Dodaj do ulubionych

kat. A - szkolenie

IP: *.chomiczowka.waw.pl 18.04.10, 13:00
witam
jakie macie spostrzeżenie ze szkoleń na kategorię A.
Czy nauczyli Was podstawowych nawyków (przeciwskręt, redukcja z przygazówką)
czy nauczyli Was tylko jak zdać egzamin...Czy nauczyli Was poruszać się
motocyklem (jadący za kursantem samochód z instruktorem to wg mnie porażka-
nie jest w stanie wyłapać podstawowych błędów ( redukcja, hamowanie itd.)
Obserwuj wątek
    • sarawi kat A - szkolenie 18.04.10, 21:43
      przeciwskret czy redukcja z przegazowka?... chyba przeceniasz kursy
      na kategorie A. To fakt, wielu instruktorow nie jest czynnymi
      motocyklistami, wiec kurs jest przygotowanie jedynie do egzaminu, bo
      czego mozna sie spodziewac od kogos, kto na motocyklu na codzien nie
      jezdzi? - na pewno nie cennych wskazowek, ktore moze dac tylko
      motocyklista z doswiadczeniem. Z drugiej jednak strony, wybacz, ale
      20 godzin to zbyt malo, aby nauczyc czegokolwiek, poza
      przygotowaniem do egzaminu. Uwierz mi, wiem co mowie. Wiele osob
      zaczyna od zera i ma TYLKO 20 godzin aby zapoznac sie z zadaniami
      egzaminacyjnymi, na nic innego nie starcza czasu. Wiec to nie zawsze
      wina instruktora, ale przede wszystkim przepisow, jakie mamy w
      Polsce.
      • rasgeea Re: kat A - szkolenie 19.04.10, 08:22
        nad czym niestety ubolewam..
      • Gość: CeBR'y Re: kat A - szkolenie IP: *.chomiczowka.waw.pl 20.04.10, 09:24
        zgadzam sie ze 20 godzin to stanowczo za malo na szkolenie kat.A. Ale uwierz w
        przeciągu tych godzin można pokazać przeciwskręt, przegazówke a nie tylko kręcić
        ósemki przez kilka godzin. Powiedz mi czy instruktor jadący za motocyklistą jest
        w stanie skorygować jego błędy ??? Zaloze sie ze czlowiek po tego typu szkoleniu
        nie potrafi nawet dobrze redukowac biegów ( bo niby jak ma się nauczyć skoro
        instruktor jedzie za nim i wydaje komendy - skręc w prawo, w lewo). Jest kilka
        szkół w Warszawie gdzie instruktor jedzie razem z kursantem. Moj znajomy który
        robił prawko na A gdzie inst. jechał za nim samochodem dopiero pozniej
        zorientował sie ze tak naprawde to wogole nie potrafi jezdzic motocyklem...
        • sarawi kat A - szkolenie 20.04.10, 22:08
          Razem z kursantem? na jednym motocyklu? Wybacz, ale to samobojstwo.
          Nie wiem jak inni instruktorzy, bo na pewno nie ci, ktorzy jada
          przed/za kursantem samochodem, ale ja jestem w stanie wylapac bardzo
          wiele bledow - bo jezdze rowniez na motocyklu, na drugim. Mam za
          soba troche doswiadczenia i w temacie "kierowca-motocyklista"
          i "instruktor", wiec nie jest to dla mnie az tak trudne. I nie
          wydaje swoim kursantom na miescie jedynie polecen w prawo/w lewo,
          tylko staram sie SZCZEGOLOWO omawiac trase egzaminacyjna, to, co
          robi na drodze, na motocyklu i nie wydaje mi sie, aby MOI KURSANCI
          niczego nie potrafili po 20 godzinach. Ale ja jestem jeszcze na tym
          etapie, ze praca instruktora sprawia mi przyjemnosc i satysfakcje,
          lacze swoje zainteresowania z wykonywanym zawodem. I staram sie
          zwracac uwage na wszystko, na co tylko moge w ciagu tych 20 godzin,
          choc, tak jak pisalam - moim zdaniem to zbyt malo, by nauczyc sie
          czegokolwiek oprocz mechanicznego wykonywania zadan
          egzaminacyjnych :/ niestety. Mam nadzieje, ze przepisy kiedys sie
          zmienia, a liczba godzin na A zostanie zwiekoszona. Albo znajda sie
          tacy, ktorzy po zrobieniu prawa jazdy beda zapisywac sie na
          doszkalanie do szkol zajmujacych sie technika jazdy - swietna
          sprawa, polecam kazdemu.
          • Gość: lionel Re: kat A - szkolenie IP: 212.180.185.* 21.04.10, 10:38
            nie zgadzam sie z Toba absolutnie, ja miałem szkolenie w jednej najlepszych
            szkół motocyklowych
            w Warszawie gdzie kursant jedzie razem z instruktorem. I w historii szkoły nie
            wydarzyło się
            nic strasznego. Sam nie wierzysz w to co piszesz-
            • Gość: MArek Re: kat A - szkolenie IP: *.chello.pl 21.04.10, 13:55
              Czytam Panowie co tu piszecie i muszę dodać swoje gdyż dyskusja jest ineresująca
              a sam uczę w jedej z Wa-wskich szkół. Po pierwsze kurs to 20 godzin i opanować
              można tylko podstawy, nie słyszałem żeby ktoś zaraz pokursie jeździł bezpiecznie
              i pewnie większymi prędkościami, czy dużumi motocyklami.

              Takie zagadnienia jak przeciwskręt, praca gazem, sprzęgłem to z pewnością gwóźdź
              programu ale w dobrych szkołach, bo w programie nauczania tego nie ma, a wielu
              instruktorów którzy szkolą nie pamiętają kiedy ostatni raz sami siedzieli na
              motocyklu.

              Jednakże szkolenie w trakcie którego instruktor w ruchu miejskim jedzie na
              drugim motocyklu pozostawia wiele do życzenia, z pewnością jednak w czasie
              pierwszych godzin na placu instruktor powinien zasiąść jako pasażer i pokazać o
              co chodzi nowicjuszowi.

              Czy w Polsce mamy dobrze wyszkolonych motocyklistów?
              Widząc jak jeździ większość (szczególnie Ci na ścigaczach) a mogłem to
              obserwować chociażby ostatnio w Cząstochowie na otwarciu sezonu - ogarnia mnie
              przerażenie. Mamy Panowie coraz częściej do czynienia z przerostem formy nad
              treścią, co przełożyć się może jedynie na statystykę wypadkowości.

              Stąd też ważne jest kto szkoli nowicjuszy i jak. Dlatego podoba mi się ta
              dyskusja, a każdemu kto jest jeszcze przed kursem radzę dobrze sprawdzić oferty
              szkół (i to nie tylko te cenowe) !!!
            • sarawi kat A - szkolenie 21.04.10, 14:41
              oj chlopcze, chlopcze ...
              I w historii szkoły nie wydarzyło się nic strasznego -
              jeszcze ...
              Sam nie wierzysz w to co piszesz - nie jestes w stanie wylapac
              bledów kursanta jezeli sam jedziesz obok na
              motocyklu -
              owszem, Ty jako kursant lub poczatkujacy motocyklista z pewnoscia
              nie bylbys w stanie tego zrobic. Ja mam nad Toba jedna przewage -
              mam prawo jazdy, jezdze na motocyklu, robie po kilkanascie do
              kilkudziesieciu tysiecy kilometrow rocznie na motocyklu, bez wzgledu
              na pogode i mam uprawnienia do nauki jazdy na kategorie A i wierz mi
              lub nie - jestem w stanie wylapac wiele bledow.
              czy patrzysz mu caly czas na ręce? - nawet nie uslyszysz kiedy mu
              zgasnie silnik
              - nie musze slyszec, widze. I nie tylko to. Czy
              Ty naprawde sadzisz, ze instruktor to gluchy i niewidomy debil?
              Wyprowadze Cie z bledu - NIE.
              Jadąc z instruktorem masz pelna kontrole nad motocyklem. -
              niestety sie chlopcze mylisz. I to bardzo.

              PS: i nie jestem mezczyzna, jesli jeszcze tego nie zauwazyles.
              • Gość: CeBR'y Re: kat A - szkolenie IP: *.chomiczowka.waw.pl 21.04.10, 15:17
                nie przekonuje mnie to co piszesz...
                powiedz mi, jak kursant ma opanować podstawy jazdy na motocyklu kiedy w
                odpowiedniej sekundzie nie zareagujesz na jego błąd. Ja wiele razy mialem
                problem w wlasciwą redukcją biegów przy hamowaniu ( chodzilo o plynnosc
                popuszczania sprzęgła itd...) - nie wierze ze instruktor który jest obok w
                samochodzie czy motocyklu skoryguje te błedy. Mowimy tutaj o synchronizacji
                sprzegła, gazu i hamulca. Jak prawidłowo nauczysz kursanta tej synchronizacji
                nie "czując" go "namacalnie" Wiadomo ze wszystkie szarpnięcia, niedociągnięcia
                poczujesz TYLKO siedząc z tyłu.
                Porozmawiaj z ludzmi którzy uczyli się tradycyjną metodą ( po wszelkich
                wywrotkach przychodzą póżniej na doszkolanie jazdy z instruktorem który siedzi
                za nim.

                Zgadzam się że 20 godzin to za mało ale warto chyba pokazać kursantowi na czym
                wogóle polega przeciwskręt chociaż w podstawach ( zrozumienie podstawy
                przeciwskrętu- może czasem ocalić życie)

                Widzę że jedni pozytywnie oceniają jedną metodę a drudzy drugą.
                • sarawi kat A - szkolenie 21.04.10, 15:59
                  Ale przeciez kursant nie wsiada na motocykl i nie jedzie od razu do
                  miasta, nie jezdzi po drogach, prawda ?! Zanim gdziekolwiek
                  wyjedzie, instruktor musi byc pewien, ze sobie poradzi i po to
                  wlasnie jest plac manewrowy, na ktorym mozna kursanta obserwowac,
                  chodzic kolo niego, jezdzic z nim, obok niego - na drugim motocyklu.
                  Opcji jest wiele. TAK?
                  • Gość: CeBR'y Re: kat A - szkolenie IP: *.chomiczowka.waw.pl 21.04.10, 17:22
                    zgadzam się, plac manewrowy to podstawa w poruszaniu się motocyklem
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka