Dodaj do ulubionych

jak hamować?

IP: *.chello.pl 02.06.04, 16:32
czy najpierw na hamulec, a potem na sprzęgło, czy odwrotnie?
Obserwuj wątek
    • Gość: am Re: jak hamować? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.04, 20:20
      Troszkę śmieszne to Twoje pytanko, ale Ok,

      Jeśli jedziesz z prędkością powyżej 40km/h wtedy hamujesz samym hamulcem.
      Jeżeli samochód zwalnia do 40km/h i poniżej, wciskasz sprzęgło i delikatnie
      hamulec:)
      • Gość: Agata Re: jak hamować? IP: *.chello.pl 02.06.04, 20:34
        dzięki :)
        kobietki bywają śmieszne :)
      • Gość: Andrzej Re: jak hamować? IP: *.csk.pl 02.06.04, 23:20
        Śmieszna to jest twoja odpowiedź. I skąd ta granica 40km/h?
        Sprzęgła używasz zawsze w końcowej fazie hamowania nie dopuszczasz w ten sposób
        do zgaśnięcia silnika.
      • Gość: andy Re: jak hamować? IP: *.hd.pl 03.06.04, 20:14
        > Jeśli jedziesz z prędkością powyżej 40km/h wtedy hamujesz samym hamulcem

        czyli jak jedziesz na VI biegu, to czekasz az zadusisz silnik i wciskasz
        sprzeglo by sie dotoczyc?
        • Gość: am Re: jak hamować? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.04, 21:16
          Po pierwsze nie napisałam, że "40" to jakaś granica.
          Po drugie VI biegu to chyba jeszcze nie wymyślono, przynajmniej ja nie
          jechałam:)
    • Gość: kiki Re: jak hamować? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.04, 22:30
      Zależy jakie ma to być hamowanie. Jeśli normalne, na jakie jesteś przygotowana
      tzn. np. chcesz zwolnić lub zahamować gdy masz jeszcze czas na użycie sprzęgła
      to zawsze zaczynaj wciskając sprzęgło a dopiero później hamulec /razem ze
      sprzęgłem/. Jeśli nie masz czasu na hamowanie normalne czyli np. jak jakieś
      dziecko wyskoczy Ci pod maskę albo jakaś baba wyjdzie Ci np. spomiędzy
      zaparkowanych przy ulicy samochodów prosto pod koła to wtedy hamujesz AWARYJNIE
      czyli TYLKO hamulec bez sprzęgła. Sprzęgło możesz wcisnąć /jak zdążysz, bo w
      takich przypadkach najczęsciej się nie zdąża/ na końcu gdy pedał hamulca dotyka
      już prawie dywanika. Takie hamowanie awaryjne będziesz miała na egzaminie
      państwowym /obowiązuje od maja/ i wtedy gdy egzaminator na mieście da umówiony
      do tego znak np"stój" zaczynasz hamować od samego hamulca(zaczęcie od sprzęgła
      powoduje nie zaliczenie manewru, ale masz szansę na jego jeszcze jedną
      powtórkę). Jeśli nie zdążysz depnąć sprzęgła i samochód zgaśnie nie przejmuj
      się. Manewr zaliczony - zgaśnięcie samochodu na szczęscie nie ma na to wpływu.
      Pozdrawiam.
      • Gość: Andrzej Re: jak hamować? IP: *.debniki.sdi.tpnet.pl 05.06.04, 23:59
        To poważnie z tym egzaminem. Ciekawe jak ten egzaminator sprawdzi co nacisnełaś
        pierwsze. Chyba ma "Replay" bo normalnie bez względu co pierwsze nacisniesz to
        on poleci nosem na szybę.
        A poważnie to robi się instynktownie tak szybko, że ja nawet niewiem co
        naciskam pierwsze i stawiam na równoczesne naciśnięcie obu. W końcu po to mam
        dwie nogi. A wysprzęglać trzeba bo przy przednim napędzie jak zgasisz silnik na
        śliskiej nawierzchni to masz pewny dość grożny poślizg.
    • Gość: kiki Re: jak hamować? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.04, 22:38
      AAAaaaaaaaaaaaaaa... zapomniałam dodać .... ktoś pisał o tej granicy 40km/h.
      Odnośnie hamowania normalnego nie ma żadnej granicy czy jedziesz 20km/h czy 60,
      zawsze sprzęgło i dopiero hamulec. Za to jeśli chodzi o AWARYJNE na egzaminie
      to egzaminator ma obowiązek przeprowadzić ten manewr przy prędkości nie
      mniejszej niż 40km/h i gdy samochód jedzie na co najmniej 3 biegu. Takie są
      ustalenia "urzędowe". Odstąpić od tego manewru może jedynie w przypadku gdy
      warunki atmosferyczne do tego nie sprzyjają /deszcz np/ lub zajdzie jakaś
      onieczność takiego hamowania podczas egzaminu np. baba wychodząca prosto pod
      koła... Hihihi... ciągle narzeka się na baby, a nie na facetów ale jeszcze
      żaden facet nie chciał mi wejśc pod koła tak jak już kilka kobit...
      Aaaa... odstąpienie od hamowania awaryjnego MUSI być wpisane do karty
      egzaminacyjnej...tzn jego powód np deszcz. Zdanych egzaminów życzę!
      • Gość: borett Re: jak hamować? IP: *.hd.pl 04.06.04, 16:38
        Odnośnie hamowania normalnego nie ma żadnej granicy czy jedziesz 20km/h czy 60,
        >
        > zawsze sprzęgło i dopiero hamulec


        taa. szczegolnie na zakrecie... powodzenia przy opuszczzaniu drogi...
      • Gość: am Re: jak hamować? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.04, 10:25
        >>Odnośnie hamowania normalnego nie ma żadnej granicy czy jedziesz 20km/h czy
        60,
        >>zawsze sprzęgło i dopiero hamulec

        To ciekawe.
        Z tym; 20km/h-sprzęgło i hamulec to się zgodzę, ale 60km/h to chyba trochę za
        duża prędkość, żeby używać sprzęgła w początkowej fazie hamowania.
        Z tego co widzę każdy instruktor uczy inaczej.
        Pozdrawiam.
    • Gość: kiki Re: jak hamować? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.04, 22:43
      a swoją drogą ciekawe jak będzie to u mnie na egzaminie bo staram sie jeździć
      na granicy 40 km.... napisze, ze za wolno jechałam by to zrobić? hihihi.... ale
      przecież nie ma prawa nakazać mi jazdy szybciej.... czyli jak bedę przekraczać
      ciut 40 km/h to mogę się tego spodziewać....
      • Gość: am Re: jak hamować? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.04, 16:30
        Słyszałam niedawno, że ktoś cały egzamin przejechał na "2" przy 40km/h,
        bezbłędnie, a egzaminator go oblał, bo powiedział, że nie jest pewien czy
        zdający potrafi w ogóle wrzucić 3 i 4 bieg...
        Więc nie radzę przejechac całej trasy na "2" biegu :)
        No chyba że warunki nie bedą sprzyjały, zakorkowane ulice, ulewa, burza, śnieg
        itp.
        Pozdrawiam
    • Gość: osk Re: jak hamować? IP: *.chello.pl 06.06.04, 20:54
      Zawsze powinno się zaczynać od naciskania pedału hamulca.Jeśli nie jest to
      hamowanie "awaryjne", zdążymy wcisnąć pedał sprzęgła, aby zapobiec zgaśnięciu
      silnika przed zatrzymaniem samochodu.Wszyscy będący "na czasie" instruktorzy
      tak uczą.PZDR
    • Gość: antykwariusz Re: jak hamować? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.04, 09:06
      Wyjezdziłem ze 12 godzin z ok pięcioma może sześcioma różnymi instruktorami i
      każdy powiedział ze najpierw hamulec, a jak juz jestes ze 20 metrów przed
      światłami, i toczysz się powolutku to w końcowej fazie hamowania wciskasz
      sprzęgło, a jak samochód stanie wrzucasz na luz i tyle.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka