Dodaj do ulubionych

Idealny instruktor

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.07, 17:33
Jaki Waszym zdaniem powinien byc idealny instruktor?Wiem,ze nie ma
idealow,ale co musi spelniac lub tez jaki musi byc taen instruktor,zebyscie
chcieli z nim jezdzic?Czy wolicie instruktorow,ktorzy sie nie odzywaja tylko
chca zebyscie spelniali ich polecenia typu:"Skrec w lewo,w prawo,zawroc na
rondzie"itp.czy tez wolicie takich,ktorzy wszystko dokladnie tlumacza,sa
wymagajacy,ale pomocni i odpowiadaja na Wasze pytania,czy tez non-stop
gadajacych,ktorzy podczas jazdy rozmawiaja z Wami o wszystkim i o niczym
czyli jak to sie mowi d...Maryni?Typujcie!
Obserwuj wątek
    • Gość: natalia Re: Idealny instruktor IP: *.eranet.pl 27.03.07, 19:09
      Taki który rozmawia i uczy, jest normalnym człowiekiem.
      • Gość: ania Re: Idealny instruktor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.07, 22:25
        są idealni-mój jest!spokojny,wszystko tłumaczy bez stresu do
        skutku,pogada,pośmiejemy się,pobajerujemy na wesoło,jest poprostu super!mogę mu
        za wszystko podziękować!medal że wogóle nauczył mnie jeżdzić!dobrze skoro
        zdałam za 1 razem!nie tylko wyuczył mnie ale psychicznie bardzo mi pomógł!
    • mala_obserwatorka Re: Idealny instruktor 27.03.07, 19:32
      Bardzo ciekawe podejście do tematu Romanie, ale chyba pomyliłeś forum ;)
      Jak dla mnie, dobry instruktor to ten, który wytyka Twoje błedy, mówi co robisz
      źle i jak powinno sie to robic prawidłowo. Który, naprowadza, tłumaczy, jest
      cierpliwy, nie denerwuje się, że nie wiesz, chocby to były najbardziej
      podstawowe rzeczy. Ograniczanie sie do komend typu "zjedź w lewo", "skręć w
      prawo" jest dobre, ale tylko pod koniec kursu, jeżeli juz czujemy się dobrze za
      kierownicą i myslimy o egzaminie. Wtedy mozemy sprawdzić siebie, jak
      samodzielnie dajemy sobie radę. Oczywiście jeżeli robimy coś źle, instruktor
      równiez powinien zwrócic nam na to uwage. Myślę, że wszystko powinno byc
      dostosowane do umiejętności kursanta. Trudno, żeby instruktor nam nie pomagał,
      jeżeli nie mamy pojęcia o jeździe,nie radzimy sobie ze sprzęgłem, mylimy pasy,
      itp., ale jeżeli mamy wszystko w miare opanowane, a instruktor z uporem maniaka
      wciska za nas pedały i wyrywa nam kierownice...no cóz, pozostaje zmienić
      instruktora.
      • Gość: Linzy Re: Idealny instruktor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.07, 21:01
        Wierz mi jest wielu instruktorow,ktorzy sie nie odzywaja tylko wydaja
        komendy.Ale sa tez tacy,ktorym zalezy na nauczeniu kursanta,a co lepsze wierza
        w ich sukces na egzaminie-czy to nie mile?
        • mala_obserwatorka Re: Idealny instruktor 27.03.07, 21:08
          Tak,tak, grunt to CHCIEĆ nauczyć kursanta! Najgorsi są tacy, którzy wyznają
          zasadę, że "dobry klient, to stały klient" o czym juz była mowa na tym forum.
          • no-comments Re: Idealny instruktor 27.03.07, 21:27
            mala_obserwatorka napisała:

            > Tak,tak, grunt to CHCIEĆ nauczyć kursanta! Najgorsi są tacy, którzy wyznają
            > zasadę, że "dobry klient, to stały klient" o czym juz była mowa na tym forum.

            Moim zdaniem jeszcze gorszy jest instruktor wyznający zasadę: "ja mam to
            wszystko gdzieś, bo ja prawko mam" :/ albo taki, który nie uznaje zasady "nasz
            klient, nasz pan". Poza tym instruktor, ktory jak napisałaś wcześniej do końća
            wciska pedały za kursanta i wyryqa kierownicę raczej nie ma co liczyć, że
            przyjdziemy do niego na dodatkowe lekcje.

            Dla mnie idealny instruktor to taki, który potrafi wyluzować kursanta (choćby
            rozmową bo takie jeżdzenie gdy nikt się nei odzywa jest choooolernie nudne, wiem
            coś o tym), jest jednocześnie spokojny i opanowany (instruktorzy frustraci
            odpadają, w aucie ktoś musi być opanowany), potrafi wytykać błędy ale w taki
            sposób, że kursant nie czuje się najgorszym debilem, błędy wytyka i jednocześnie
            koryguje (nie pozostawia kursanta z tymi błędami, tylko uczy ich
            przezywcięzania), uczy myślenia i przewidywania, stawia na samodzielność i
            wymaga ale gdy jest to potrzebne pomaga, żeby się kursant nie podpalił i nie
            zniechęcił. Jest wytrwaly, nie stawia kreski na kursancie gdy ten nie czyni
            postępów i najważniejsze: żEBY MU SIę CHCIAłO UCZYć, żEBY WIERZYL W POWODZENIE
            TEJ NAUKI bo nie ma nic gorszego niż wypalony zawodowo instruktor, który tylko
            czeka aż kursant "wyjeździ" te 30 jazd i wszystko jedno co z nim/nią dlej
            będzie. No i jeszcze niech szanuje kursanta bez względu na jego wiek i nei
            ksraca godzin.


            Jest taki?? Jak tak to proszę o kontakt bo chyba, jak każdy ideał jest nierelny
            albo ewnetualnie jest gatunkiem wymarłym:/
            • Gość: Linzy Re: Idealny instruktor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.07, 21:32
              Fajni sa tez instruktorzy,ktorym nie przeszkadza,ze na nauke przyszla
              kobieta.Chca nauczyc i mowia:"Bedzie z Pani kieorowca"to dodaje skrzydel :)
            • Gość: mala_obserwatorks Re: Idealny instruktor IP: *.escom.net.pl 27.03.07, 22:13
              Instruktorzy, którzy twierdzą,że "ja mam to wszystko gdzieś, bo ja prawko mam"
              są dokładnie tymi samymi, którzy wyznają zasadę, że "dobry klient, to stały
              klient" bo im poprostu nie zależy.Wiedzą, że jak na obowiązkowych się nie
              nauczysz, to dokupisz dużo dodatkowych. Dobrzy instruktorzy poprawiaja Twoje
              błedy i mówią co robisz źle, a jednocześnie potrafią wyluzować kursanta (z czym
              się z Tobą zgadzam no-nomments).
            • linia.frontu Re: Idealny instruktor 28.03.07, 18:50
              Jest. Ale i tak nikt w to nie uwierzy.
            • Gość: olka Re: Idealny instruktor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.07, 22:00
              Mój pierwszy instruktor to był własnie taki wypalony zawodowo narwaniec a
              obecny to jego zaprzeczenie a dokładnie jest taki jak opisujesz tu ideał.
              Załuje tylko, że dopiero teraz do niego trafiłam :( straciłam 30 godzin z
              jakimś znerwicowanym prykolem.
          • Gość: Linzy Re: Idealny instruktor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.07, 21:28
            Masz racje.Naprawde przykre jest to,ze niektorzy lubia zarobic na kursantach,a
            przecierz nie o to chodzi.Dobra szkola to taka,ktora uczy!A nie zarabia na
            kursantach.Ale mysle,ze dobrym szkolom i instruktorom zalezy jednak na
            zadowoleniu kursanta i tak jak juz zapewne wspomnialam kibicuja na egzaminie.
            • mala_obserwatorka Re: Idealny instruktor 27.03.07, 22:22
              Tak jest, Linzy, niektórzy instruktorzy juz na sam widok kobiety ( nie daj boże
              blondynki) wychodzą z założenia, że NIGDY się nie nauczysz i traktuja cię jak
              głupia pipe. To jest dopiero przykre. W końcu to nie Twoja wina, że jesteś
              kobietą, zresztą jest wielu facetów, którzy mając prawko nie radzą sobie zbyt
              dobrze za kierownicą, więc to nie do końca jest kwestia płci.
              • Gość: Linzy Re: Idealny instruktor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.07, 22:40
                No,ba!Ale co zrobic gdy kursantka sie zadurzy w swoim instruktorze,lub
                odwrotnie lub oboje czyli kursantka i instruktor przypadna sobie do gustu?To co
                wtedy?Znacie takie przypadki?
                • mala_obserwatorka Re: Idealny instruktor 27.03.07, 22:46
                  Gdy kursantka i instruktor przypadną sobie do gustu to nie widzę większego
                  problemu. Myslę,że zadbają o to, żeby było miło :)
                  • Gość: Kiciunia Re: Idealny instruktor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.07, 22:54
                    A po czym poznac,ze instruktor zarywa do kursantki?
                    • linia.frontu ;p 27.03.07, 23:09
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=154&w=55273665
                      • Gość: EwCiA Re: ;p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.07, 17:37
                        Po czym poznać???Hmmm gada z tobą non stop podczas jazd,zwierza sie z
                        prywatnych spraw,mowi ci ze ladnie wygladasz prawi non stop komplementy,jak
                        moze to przyjezdza po ciebie pod dom,wypytuje o chlopaka jesli masz,uzywa
                        wiekszej ilosci perfum,zjada cie wzrokiem,odwozi cie do domu,zaprasza na
                        piwo,pisze smsy i duzo by jeszcze wymieniac ;p
                        • Gość: Kiciunia Re: ;p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.07, 20:53
                          A jeśli sie uśmiecha i puszcza oczko to też jest jakiś znak?Znak
                          zainteresowania?
                          • Gość: EwCiA Re: ;p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.07, 21:25
                            Wiesz nie umiem tak tego okreslic jednoznacznie bo instrukotrzy w zasadzie to
                            uśmiechaja sie do wszystkich kursantek ;p.Sama muszisz ocenic i wyczuc czy to
                            juz zaczyna byc cos wiecej;p Kobiety mają intuicję i czują takie rzeczy ;p A
                            oprocz usmiechu i puszczania oczek cos jeszcze zauwazylas??
                            • Gość: Kiciunia Re: ;p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.07, 21:41
                              Hmm...raczej nie,chyba,że to,że czasem pomaga mi skrecic i wtedy zamiast za
                              kierownice chwyta mnie za reke.
                              • Gość: EwCiA Re: ;p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.07, 22:26
                                To się własnie zaczyna od takich niby przypadkowych dotyków ręki...więc
                                obserwuj go dalej!
                                • Gość: Kiciunia Re: ;p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.07, 22:37
                                  Dzieki za rade!Zobacze jak sie bedzie zachowywal i napisze.
                                • Gość: Kiciunia Re: ;p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.07, 16:54
                                  Niestety nadal jest bardzo oficjalny-per pani,ale nadal chwyta za reke już nie
                                  tylko przy pomoganiu w skrecaniu,ale też przy zmianie biegów,gdy zrobie coś
                                  źle,lbu jak mi się bieg nie wbije to bierze moją reke kładzie na lewarek i
                                  robimy to razem :)
                                  • Gość: EwCiA Re: ;p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.07, 17:13
                                    Z tym lewarkiem to tez tak mialam i nie tylko ja bo mojemu koledze tez tak
                                    pomagal poprostu jak bieg nie wchodiz to oni tak robia;)A ktora to jazda ze on
                                    do Ciebie przez "pani"mowi??
                                    • Gość: Kiciunia Re: ;p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.07, 17:17
                                      Tak w połowie,a raczej po połowie,blisko końca.To mam mu zaproponowac żebyśmy
                                      mówili sobie po imieniu,czy na ty?
                                      • Gość: EwCiA Re: ;p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.07, 17:31
                                        No pewnie ze tak to nie ma na co czekać!!!!;)Od razu bedzie luzniejsza
                                        atmosfera mówie Ci ;)No chyba ze Twoj instrukotr jest po 50-tce to wtedy
                                        zaproponuj zeby przyjamniej on do Ciebie po imieniu mówił;)
                                        • Gość: Kiciunia Re: ;p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.07, 18:53
                                          Nie,on jest jakies 4 lata lub góra 6 lat starszy,ale tam wszyscy w osrodku
                                          mowia do kursantow przez pan/pani.Mozesz coś doradzic tzn.jak zaproponowac
                                          przejscie na ty?Czy raczej czekac na propozycje z jego strony?A Ty mowilas
                                          instruktorowi po imieniu od razu czy minal jakis czas?napisz o tym jak bylo w
                                          Twoim przypadku.Z gory dziekuje :)
                                          • Gość: EwCiA Re: ;p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.07, 07:38
                                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=154&w=59934391&a=59935361 wiesz jakby
                                            tego nie zrobił mój instruktor to napewno predzej czy pozniej sama bym to
                                            zaproponowala pomimo ze on jest ode mnie o 10 lat starszy ;)Jak masz pytanai to
                                            pytaj chetnie pomoge i doradze:*
                                            • Gość: Kiciunia Re: ;p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.07, 11:27
                                              Dziekuje!Bardzo mile z Twojej strony.Koncze juz jazdy,ale zapisze sie na
                                              dodatkowe,bo nie czuje sie super przygotowana na egzamin.W ogole jestem slaba
                                              w "tych sprawach"-zawsze skopie okazje :( Aha,a moj instruktor mi powtarza,ze
                                              jestem wspaniala dziewczyna,ze bedzie ze mnie kierowca i wrecz zmusza do
                                              zapisania sie na dodatkowe jazdy,bo egzamin ma byc zdany za pierwszym
                                              podejsciem-tak przynajmniej mowi.
                                              • Gość: EwCiA Re: ;p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.07, 21:35
                                                Wiesz instrukotrzy to wszyscy w zasadzie robią wszystko zeby ich kursant zdał
                                                za pierwszym razem bo to im wyrabia opinie ;)więc nie ma sie co dziwic ze i
                                                Twoj instruktor tego chce szczegolnie ze Cie lubi ;)Wiesz ja tak miałam ze
                                                dodatkowe jazdy byly tymi najlepszymi byl taki luzik i fajna atmosfera ;)
                                                • Gość: Kiciunia Re: ;p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.07, 22:19
                                                  Hmm...chyba wszyscy instruktorzy lubia swoich kursantow,ale moze sa wyjatki?Bo
                                                  widze,ze twierdzisz,ze mnie lubi,ale na jakiej podstawie tak napisalas?No i jak
                                                  wygladaja te dodatkowe jazdy-na czym polega ten luzik i mila atmosfera?Bo ja
                                                  wezme pewnie tych jazdduzo bo nie chodzi mi juz o egzamin,ale o to,zeby w miare
                                                  jezdzic po otrzymaniu dokumenciku ;)no i instruktor tez fajny,swoja droga
                                                  zastanawiam sie czy bylaby mozliwosc utrzymania kontaktu z instruktorem juz po
                                                  tym wszystkim :)
                                                  • Gość: EwCiA Re: ;p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.07, 22:41
                                                    No pewnie ze Cie lubi a napisałam to na podstawie Twoich postów tzn :takie niby
                                                    zwykle puszczanie oczka a jednak cos ;)to dotykanie ręki,a pozatym chce zebys
                                                    chodziła na doszkalajace ;)Ja wziełam 5 dodatkowych jazd i wygladały one
                                                    troszke inaczej niz te regulaminowe 30 tzn mialam ta swiadomosc ze te
                                                    obowiazkowe 30 juz wyjezdzialm a teraz tylko koryguje zle nawyki i sie
                                                    doszkalam;)Jakos tak na tych doszkalajacych mi sie lepiej jedzilo nie wiem
                                                    czemu;)A co do utrzymanai kontaktu z instrukotrem-dla chcącego nic trudnego pod
                                                    warunkiem ze obie strony sa chcące ;)
                                                  • Gość: Kiciunia Re: ;p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.07, 22:50
                                                    Bede opisywac te doszkalajace,mam nadzieje,ze miz now cos poradzisz oki?Bo jak
                                                    juz pisalam,ja tam ciekna z tego wszystkiego jestm :/Mi sie chyba na 5 jazdach
                                                    nie skonczy,bo jak juz zdawac i jezdzic to porzadnie,no nie? :D
                                                  • Gość: EwCiA Re: ;p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.07, 22:59
                                                    No pewnie ze Ci poradze;)bo codziennie zagladam na to forum;)Wiesz dla jednego
                                                    30 godzin to duzo dla innego mało;p to zalezy od wielu czynników;)Ale i tak
                                                    prawdziwa jazda doszkalająca zaczyna sie z plasticzkiem w ręku ;)
                                                  • Gość: Kiciunia Re: ;p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.07, 23:06
                                                    Ja tez czesto zagladam na forum,jak widzisz nawet co kilka minut hehe ;)Masz
                                                    racje-jeden mogl nie jezdzic i zalapie po 5 h,a jeden po 50 jeszcze bedzie
                                                    wiedzial za malo.A jak sie zachowywac na tych dodatkowych-ja ise boje,ze jak
                                                    pojde po dluzszej przerwie to sobie zapomne,ale on mnie tez chwali jak cos
                                                    zrobie dobrze.Musze sie przylozyc do tych dodatkowych.
                                                  • Gość: EwCiA Re: ;p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.07, 23:13
                                                    Na dodatkowych jazdach zachowuje sie normalnie tak jak na kazdej innej
                                                    poprzedniej;)Napewno po dłuższej przerwie niczego nie zapomnisz bo techniki
                                                    kierowania samochodem sie nie zapomina uwierz mi ;)Wiec nie masz sie czego
                                                    obawaic!To dobrze ze Cie chwali bo pochwaly mobilizuja do dzialania;)
                                                  • Gość: Kiciunia Re: ;p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.07, 23:20
                                                    Raz mialam 3 godziny,cwiczylismy dynamike i juz nie pamietam co jeszcze przez
                                                    pierwsze 1,5 h nie bylo najlepiej :/a on mi caly czas,ze musze byc bardziej
                                                    dynamiczna,jak sie zwazielam mysle:"juz ja ci pokaze dynamizm" i drugie 1,5 h
                                                    bylo ok.po musialam ustalic kolejne jazdy,a on,ze znow musza byc 3 h,a ja ze
                                                    zmeczona jestem,a on,ze szlo mi swietnie!pozatym na dodatkowych moze by tez
                                                    pocwiczyc jakies wzbudzanie zainteresowania heh ;) bo co w koncu szkodzi-lepiej
                                                    zalowac,ze sie sprobowalo niz zalowac,ze sie nie sprobowalo,pozatym slyszalam
                                                    ze kobieta z prawkiem lub chcaca sie uczyc wzbudza wieksze zainteresowanie u
                                                    mezczyzn ale nie wiem czy to prawda?
                                                  • Gość: EwCiA Re: ;p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.07, 23:31
                                                    Ja też mialam taki upór,nie zniechecaly mnie krytyki instrukotra wrecz wtedy
                                                    bardziej chaialam pokazac ze potrafie ;)A z tym zalowaniem to wychodze z
                                                    takiego samego zalozenia heh ;)Zacznij z nim gadac o wszystkim,ubierz cos
                                                    seksownego;)A kobieta z prawkiem naprwde wzbudza zainteresowanie slyszalm juz o
                                                    tym kiedys ;)
                                                  • Gość: Kiciunia Re: ;p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.07, 23:53
                                                    Odpisalam ale chyba sie nie wyslalo :/ sexsownie mowisz?trudno pomykac autkiem
                                                    w spodniczce staram sie ubierac wygodnie,ale tak zeby ladnie wygladac mimo
                                                    wszystko :)pozatym on patrzy mi na nogi i mowi,ze lewa noga ma byc na zakolu,a
                                                    nie obok sprzegla.w ogole czasem odnosze wrazenie,ze zerka na mnie z boku,ale
                                                    moze to takie zludzenie przez to wszystko tzn.te jazdy.ale odrobina pikateri
                                                    urozmajaca jazdy,bo jak wkradnie sie rutyna to sie mozna nudzic na rondach
                                                    placach manewrowych i tych innych manewrach,a tak moze byc ciekawiej ;)
                                                  • Gość: EwCiA Re: ;p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.07, 09:43
                                                    Wiesz seksowny image to nie od razu musi być mini ;)Mozesz ubrac bluzke z
                                                    niewielkim dekoltem,spryskać sie jakas fajną perfuma;)A co do tego patrzenia na
                                                    nogi i zerkanai z boku to tez tak miałam ;)Instrukotrzy myślą ze tego nie widac
                                                    ale sie mylą hehe;)Z tego co mowisz to napewno w jakis tam sposob sie pdobasz
                                                    instrukotrowi;)Ale wiesz instruktorom podoba sie wiele kursantek ;)
                                                  • Gość: Kiciunia Re: ;p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.07, 10:01
                                                    I to jest ten bol...heh co tu zrobic,zeby byc ta jedna,bo istotnie na jazdy
                                                    przychodzi wiele mlodych dziewczyn :( ale z tego co sie zorientowalam to jestem
                                                    raczej jedna z tych wielu czy jak to okreslic ;)
                                                  • Gość: EwCiA Re: ;p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.07, 16:59
                                                    My się musimy przenieść do wątku :KONTAKT Z INSTRUKTOREM bo nasze posty chyba
                                                    juz zeszly z tematu idealnego instruktora ;)Wiesz byc ta jednyna dla
                                                    instruktora to sie chyba nie da ;)za zudo pokusy z kazdej strony na niego czyha
                                                    mowie Ci ;)Odpisz w wątku kontakt z instruktorem :P
                                                  • Gość: Kiciunia Re: ;p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.07, 20:59
                                                    Mam nadzieje,ze to przeczytasz-watek kontakt z instruktorem-do EWCI
                • Gość: madzia Re: Idealny instruktor IP: *.chello.pl 31.03.07, 23:45
                  Ja jestem w takiej sytuacji:)Spodobał mi się bardzo prowadzący wykłady
                  teoretyczne z prawka i teraz chcę postarać sie mieć z nim jazdy :)a więc
                  trzymajcie kciuki.Problemem może być jedynie to ,iż jest dość starszy ode mnie:(
                  • Gość: Kiciunia Re: Idealny instruktor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.07, 10:11
                    Oki,bede trzymac-cos w tym jest,ze kursantki kraca instruktorzy i
                    odwrotnie,wiec na jazdach panowie kursanic maja lepiej ;P
    • Gość: Fryda Re: Idealny instruktor IP: 213.77.64.* 28.03.07, 18:34
      Mój instruktor był spoko! Wszystko pięknie, ładnie tłumaczył, nie krzyczał,
      wytykał błędy; może za mało chwalił...;) Ale ogólnie było o czym z nim pogadać;
      dzielnie znosił moje wachania nastrojów i zdenerwowanie. I co prawda nie zdałam
      za pierwszym razem, czekam na 2 egzamin to mile wspominam 30 godzin spędzonych z
      nim w aucie.
    • Gość: Łuczek Re: Idealny instruktor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.07, 18:53
      Idealny instruktor to taki,ktory koryguje bledy,ale tez chwali,a
      przedewszystkim taki przy ktorym mozna sie wiele nauczyc-zarowno z praktyki jak
      i z teorii.Niedopuszczalne jest,zeby instruktor zalatwial swoje sprawy na
      jazdach typu pisanie smsow,czytanie gazety,czy wychodzenie do sklepu na pol
      godziny lub wiecej.Oczywiscie 5 minutowa wizyta w toalecie np.na stacji
      benzynowej jest dopuszczalna(czytaj wybaczalna),bo instruktor tez czlowiek :)
      • linia.frontu Re: Idealny instruktor 30.03.07, 16:34
        1. Nade wszystko czepliwy. Taki, żeby wytykał każdy błąd, żeby sprawdzał zakres
        tych błędów na wszelkie możliwe sposoby i na wszelkich możliwych trasach, a
        potem umiał te błędy unaocznić i skorygować, tłumacząc, na czym polegały, jak
        ich uniknąć, etc., a co za tym idzie:
        2. Opanowany i cierpliwy. Wrzaskiem niczego nie nauczy. Więc na spokojnie,
        analiza, wnioski, ale jak się kursant rozbestwi, musi też umieć sprowadzić go
        do parteru, nie, nie wrzaskiem:), unaocznieniem, ile jest jeszcze do zrobienia,
        zweryfikowaniem zakresu błędów, uświadomieniem kursantowi jego podejścia i
        wskazaniem właściwej kursantowi postawy:).
        3. Na początku, kiedy kursant jest jeszcze zielony, może, a nawet powinien
        pomóc, ale potem musi nauczyć samodzielności w myśleniu, wyobraźni, "myślenia
        dwa kroki do przodu", tj. umiejętności przewidywania i analizowania własnych
        błędów.
        4. Dla mnie ważny jest też przekaz sposobu myślenia o jeździe, zdany egzamin
        nie wtłacza nas automatycznie w ramy driverów, przed nami jeszcze mnóstwo
        nauki, a uczymy się całe życie, ogólnie korygowanie błędów światopoglądowych
        kursanta, typu: "pieszy też ma wyobraźnię, nie wyszedł z domu tylko po to, żeby
        Ci wskoczyć pod autko, więc może nie przesadzaj".
        5. Musi być świadom możliwości kursanta, jego predyspozycji, słabych i mocnych
        stron, musi mieć świadomość, na ile biegle kursant porusza się w PRD i w razie
        braku należytego przygotowania teoretycznego zmusić delikwenta, najlepiej mocą
        autorytetu, do poznania tegoż.
        6. Nie powinna to być relacja z cyklu: Ja Wielki Pan Instruktor, powinien być
        wyluzowany, umieć złapać kontakt, jednocześnie zachowując status Instruktora, i
        tak, jak wsiadając do autka jest przede wszystkim instruktorem, tak kursant
        powinien znać swoje miejsce, a jak już o relacjach to takt i klasa, umiejętność
        wybrnięcia z kłopotliwych sytuacji.
        7. Nieoddawanie kursantów, chyba, że kursant sobie tego życzy, ale nie na
        zasadzie: nic już z Ciebie nie będzie, to Cię przerzucę do kogoś innego. Jak
        zaczyna, powinien skończyć. I żadnego kładzenia l.chy na kursanta;
        przeświadczenie, że z każdego prędzej, czy później można zrobić kierowcę.
        8. Punktualność, rzetelność. Żadnych prywatnych spraw, skracania czasu jazd.
        To tak w ogólnym zarysie.

        Jednym słowem... mój Instruktor, któremu dzięki.
        • linia.frontu Re: Idealny instruktor 30.03.07, 16:59
          Ha, na to bym nawet nie wpadła. Nie powinien też palić czegokolwiek w aucie.
          I pochwalić powinien, jak kursant coś dobrze zrobi:D
          • mala_obserwatorka Re: Idealny instruktor 30.03.07, 17:43
            Nie, no linia_frontu, jak zwykle muszę się z Tobą zgodzić :) Strasznie
            inteligenta z Ciebie kobitka. Chylę czoła. Linia, a z jakiego miasta jesteś?
            • linia.frontu Re: Idealny instruktor 30.03.07, 18:11
              Oj! Nie inteligentna kubitka, ja tylko stwierdzam fakty. I chylę czoła przed
              miom instruktorem:). A jestem z WArszawy. A Ty?
              • linia.frontu Re: Idealny instruktor 30.03.07, 18:26
                Nie no, dobra, wiem, jak to brzmi. Ale wszystko, o czym piszę w poprzednim
                poście przerabiałam ze swoim instruktorem.
                • mala_obserwatorka Re: Idealny instruktor 30.03.07, 23:02
                  Ja też jestem z W-wy. Może masz ochote na jakieś małe spotkano, bo ja bym
                  chętnie z Tobą pogadała na neutralnym gruncie. Jesli masz chęć, to napisz mi na
                  maila gazety.
                  Pozdrawiam cieplutko :)
    • blondynakrk Re: Idealny instruktor 03.04.07, 22:59
      jeśli chodzi o ideał instruktora to ja na niego trafiłam,mimo że nie zdałam
      teraz wiem ze obydwoje nie możem mieć sobie nic do zarzucenia,wierzcie mi
      trafiłam do niego cała wystraszona juz po kursie na ktorym mój były instruktor
      tylko wrzeszczał i jezdził ze mną do pipiduwy po swoich następnych kursantów
      zamiast poswiecac mi czas wiedząc ze jest po wypadkach potrafił tylko krzyczec
      i narzekac.Moj obecny instruktor jest poprostu wspaniały-Janusz dzięki bardzo
      za wszystko:)
      • Gość: krakuska11 Re: Idealny instruktor IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.07, 12:31
        Mam niestety podobne do Ciebie doświadczenia;krzyczący instruktor,mający
        wszystko za złe . Chciałabym to zmienić;bo stres jest okropny.
        Wiem,że jesteś z Krakowa i jak sama piszesz trafiłaś wreszcie na właściwego
        człowieka. Bardzo Cię proszę o podanie choć nazwy szkoły, w której się uczyłaś.
        • blondynakrk Re: Idealny instruktor 05.04.07, 22:40
          numer do szkoły to 126415259,instruktor to Janusz.Pozdrawiam.
    • Gość: Linzy Re: Idealny instruktor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.07, 23:08
      Widze,ze jest jakas czesc instruktorow,ktorzy nie ucza,wrzeszcza i tylko
      wyciagaja pieniadze od kursantow-skandal poprostu!Piszcie dalej,zapraszam do
      dyskusji! :)
    • Gość: krakuska11 Re: Idealny instruktor IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.07, 13:01
      Zapomniałam dodać,że moja prośba była skierowana do " blondynakrk".
    • komids Re: Idealny instruktor 05.04.07, 16:26
      idealny ??? cechy instruktora zależa przede wszystkim od tego jakim człowiekiem
      jest kursant.. jeśli się jest człowiekiem tak stukniętym i zakręconym jak ja to
      taki powinien byc i instr... może przesadzam ale oprócz etgo że powinien Cię
      nauczyć jak jeżdzić powinien byc też człowiekiem z którym będzie chciało Ci się
      jezdzić. Ja swojego instr. barzdo lubiłam i strasznie było mi smutno jak
      skończyłam jazdy ( bez żadnych podtekstów )barzdo fajnie mi się z nim jeżdziło,
      potrafił też na mnie nakrzyczeć, co mu sie rzadko zdarzało:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka