Dodaj do ulubionych

oblałam po raz pierwszy

25.02.06, 18:23
myslałam zapisując sie na kurs że jazda samochodem nie jest taka trudna i dam
sobie radę bo jestem silna i wytrwała w dążeniach. Moi bliscy wątpili we mnie
mnie a ja na przekór im chciałam udowodnić że właśnie zdam i udowodnię sobie
i innym że POTRAFIĘ i będę z siebie dumna. Rzeczywistość okazała się
inna.Dziś po raz pierwszy oblałam i myślę sobie że wszyscy mieli rację.
Oblałam na głupocie, mam wrażenie że egzaminator z góry przesądził że mnie
obleje,bo dziś sobota i śpieszył się do domu. Czułam to już na początku po
sposobie odnoszenia się do mnie.A na koniec życzył miłej niedzieli i puścił
mi oczko na odchodne.Koszmar...czuję się strasznie....
Obserwuj wątek
    • alicjja2 Re: oblałam po raz pierwszy 25.02.06, 19:14
      Głowa do góry!
      gdyby każdy brał do siebie oblanie egzaminu jako życiową porażkę to mordy/wordy
      dawno by zbankrutowały...:))
      a tak na serio,to każdy z nas zastanawiał się czy sie nadaje do jazdy skoro
      oblał egzamin.Ale uwierz mi,że jeżeli do tej pory Ci wychodziło to znak, że
      owszem nadajesz sie do jazdy.
      A z powodu głupoty oblewa myślę że jakieś 70 % kursantów. Nerwy i nic więcej...
      Drugim razem na pewno będzie lepiej i P.S. lepiej zapisz sie na egzamin w
      tygodniu, moze egzaminator bardziej się przyłoży do swojej pracy
      pozdrawiam
      • charlotta_lotta Re: oblałam po raz pierwszy 25.02.06, 21:57
        czesc:)
        Chcialabym napisać, że nie Ty pierwsza i nie Ty ostatnia. Ale wiemjak ten smak
        porazki boli, przekonalam sie o tym we wtorek.
        Ale teraz czas szybko leci.. następny egzamin za 2 tygodnie. W sobote.
        Mam nadzieję, że nie będą do tego podchodzić "a przyszły Małpy i czas nam
        zajmują, a ja moglbym z zonka siedziec i ogladac TV" :D bo pewnie znowu
        obleje.
        :]


        Kochana, prawko robisz dla Siebie! :)
        Badz wytrwała, bo z tego co mi wszyscy opowiadają, to chwila kiedy dotrze
        do Ciebie po egzaminie, że zdałaś.. jest cuuuuuudowna i wynagradza wszystkie
        cierpienia ;p
        Ja zyje tą swiadomością i staram się nie poddawać :)
        Buzka :)
        • Gość: nata Re: oblałam po raz pierwszy IP: *.grudziadz.mm.pl 27.02.06, 20:20
          a ja mam we srode pierwszy egzamin i czuje ze zle bedzie/// :( nerwy juz mnie
          zjadaja
        • Gość: nata Re: oblałam po raz pierwszy IP: *.grudziadz.mm.pl 27.02.06, 20:21
          a ja we srode mam poraz pierwszy egzamin i czuje ze zle bedzie :( nerwy juz mi
          nie daja spokoju
    • justme88 Re: oblałam po raz pierwszy 28.02.06, 16:35
      Sylwia, nic nie poradzisz... Uprze się taki **** na Ciebie i chociaż byś była
      Hołowczycem, to nie zdasz :) U mnie też tak było, kiedy egzamin jeszcze trwał,
      strasznie niemiło się pan B. do mnie odnosił, krzyczał, wrzeszczał, sratatata,
      a kiedy już się przesiadłam (bo wymusiłam na pieszym, jak widać w sygnaturce),
      od razu inne nastawienie do mnie. Żartował, śmiał się i w ogóle chyba myślal,
      że go lubię... :P No nic, jutro mam powtórkę z rozrywki, zobaczymy co jutro
      ciekawego mnie czeka...
    • tadeuszx Re: oblałam po raz pierwszy 02.03.06, 23:59
      Dobrze, podpowiem sposób dzięki któremu zdałem za drugim razem. Dlaczego nie za
      pierwszym - później. Egzaminatora trzeba ZASKOCZYĆ. Po prostu, zaskoczyć go
      czymś, byle nie np. "bardzo mini spódniczką" (to nie przechodzi - przeciwnie,
      motywuje faceta do oblania, bo gamoń chce jeszcze raz obejrzeć). Ja go normalnie
      "zagadałem". Dosłownie! Facet miał błędne oczy po tej jeździe! Czym?
      Komentowałem krytycznie jazdę innych kierowców! np. ooo, patrz pan, co on
      wyprawia? paaanie..kto mu dał prawko? cholera ten bęcwał koniecznie chce ludzi
      rozjechać! W prawo ? lewo ? nic dobra jedziemy prosto, aaaa tu mamy
      podporządkowaną! spoko niech jadą, dobra - a prawa? facet bezwiednie mówił czy
      wolna i ...gadałem dalej. A jazda ...to było tak przy okazji! Wydaje mi się, że
      takiego egzaminu to on chyba jeszcze nie miał! Na maluchu to było. Nie wiem co
      myślał, wyszliśmy z tego "niby auta", stoimy po obu stronach. Milczy. I patrzy
      jakimś zamglonym okiem. Wreszcie pytam:...i jak? Wytrzeszczył te oczy...skinął
      głową...wymamrotał...no...do..dobrze. No to "piątkę" mu, dziękuję i już mnie nie
      było! Nie miałem czasu!
      A za pierwszym, to się spóźniłem. Było najpierw na placu manewrowym, no to się
      załapałem. Ale ja ten plac widziałem pierwszy raz na oczy! Na szkółce był jakiś
      inny i pojedynczy, a ten tu i większy jakiś i podwójny!? Nie wiedziałem nawet
      jak toto wygląda, te całe egzaminy. Przyszła moja kolej, eeee,tam na drugim
      chyba manewrze rozjechałem słupek. Wylazłem, machnąłem ręka, życzyłem powodzenia
      pozostałym, pokiwałem egzaminatorowi (trochę daleko był) i poszedłem sobie.
      Tyle. Luz, odprężenie, swoboda, dobry humor! I wio do przodu! A "olać" to!
      Spoko, co tam, nie teraz to później! Jaki problem?
    • anthonette Re: oblałam po raz pierwszy 03.03.06, 23:52
      Czym TY sie przejmujesz, dziewczyno.
      Moj koles zdaje juz 11 raz i sie nie zalamuje. Dasz sobie rade:)
      • Gość: Sylwia Re: oblałam po raz pierwszy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.03.06, 10:09
        Już wcale się nie przejmuję.Minął tydzień od egzaminu i czuję się o wiele
        lepiej. Myślę że następnym razem podejdę do tego z więkrzym luzem :))i zdam
        wtedy kiedy zdam. Dziękuję za wsparcie i miłe słowa.Pozdrawiam serdecznie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka