Gość: Agnieszka
IP: *.acn.waw.pl
12.02.11, 10:40
Robiłam kurs w szkółce Smile. Teoria była bardzo okrojona i nudna,większość kursantów przestała na nią chodzić po pierwszych zajęciach. Praktyka czyli jazdy samochodem to już tragedia! Skusiła mnie niska cena za kurs ale to był błąd. Jeździłam starą, zdezelowaną białą Toyotą, jak pytałam co tak tłucze i skąd te dziwne odgłosy,instruktor zawsze mówił że to moja wina i to ja mu dobijam samochód. Musiałam wysłuchiwać jaka to ja jestem słaba, jak kiepsko mi idzie nauka i ile jeszcze godzin dodatkowych mnie czeka. Pewnego dnia usłyszałam: no zbieraj kasę na dodatki bo do egzaminu Cię nie dopuszczę. Przerwałam dalszą naukę narazie mam dosć prawa jazdy, może kiedys do tego powrócę narazie zostałam skutecznie zniechęcona.