nanadomi
22.03.07, 07:16
Wczoraj zdawałam u Pana Bielika w Bydgoszczy AUTO CHYBA NR 11-niepowiem bardzo
miły Pan.SZłam na egzamin pewna siebie-nie dopuszczałam mysli ,że moge nie
zdać-w końcu pełno osób na mnie liczyło.Na egzaminie sam instruktor mnie
potrzymywał na duchu.Nie przejmowałam sie zbytni:cały czas powtarzałam :co ma
byc to bedzie.Juz od samego początku byłam usmiechnieta:szybciutko sprawdziłam
światełka,pod maską.I zaczął się łuk:tego sie bałam najbardziej-bo łuk
_cofanie dopiero nauczyłam się dzień wcześniej.Ale wyszło super-jazda po
mieście-3 małe błędy,gdzie Egzaminator mi jeszcze wytłumaczył jak powinnam
sie ustawić między szynami,gdzie z obydwóch stron jedzie tramwaj.po
przyjechaniu do Wordu,uprzejmy Pan mów:i co ja mam z Panią zrobic,były małe
błędy ale na tyle by dac POZYTYWA.BOżE ludzie-jestem cała HEEPY.
POZDRAWIAM WSZYSTKICH EGZAMINATORóW Z BYDGOSCZY.BUZKI PAPA