Witam
Nasza Beatka (obecnie prawie 21 miesięcy) w ciągu osttnich 3 tygodni wyrwała sobie większość włosów. Wyrywane włosy zaczęła jeść. Lekarka rodzinna mówiła, że to może być jakiś objaw neurologiczny. Ja się nie spotkałam z czymś takim. Jak już to u starszych dzieci w wyniku stresu.
Beatka jest późnym wcześniakiem (33/34 tc), ale ze względu na sepsę i zapalenie płuc sporo przeszła. Zaczęła niedawno chodzić samodzielnie, dotąd miała rozpoznane opóźnienie w rozwoju dosyć solidne, ale już zaczyna doganiać dolną granicę normy. Jest pod stałą opieką neurologiczną, ale kolejna wizyta pod koniec września.
Macie jakiś pomysł? Narazie obcieliśmy ją na łyso

, aby nie miala możliwości wyrywania tego co zostało

.
Pozdrawiam, Madzia