Dodaj do ulubionych

do doswiadczonych kierowców :)

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.06, 17:33
własnie przed chwila zdałam egzamin wewnetrzny praktyczny (bosko poprostu
wszystkie parkowania mi wyszly łuk górka- jestem z siebie dumna :P ) no i pan
instruktor mi powiedział ze ma zastrzezenia jedynie do:
A)obserwowanie drogi i umiejetnosc oceny zagrozen na drodze
B)skutecznosc reagowania w sytuacjach zagrozenia
no i teraz prosze mi powiedziac jak mam sie nauczyc by było ok, no bo w sumie
jak ja mam od siebie wymagac bym po miesiacu jazdy samochodem wychwytywała
wszystkie zagrozenia.... staram sie.. ale no kurde ... czasem wydaje mi sie
ze to poprostu wynika ze tego ze nie znam dokladnie miejsc po ktorych jezdze,
wjezdzajac na rondo np. nie koniecznie wiem ze zaraz mi sie ten pas konczy, a
pan moj istruktor najwyraznie wolałby bym to wiedziala i odrazu zajmowala
dobry pas ....(np. dzis mialam 2 pasy do jazdy prosto, no i wjechalam na ten
badziej prawy, po czym okazalo sie ze zaraz on sie konczy i powinnam byla
wiedziec wczesniej i zajac lewy) inteligetnie wykorzystalam to ze pozniej nic
nie jechalo i zmienilam pas no ale hmn powiedzcie jaki macie na to sposob...
no bo jak sa przystanki to juz obaczaiłam bo widac z daleka no ale jak ich
nie ma .. help me :) ja naprawde chce sie nauczyc "oceniac zagrozenia na
drodze i skutecznie ragowac "
Obserwuj wątek
    • queen-of-angels Doświadczenie to ja mam żadne, ale... (długie :) 21.07.06, 18:57
      ...jakoś szczęśliwie (odpukać :) te 3 miesiące przejeździłam i po mieście i
      poza terenem zabudowanym i coś tam sobie w główce na ten temat poukładałam ;) I
      ciągle się uczę, słucham, obseruję, pytam :)

      Gość portalu: katrine napisał(a):

      > ja naprawde chce sie nauczyc "oceniac zagrozenia na drodze i skutecznie
      ragowac "

      Ehhh...ja też bym tak chciała, bo wg mnie to kwintesencja 'dobrego-z-zadatkami-
      na-doskonałego-kierowcy':) Ale żeby jeszcze to było takie proste;)
      Specjaliści mówią, że wszystko przychodzi z czasem a te cenne umiejętności
      rosną wraz z ilością przejechanych kilometrów, spotkanych sytuacji na drodze i
      wnikliwej obserwacji tego, co dzieje się dookoła.

      Myślę, że warto zacząć od _Opanowania_, _Czujności_, _Spokoju_, _Uruchomienia
      wyobraźni_, _Skupienia_ i jak pisałam, _Obserwowania_: zachowania kierowców -
      tych dobrych, z których należy wziąć przykład i tych złych, na których błędach
      warto się uczyć.
      I nie mniej ważne - nie wolno przeceniać własnych możliwości, które, nie
      ukrywajmy, długo jeszcze odbiegać będą od ideału.

      Mój Tata zawsze mi powtarzał: "Musisz myśleć za innych", "Musisz umieć
      przewidzieć, co kierowca przed/obok/za Tobą może zrobić", "Pamiętaj, że jesteś
      odpowiedzialna nie tylko za siebie!", "Rozglądaj się, "'omiataj' wzrokiem
      pobocza tj. znaki, pieszych, psy, rowery - tak żebyś miała czas na
      rakcję", "Nie możesz popadać w rytunę - jeśli możesz to zmienaj trasy dojazdu -
      nawet do domu" , "Zachowaj zawsze bezpieczną odległość od samochodu przed Tobą -
      - szczególnie jeśli jest to ciężarówka" itp. itd.

      A co do np. kończącego się pasa, to biorąc pod uwagę miernotę oznaczenia
      polskich dróg (nawet w tak dużym mieście jak Łódź) to...trzeba po prostu
      jeździć z taką prędkością, żeby móc zareagować. Po czasie, gdy już poznasz te
      bardziej 'podchwytliwe' miejsca - będzie Ci się jeździło dużo łatwiej i
      pewniej.

      W 3 zdaniach to by brzmiało mniej więcej tak:
      1) Czujność, opanowanie i dostosowanie prędkości do sytuacji na drodze i naszej
      znajomości trasy/miasta/terenu - tak, żeby dać sobie czas na reakcję.
      2) Uważne czytanie znaków (nie wolno lekceważyć ostrzeżeń - po coś ktoś je tam
      ustawił), obserwacja sytuacji wokół samochodu i drogi oraz zachowania samochdów
      poruszających się przed nami.
      3) Skupienie i myślenie 'z wybraźnią', uczenie się na własnych błędach...no
      niestety, to zwykle najskuteczniejsza metoda pedagogiczna...

      Wniosek: Skoro człowiek uczy się całe życie...to kierowca tym bardziej.
      Nie ma co się nastawiać, że da się tego 'nauczyć' - to kwestia doświadczenia i
      umiejętności wyciagnia wniosków i brania 'nauczek' na przyszłość z dużą dawką
      rozsądku...i tylko ;P tyle.

      Szerokiej drogi!

      pzdr
      • Gość: pinio Re: Doświadczenie to ja mam żadne, ale... (długie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.06, 20:49
        Hej...
        Pomimo chęci,nic dodać...
        :)
        • queen-of-angels O! pinio - mój idol ;PPPP 21.07.06, 21:12
          Gość portalu: pinio napisał(a):

          > Hej...
          > Pomimo chęci,nic dodać...
          > :)

          Elo :)
          Z wielką chęcią - dzięki za miłe słowo :)

          pzdr
          • Gość: katrine Re: O! pinio - mój idol ;PPPP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.06, 21:32
            no jak zwykle aniołek mnie pocieszył :) dobra jakos moze do egzaminu naucze sie
            ogarniac wszystko :)i przewidywac wszystko i widziec wszystko :)- chodz jakos z
            entuzjazmem wielkim tego nie pisze :)jeszcze raz thx :)
            • queen-of-angels Piękny piątkowy wieczór a my tu o pierdołach...ehh 21.07.06, 21:47
              Gość portalu: katrine napisał(a):

              > no jak zwykle aniołek mnie pocieszył :)
              Spoko:) Z lektury Towich posów wynika, że jesteś bystrą, mądrą, rozsądną,
              spostrzegawczą i bardzo sympatyczną dziewczyną, więc z tym większą
              przyjemnością staram się pomóc, jak tylko mogę. Co więcej, wierzę, że świetnie
              sobie na egzaminie poradzisz i z przyjemnością zasiądziesz w swoim osobistym
              jako Pełnoprawna Kierowniczka :)

              > (...) wszystko i (...) wszystko i (...) wszystko
              Oj oj, tak się nie da...ujmę to tak:
              opanowania i spokoja, rozsądna jazda => czas na myślenie => przewidzenie/
              zauważenie zagrożenia => czas na rekację => uniknięcie niebezpieczeństwa =>
              powrót do myślenia... :)

              Prosty wniosek: czujność i logiczne myślenie to klucz do sukcesu. Umiejętnosci
              techniczne swoją drogą - samo myślenie przy mniejszych umiejętnościach może nie
              wystarczyć, ale same umiejętności i bezmyslność to już prawdziwa katastrofa !

              > chodz jakos z entuzjazmem wielkim tego nie pisze :)
              A to błąd...pamiętasz? Girl power ! Pokażmy facetom, że sobie radzimy...to
              zawsze jakaś motywacja ;PPPP

              > jeszcze raz thx :)
              Luzik :) Miłego wieczoru życzę ! Trzymam kciuki :)


              buźka :*
              • Gość: Lenka Re: Piękny piątkowy wieczór a my tu o pierdołach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.06, 19:34
                obserwuj znaki tam często mozesz wyczytać wcvześniej niż zobaczysz że np koniec
                pasa itd - pomocne to czasami szczególnie jak nie znasz rejonów po których się
                poruszasz. A co do zagrożeń na drodze - to musisz myśleć za siebie i innych i
                przewidywać takie żeczy że np jak pieszy stoi przy przejściu to nie znaczy ze
                tam bedzie stał bo w kazdej chwili może mu się zachcieć przejśc choć tobie sie
                wydawało inaczej i musisz jechac tak zebyś mogła wychamować. Lub jadąc L-ką
                zdawać sobie z tego sprawę ze większość kierowców bedzie cię wyprzedzać i nagle
                zjezdzać na pas przed tobą (bo dla nich to ujma jechać za L-ka) albo nagle ci
                wyjedzie z bocznej uliczki bo przecież porzed L-ką zawsze zdąży albo np że po
                deszczu mozesz się wpaść w poślizg hamując na pasach,studzienkach, lub
                wszędobylskich łatach asfaltowych bo są śliskie jak pieruny i wystarczy ze jedno
                koło straci przyczepność i może się skończyć garażowaniem w czyimś bagażniku itd
                dużo by tu jeszcze mnozyć przykładów i właśnie o tym wszystkim musisz myśleć i
                to jest właśnie ocenianie zagrożeń na drodze.
                • Gość: katrine Re: Piękny piątkowy wieczór a my tu o pierdołach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.06, 23:46
                  nie no juz tyle rad dostałam ze nie ma co...jakos sobie bede musiała dac rade
                  bo wstyd bedzie :) girl power :) dzieki jeszcze raz :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka