnego odrobaczania za rok niestety...
          Nie wiem również, co ma tu do rzeczy szczepienie.
          • mama-cudownego-misia Re: profilaktyka p/pasozytnicza cd 21.07.09, 09:35
            Nie, przepraszam, w książeczce jest wpisany sugerowany termin za pół
            roku. O ile wiem, verminthem się najwcześniej po 3 miesiącach da znowu
            odrobaczyć, odrobaczając co miesiąc byś zabiła kota.
          • mamaduo Re: profilaktyka p/pasozytnicza cd 21.07.09, 09:37
            szczepienie zeby Ci jakiegos syfu nie przyniosla do domu. Chory kot
            przy dziecku to tez nie fajna sprawa. no a wscieklizna - wiadomo.
            zawsze niebezpieczna.
            Co do robakow, moze i byla odrobaczona, ale moze cos zjadla?
            wychodzi na dwor? miala kontakty z innymi zwierzakami?
            • mama-cudownego-misia Re: profilaktyka p/pasozytnicza cd 21.07.09, 10:21
              To jest on, chociaż bezjajeczny smile
              Od początku u nas jest na chrupkach royala, kocim mleczku, mięsku i
              zupkach gerbera, trawce hodowanej na żelowym podłożu i oliwkach ze
              słoiczka, które uwielbia. Wszystko fabrycznie sztuczne. Nie wychodzi,
              w domu nie ma innych zwierząt i nie było ich tu od 10 lat, nie ma
              szans, żeby coś złapał, a już na pewno nie ma szans na tak dużą
              robaczycę. Odrobaczony był na kilka dni przed wzięciem do domu.

              Nie no, pewnie wypluł tę tabletkę albo zwymiotował, ale kłopot
              jest, i kot bidny, i Miś...

              A szczepienia w toku. Teraz się przesunęło przez te robaki.
              • karro80 Re: profilaktyka p/pasozytnicza cd 21.07.09, 10:32
                Miś silna babasmile
                Raczej patrz cobyś Ty nie podlapała dziewczyno.
                U nas też mała lekki katarek - matka dwa tyg z gorączką,
                smarkami,bólem gardła...
                Coś te wcześniaki wcale takie delikatniusie nie sąwink

                A kciuki trzymam oczywiście.
                • mamaduo Re: profilaktyka p/pasozytnicza cd 21.07.09, 11:53
                  no to faktycznie "sztuczny" kocurek (napisalam z rozpedu ze kocica,
                  bo sama mialam kotkesmile) czyli pewnie wyplul tablete spryciarz.
                  Moja kocica tez byla taka "sztuczna" (tylko na suchym) ale
                  wychodzaca, nie szczepilam i nie odrobaczalam, bo nigdy nie bylo
                  czasu jakos zawsze cos pilniejszego i nic sie nie stalo (oczywiscie
                  nie polecam takiego postepowania, zoltka kartka dla mnie!) - to
                  tylko przyklad ze nie taki diabel straszny smile
                  • donmari-2 Re: profilaktyka p/pasozytnicza cd 21.07.09, 13:18
                    Trzymam kciuki! Beata, myśmy zimą też mieli bardzo nieprzyjemną
                    historię poniekąd z wetem... Otóż w lutym psa babci-a właściwie to
                    i naszego-rozjechał pod blokiem samochód. Tydzień później babcia
                    przyniosła do domu Perełkę-szpica niemieckiego półtoramiesięcznego.
                    Perełka była malutka, słabiutka i wyglądała jak szczurek. Tydzień
                    później dostała rozwolnienia i została przez moją mamę zabrana do
                    weta. I co się okazało? Kobieta, która sprzedawała szczeniaki, w
                    komitywie z weterynarzem(przyjechała z innego miasta) w książeczce
                    Perełki zawyżyła wiek o równo miesiąc(to już wcześniej podejrzewała
                    mama) i okazało się, że to żaden szpic(to z kolei wcześniej
                    podejrzewałam ja, ale nie mówiłam o tym głośno) tylko zwykły kundelek
                    (a zapłacone zostało 250 zł). Wszystko to zostało rozegrane w
                    komitywie z weterynarzem, w mieście gdzie Perełka się urodziła, bo
                    sprzedawczyni szczeniaków szybko chciała je sprzedać, a dobrze
                    wiedziała, że jeszcze przy matce powinny być. Niestety było za późno
                    i Perełka zdechła 4 marca. Na szczęście niedługo potem wujek
                    przywiózł babci przesympatyczną suczkę chow-chow, która 10 lipca
                    skończyła pół roku i jest cuudna. Napisałam tę bardzo smutną
                    historię, żeby uczulić Cię, żebyś słów weta też nie brała sobie za
                    bardzo do serca-być może było to tylko niedopatrzenie, ale jak widać
                    weterynarz może też oszukać.
                    • mama-cudownego-misia Re: profilaktyka p/pasozytnicza cd 22.07.09, 13:43
                      Przykro mi z powodu pieska... Tez znam taka idiotkę, shih-tzu
                      sprzedaje, zawyża wiek i głodzi je 2 dni, żeby się nie "obsrały" -
                      potem się rzucają na jedzenie i co któryś tego nie przezywa.

                      Myślę, że to było czyjeś niedopatrzenie i kot się zwyczajnie pozbył
                      tabletki. Zdarza się, tylko akurat tu bardzo mi zależało na tym, żeby
                      nie przywieźć zarobaczonego kota do domu, a tu taki zonk... Swoje
                      poprzednie koty po odrobaczeniu trzymałam 3 godz. w transporterku i
                      zawsze była potem inspekcja, czy gdzieś nie ma tabletki, albo czy nie
                      zwymiotowały.
          • zoska7373 Re: profilaktyka p/pasozytnicza cd 21.07.09, 23:24
            nie słuchałabym raczej( ani nie wierzyła słowu pisanemu) kogoś
            kogo nie znam ,zawsze może się trafic niedouczonywinka vetminth
            leczniczo mozna stosować co 14 dni, a larwy glisty równiez kociej
            nie dość ,ze przenoszą sie droga laktogenną to jeszcz w jednym ze
            stadiów rozwoju bytuja w oskrzelikach a tam w/w środek
            odrobaczający nie działa nic a nicwink
            • mama-cudownego-misia Re: profilaktyka p/pasozytnicza cd 22.07.09, 13:39
              Zośka, ale o jakiej drodze laktogennej mówimy? To jest dorosły kot...

              Akurat z wetem się zgadzam, ze u kota, który przez pewien czas był
              mocno niedożywiony i na dodatek ma uszkodzoną śluzówkę jelit, co
              zwiększa wchłanianie, vetminth może zaszkodzić, dlatego tez stosujemy
              w tej chwili co innego, sprowadzanego bezpośrednio z Niemiec.

              I komu mam wierzyć, jak nie wetowi? Napisał, że następne odrobaczanie
              za 6 miesięcy, to za 6 miesięcy. Biorąc kota z TOZu niewiele o nim
              wiemy i logiczne jest, że bazujemy na wiedzy weta, który go
              remontował po przejęciu przez DT.
              Mimo wszystko jednak myślę, że rację ma nowy wet mojego kota, który
              twierdzi, ze u niewychodzącego, jedzącego chrupki kota populacja
              glizd nie miała prawa się odnowić do takiego poziomu w niecałe 2
              miesiące - wprost powiedział, że jeszcze się z czymś takim nie
              spotkał: jest ich tyle, że po podaniu odrobaczacza wyczuwa całe kłęby
              w brzuchu i martwi się, żeby nie było niedrożności jelit.

              A młoda sobie wczoraj nie dała krwi pobrać, próbujemy jeszcze
              jutro...
              • zoska7373 Re: profilaktyka p/pasozytnicza cd 22.07.09, 22:50
                heh masz pewnie rację MCM wink wydawało mi się że kot "tyz"ssak
                • mama-cudownego-misia Re: profilaktyka p/pasozytnicza cd 23.07.09, 09:46
                  O taki jest smile
                  https://wroclawski.eu/kotek/1.jpg

                  https://wroclawski.eu/kotek/5.jpg

                  https://wroclawski.eu/kotek/7.jpg
                  Kocham burasy smile
                  • anjazzielonego Re: profilaktyka p/pasozytnicza cd 23.07.09, 15:01
                    Cudowna kocia sztuka!!!

                    śliczny, mięciutki, do przytulania i tłamszeniasmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka