Dodaj do ulubionych

na półsprzęgle czy z gazem?

IP: *.telpol.net.pl 01.12.05, 18:59
jak jechaliscie na placu na polsprzegle czy z gazem? i czy jak sie uczylam
tylko jezdzic na polsprzegle to ciezej mi bedzie jechac z gazem? wydaje mi
sie ze bedzie to bardzo szybko jechac :( i nie dam rady wyprostowac kol np. w
kopercie...
Obserwuj wątek
    • Gość: GREG.K Re: na półsprzęgle czy z gazem? IP: *.generacja.pl 01.12.05, 19:00
      oczywiście że na półsprzęgle......
      • Gość: Ewa Re: na półsprzęgle czy z gazem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.05, 19:14
        Na polsprzegle jest 100 razy latwiej.
    • Gość: nikki Re: na półsprzęgle czy z gazem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.05, 19:17
      Ja na kursie uczyłam się jeździć na placu tylko na półsprzęgle. Ale jak po
      egzaminie wsiadłam do samochodu taty (Fiat Brava) i spróbowałam tak, jak się
      uczyłam na Corsie ruszyć na półsprzęgle to zaraz mi zgasł i ojciec na mnie
      nawrzeszczał, że kto to jeździ tylko na półsprzęgle? - trzeba dodawać
      jednocześnie gazu!, (a poza tym w naszym samochodzie sprzęgło jest twarde jak
      chyba w traktorze - co odczułam dopiero na własnych nogach, bo wcześniej mi
      tego ojciec nie powiedział). No więc spróbowałam tak jak mówił, ale parkowanie
      to mi zupełnie nie szło, bo to przecież zupełnie inaczej się jedzie. Po 15
      minutach moje jazdy po placyku się skończyły. I nie chce mi już dać samochodu,
      aby pojeździć i poćwiczyć. No cóż - chyba dopiero na swoim własnym będę mogła
      poćwiczyć i sobie pojeździć - a prowadzenie samochodu bardzo mi się podoba:-)

      Czy wy też mieliście podobne problemy - tzn. na kursie uczyliście się jeździć
      na półsprzęgle, a na własnym autku musieliście się uczyć parkować z gazem?

      • Gość: Annie Re: na półsprzęgle czy z gazem? IP: *.ramtel.pl 01.12.05, 19:24
        Oczywiście że na półsprzęgle uczą i jak wsiadłam do samochodu ojca to samochód
        zgasł i sie zabawa skonczyła a ojciec nawrzeszczał. Chyba przyjdzie się jakoś
        przestawić. A i mam wrażenie, że to sprzęgło w samochodzie z kursu działa
        "fajniej", jakoś wszytko łatwiej wychodzi.MOże to tylko ja ma takie głupie
        odczucie?? Pozdrawiam.
        • Gość: nikki Re: na półsprzęgle czy z gazem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.05, 19:40
          Widzę, że u Ciebie było podobnie. A na jakim samochodzie jeździłaś, jeśli można
          zapytać (to tak na przyszłość, bo jak będę kupować sobie samochód (niestety nie
          tak prędko, bo nie mam narazie kasy) to chciałbym taki, w którym daje się
          jeździć tylko na półsprzęgle. Na dzień dzisiejszy to chyba najlepsza byłaby
          Corsa, bo w niej sprzęgło jest ok i manewry ładnie wychodzą i jest taka zwinna,
          a nie taka krowiasta jak Brava.

          Pozdrawiam
    • kundziorek Re: na półsprzęgle czy z gazem? 01.12.05, 19:33
      Nie wyobrażam sobie jazdy po placu z gazem, skoro ja na samym półsprzęgle
      jeździłam za szybko;)
      • w357 półsprzęgło ??? 01.12.05, 20:16
        Samochody na Nauce Jazdy mają tak 'wyślizgane' sprzęgła,że Wam się wydaje,że
        lepiej!!!

        We własnym samochodzie nie będziecie robić tego długo(chyba,że ktoś lubi wizyty
        u mechanika).
        Jazda na półsprzęgle,to zbrodnia dla samochodu !!!

        Niestety tak jak wszystko,takie wolne jeżdżenie trzeba wytrenować.
        Każdy samochód ma troszzzzzkę inaczej wyregulowane sprzęgło.
        Jeżeli jest konieczność "zabawy" ze sprzęgłem,to noga(pedał sprzęgła)
        musi "pracować"-docisnąć,odpuścić i gazu ździebełko.
        Gdy poczujesz dziwny smród spalenizny spod samochodu,to........
        • kundziorek Re: półsprzęgło ??? 01.12.05, 20:27
          Czy to znaczy, że nawet parkując powinnam mieć całe sprzęgło puszczone? A jak w
          takim razie mam wolno jechać? Chętnie się dowiem, bo nikt mnie tego nie uczył,
          a nie chcę rozwalić samochodu. Octavia którą jeżdżę nawet bez gazu jak tylko
          puszczę sprzęgło pędzi do przodu (lub tyłu) jak torpeda.
          • w357 Re: półsprzęgło ??? 01.12.05, 20:33
            kundziorek napisała: Octavia którą jeżdżę nawet bez gazu jak tylko
            > puszczę sprzęgło pędzi do przodu (lub tyłu) jak torpeda.
            ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
            Być może masz ustawione zbyt duże obroty silnika.

            Sprzęgło powinno pracować !!!
            WCISNĄĆ - ODPUŚCIĆ (kwestja wprawy)i na jedynce.
          • politechnik Re: półsprzęgło ??? 01.12.05, 20:39
            kundziorek napisała:

            > Czy to znaczy, że nawet parkując powinnam mieć całe sprzęgło puszczone? A jak w
            >
            > takim razie mam wolno jechać? Chętnie się dowiem, bo nikt mnie tego nie uczył,
            > a nie chcę rozwalić samochodu. Octavia którą jeżdżę nawet bez gazu jak tylko
            > puszczę sprzęgło pędzi do przodu (lub tyłu) jak torpeda.

            Oczywiście, że nie musisz mieć całego sprzęgła puszczonego. Odpowiednio operując
            sprzęgłem i gazem można też jechać b. powoli. Wszystko to kwestia wprawy.
            Puszczasz sprzęgło bardzo wolno, a dalej regulujesz już samym gazem. Chodzi o
            to, że długorwała jazda na samym tylko sprzęgłe jest szkodliwa dla samochodu.
            (Oczywiscie z drugiej strony długotrwałe dodawanie gazu przy nieodpuszczonym do
            końca sprzęgle jest chyba jescze gorsze).. Pozdr
        • politechnik Re: półsprzęgło ??? 01.12.05, 20:29
          Masz absolutną rację!! Jazda na półsprzęgle to jakiś dziwoląg, nie mówiąc już o
          ryzyku uszkodzenia sprzęgła. Jeżdże od 5-ciu lat i nie przypominam sobie, żebym
          kiedykolwiek korzystał z tej "techniki". Wystarczy potrenować trochę, aby wyczuć
          samochód i nie będzie problemów. Pozdrawiam wszystkich;)
    • Gość: lw Re: na półsprzęgle czy z gazem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.05, 20:33
      O ile wiem to sprzegła nie mozna naduzywać, ale istnieje kilka sytuacji w
      ktorych jest konieczne jego wcisnięcie (np. zmiana biegów etc...) i wsród nich
      jest jazda na półsprzegle podczas parkowania pojazdu. Tylko wtedy masz
      gwarancję, że zrobisz to wolno, precyzyjnie i nikogo nie narazisz na
      uszkodzenia!!!!!!!!!
    • Gość: efemeryda Re: na półsprzęgle czy z gazem? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.12.05, 21:26
      Ja jeżdziłam na półsprzęgle i w szkole, i na egzaminie (gazu dodałam tylko na
      górce)i na swoim też trenowałam na półsprzęgle (oj wiele tych godzin bylo, bo
      nie żebym taka tępa była, ale miałam jakiś wewnętrzny przymus:-)) Moje auto to
      peugeot 306. Myślicie że po takim treningu powinnam sprawdzić sprzęgło? A są
      jakieś objawy, że zaczyna szwankować? bo zaczynam sie bać...
      • w357 Re: na półsprzęgle czy z gazem? 01.12.05, 23:09
        Gość portalu: efemeryda napisał(a): Myślicie że po takim treningu powinnam
        sprawdzić sprzęgło?
        A są jakieś objawy, że zaczyna szwankować? bo zaczynam sie bać...
        ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
        Jest kilka (nieformalnych) sposobów na sprawdzenie sprzęgła.

        Np.
        W momencie "gwałtownego" ruszania powinny 'zapiszczeć'koła!
        Jeżeli 'niezapiszczą' ,a samochód rusza jak stary wół,to jest możliwość,że
        sprzęgło(tarcze) się 'ślizga'.
        Część druga tego 'testu',to węch.
        Jeżeli po kilku takich 'rajdowych'startach poczujesz smród spalenizny,to j.w.

        Podobny 'test'można zrobić podjeżdżając pod dość stromą górkę.

        Jeżeli chcesz sprawdzić profesjonalnie,to pojedź do "Stacji Kontroli
        Pojazdów"(sprawdzą na 'maszynie").
    • Gość: Annie Re: na półsprzęgle czy z gazem? IP: *.ramtel.pl 01.12.05, 22:23
      Dla ścisłości: chodzi o to że jak jade na placu to mnie instruktor uczył żeby
      umiejętnie tym sprzęgłem operować czyli popuszczać i dociskać.Przez to hamulec
      potrzebny jest tak na dobrą sprawe np. na końcu łuku czy w momencie jak
      rzeczywiście chce sie zatrzymać samochód.Jak sie chwilke z tym sprzęgłem
      zagapiłam, to słyszałam że w swoim samochodzie bym tak pewnie nie robiła bo
      sprzęgła by mi żal było:-)Więc nie na półsprzęgle a mądrze nim operując,to chyba
      bardziej precyzyjne.
      • Gość: dianda Re: na półsprzęgle czy z gazem? IP: *.icpnet.pl 01.12.05, 23:11
        miec polsprzeglo na poczatku, a potem lekko dociskamy gaz. Gazu nigdy nie
        puszczamy (chyba ze hamujemy), a zeby zwolic, wciskamy sprzeglo. Najlepiej
        wyczuc samochodzik :)
    • Gość: mija Re: na półsprzęgle czy z gazem? IP: *.76.classcom.pl 02.12.05, 10:06
      na kursie jezdzilam na polsprzegle, teraz juz z prawkiem zauwazylam, ze parkuje z wrzucona jedynka - tak mi wygodniej.
      • Gość: oskar Re: na półsprzęgle czy z gazem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.05, 13:56
        tzn. ze jezdzilas na polsprzegle i na luzie ?? :-)
        • cycu205 Re: na półsprzęgle czy z gazem? 02.12.05, 17:49
          zdecydowanie na polsprzegle bez gazu:)
        • Gość: mija Re: na półsprzęgle czy z gazem? IP: *.76.classcom.pl 04.12.05, 10:14
          na polsprzegle lub na gazie - o to mi w domysle chodzilo :)
    • Gość: karolina Re: na półsprzęgle czy z gazem? IP: *.telpol.net.pl 02.12.05, 17:53
      no dobra a co w momencie kiedy na examie mi gasnie na polsp[rzegle bo nie moge
      go wyczuc - chodzi o plac? kurna obawiam sie tego gazu bo nigdy tego nie
      robilam z gazem i mam 99% pewnosci ze sie niew wyrobie w czasie :(:(:((:(
      • kundziorek Re: na półsprzęgle czy z gazem? 03.12.05, 11:04
        A gdzie zdajesz? Bo jeśli w Warszawie to nie masz się czym martwić. Samochody
        na egzaminie są dużo lepsze od większości kursowych. Ja zdawałam dwa razy i za
        każdym razem na placu nie miałam żadnych problemów ze sprzęgłem, a jak
        wyjechałam na miasto to za każdym razem jak ruszałam ze świateł samochód rwał
        do przodu jak głupi:) Nie martw się na zapas. No chyba, że wiesz że w Twoim
        WORDzie są zdezelowane samochody.
        • Gość: karolina Re: na półsprzęgle czy z gazem? IP: *.telpol.net.pl 03.12.05, 14:17
          no w Dąbrowie Górniczej... niestety zdawala ostatnio znajoma i jej tez gasl,
          musiala jechac z gazem - oblala... zreszta tutaj na forum jest dawny temat o
          WORDZie w DG - tez pisza o tych sprzeglach ze szybko łapie wiec to chyba nie
          przypadek :(
          • kundziorek Re: na półsprzęgle czy z gazem? 03.12.05, 22:54
            No to w takim razie musisz umiejętnie dodawać gazu puszczając sprzęgło, tak jak
            przy ruszaniu na światłach. Tylko na pewnym poziomie musisz to utrzymać żeby
            nie jechać za szybko. Ja na szczęście nie byłam w takiej sytuacji, ale czasem
            muszę stosować taką metodę przy parkowaniu. Powodzenia!
    • Gość: karolina Re: na półsprzęgle czy z gazem? IP: *.telpol.net.pl 03.12.05, 10:53
      no i co zadnych rad? :)
    • Gość: świeży Re: na półsprzęgle czy z gazem? IP: *.chello.pl 04.12.05, 16:08
      ja robiłem plac na półsprzęgle i to było maksimum a wogóle to sprzęgło puszczałem tylko na tyle żeby samochód ledwo się toczył. jak robisz manewry na egzaminie to nikt się nie ma prawa czepić że jedziesz pół metra na godzinę, byle nie było zatrzymania. jadąc bardzo bardzo powoli masz dużo czasu na dokładne ustawienie się a i w razie błędu po prostu zdążysz zrobić korektę, nie zabraknie ci czasu ani miejsca. z gazem bym odradzał, jest bez porównania trudniej, trudno też utrzymać stałe obroty a jak ci silnik będzie co chwila wył na 4-5 tysiącach i znów spadał do 1 to egzaminatora to na 100 % wkurzy... a to ci nie pomoże.
      • jasioo21 Re: na półsprzęgle czy z gazem? 04.12.05, 17:45
        Drogie dziewczynki po egzaminie jak i rowniez chlopcy. Na autodromie, czy na
        egzaminie na placu mozecie sobiue jezdzic na polsprzegle bo tak ucza
        egzaminatorzy. Jak juz zdacie uprawnione prawko i wsiadziecie do wlasnego
        samochodu w zadnym wypadku nie jezdzijcie na polsprzegle. To jest dla niego(
        sprzegla) zabojcze, trzeba wyczuc go, jedzic duzo samochodem. Wprawa przyjdzie
        z czasem i parkowania, czy wolna jazda nie beda problemem. W kazdym samochodzie
        sprzeglo to indywidualna sprawa. Ja mam 10 letniego fiata tipo, sprzegielko
        niezle wyrobione zostalo przez ojca, dlatego nie mialem jakis wiekszych
        problemow z przesiadka z corsy na mojego kaszlaka:) Pozdrowienia dla wszystkich
        zdajacych w najblizszym czasie
    • Gość: raisa Re: na półsprzęgle czy z gazem? IP: *.framuga.net / *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.05, 00:34
      ja na egzamie musialam z gazem bo bez niego samochod gasl
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka