Dodaj do ulubionych

pomocy!!plac..:(

IP: 195.116.69.* 01.05.07, 17:57
prosze napiszcie co wymagaja na placu...wiem ze pod maska musze pokazac te
wszystkie płyny i ze mam żarówki pokazac na zewnatrz ....juz wiem bo za to
oblałam ...tego nie uczyli mnie na kursie:(
O co jeszcze moga zpytac???czym moga mnie zaskoczyc???ratujcie!!!
Obserwuj wątek
      • Gość: loser Re: pomocy!!plac..:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.07, 12:55
        Jak wsiądziesz do samochodu może być włączony silnik. Zwróć egzaminatorowi
        uwagę, że jest to niezgodne z przepisami i wyłącz oraz zaciągnij ręczny.


        Może kazać, Tobie włączyć silnik, celem oszczędzania akumulatora przed
        sprawdzaniem świateł. Zwróć mu uwagę, że niewolno sprawdzać świateł cofania na
        włączonym silniku.
        w obu przypadkach -art.60 prawo o ruchu drogowym

        Może być tak "uprzejmy" że będzie chciał podjechać za Ciebie na łuk. Spróbuj się
        nie zgodzić, jak to nie da efektu, to w pierwszej kolejności po usadowieniu się
        za kierownicą sprawdź czy są włączone światła mijania. Krasnoludki ich nie
        wyłączyły.

        Jak będziesz podjeżdżać na łuk sama, może kazać się Tobie zatrzymać. Jeśli wyda
        się Tobie, że odległość kufra samochodu od tylnego słupka jest duża, wysiądź z
        auta i sprawdź czy samochód stoi w miarę po środku "koperty". Jeśli nie, to popraw.

        Może pytać się o bezpieczniki (są w takim pudełku- po prawej stronie-
        przynajmniej w Corsie), alternator- to takie coś połączone paskiem klinowym- po
        środku nieco z przodu), chłodnicę (z przodu, pod blachą), filtr oleju-( z
        prawego boku pojemnika na olej), akumulator (w lewym rogu, tuż koło szyby),
        filtr powietrza- z prawej strony (biegnie od tego taka gruba rura).

        Wszystko rób powoli, nie śpiesz się. Niezależnie od tego ile czasu będziesz
        czekać na swoją kolej.

        To on ma się denerwować, że szybko Ciebie nie obleje, a nie Ty. To jest gra nerwów.


        Egzamin zaczyna się na mieście.
        Przed wyjazdem sprawdź pasy i światła mijania.
        I pamiętaj przede wszystkim spokój. Ty przecież zawsze możesz zdawać ponownie a
        czym dłużej będzie trwał egzamin, tym większa szansa, że jejmość egzaminator,
        przynajmniej później wyjdzie z pracy do domu.

        • basia_11 Re: pomocy!!plac..:( 02.05.07, 12:59
          Gość portalu: loser napisał(a):

          > Jak wsiądziesz do samochodu może być włączony silnik. Zwróć egzaminatorowi
          > uwagę, że jest to niezgodne z przepisami i wyłącz oraz zaciągnij ręczny.
          >
          >
          Nie wiem jak to wygląda ze strony przepisów, ale w Szczecinie sprawdzanie wiedzy
          ze świateł odbywa się po podjechaniu na łuk i auto jest cały czas zapalone ze
          względu na kamerę, ktora nagrywa przebieg egzaminu.


          pozdrawiam
          Basia
        • no-comments Re: pomocy!!plac..:( 02.05.07, 13:53
          Gość portalu: loser napisał(a):


          > Może kazać, Tobie włączyć silnik, celem oszczędzania akumulatora przed
          > sprawdzaniem świateł. Zwróć mu uwagę, że niewolno sprawdzać świateł cofania na
          > włączonym silniku.
          > w obu przypadkach -art.60 prawo o ruchu drogowym

          Możesz wyjąsnić dlaczwgo nie można sprawdzać świateł cofania przy włączonym
          silniku, bo w przytoczonym przez Ciebie artykule owszem jest o niepozostawianiu
          auta z pracującym silniekiem na terenie zabudowanym, ale te światła mnie mocno
          zdziwiły????? CZy chodzi tylko o kwestię tego, że auto będąc na biegu może
          samoczynnie ruszyć, czy jakieś inne przesłąnki??
          • Gość: loser Re: pomocy!!plac..:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.07, 17:31
            Do Basii_11
            Chodziło mi o sytuację gdy, egzaminowany zostaje wywołany do egzaminu. Spotyka
            się z egzaminatorem,który sprawdza jego dowód, idą następnie do samochodu a ten
            ma włączony silnik.
            Egzaminowany jak się nie zorientuje, to może chcieć przekręcić kluczyk- jak
            zareaguje na to egzaminator?


            Do No-comments

            We własnym samochodzie możesz sobie sprawdzać światła jak chcesz.
            Egzamin to zupełnie inna bajka.

            W tym samym WORDzie jeden egzaminator każe tak sprawdzać, drugi inaczej. Drugi
            może w najlepszych wypadku dać do zrozumienia egzaminowanemu, że jest
            niedouczony (czytaj: oj nieuku, Ty to nie zdasz) za sprawdzanie świateł w taki
            sposób, jak kazał mu zrobić pierwszy egzaminator.
            A w tym konkretnym przypadku. To było tak, że egzaminator kazał włączyć silnik,
            później sprawdzać światła, a o cofania zapomniał egzaminowany, a egzaminator mu
            nie przypomniał. Też mu wyleciało z głowy czy czekał na inicjatywę ze strony
            zdającego?
            Później zresztą była "podpucha" z łukiem.

            A co do samego meritum sprawy, to możesz sprawdzić światła cofania na włączonym
            silniku ale z pomocą drugiej osoby. Tylko musisz mieć zaciągnięty ręczny (na
            wszelki wypadek), wciskasz sprzęgło(trzymasz) i dajesz wsteczny bieg. Cały czas
            trzymasz sprzęgło wciśnięte.

            Samochód samoczynnie nie ruszy o ile jest zaciągnięty ręczny. Może być kłopot
            jak egzaminowany będzie chciał koniecznie sam sprawdzić, czy się świecą żarówki.
            Włączy wsteczny i będzie chciał wyjść z auta.
            Dlatego uważam, że na egzamin praktyczniejsza jest wersja- bez włączonego
            silnika, a kluczyk przekręcony na pozycji-"zapalone lampki kontrolne". Nic się
            nikomu stać nie może, nikt przyczepić się nie może a i tak można wszystko lub
            prawie wszystko sprawdzić. Kłopot jest tylko ze światłami stopu, które na
            upartego można sprawdzić samemu, trzeba by tylko znaleźć jakiś cięższy, stabilny
            przedmiot, który można by położyć na hamulec.


            A co do przesłanek.
            To odpowiem przewrotnie. Nie wiem z jakim WORD-em, w pewnym sensie jesteś
            związany (egzaminowany? szkoleniowiec? egzaminator?) ale czy u Ciebie też jest
            tak, że gdyby wszyscy egzaminowani lub prawie wszyscy wyjeżdżali na miasto i ich
            egzamin trwałby 40min to pierwsza zmiana egzaminatorów kończyłaby pracę późnym
            wieczorem a druga następnego dnia rano?

            Czy egzaminowani przychodząc punktualnie na egzamin muszą czekać godzinę lub
            dwie bo kazano przyjść 20 kilku osobom na jedną godzinę (grupa 2 godzina) gdy
            egzaminatorów jest 6-8, czy też są grupy egzaminowanych paro osobowe, które
            przychodzą co pół godziny i czekają kilka kilkanaście minut.?



            Do Arlety
            Nie należy mówić bagnet tylko WSKAŹNIK POMIARU POZIOMU OLEJU
            Nie należy mówić światła długie tylko DROGOWE

            Lubią jeszcze pytać się, które światła można zapalić gdy kluczyk jest w stacyjne
            a nie jest nawet włączony zapłon.

            • Gość: dgf światła IP: *.adsl.inetia.pl 04.05.07, 23:49
              "Lubią jeszcze pytać się, które światła można zapalić gdy kluczyk jest w
              stacyjce a nie jest nawet włączony zapłon."

              żadne?

              Proszę się nie śmiać, ja się dotąd pozwalałam wozić samochodami... i dopiero
              teraz zastanawiam się nad kursem... Zgadłam, że żadne?
          • instruktor15 Re: pomocy!!plac..:( 02.05.07, 17:53
            Kodeks drogowy:
            .....

            Art. 60.
            1. Zabrania się:
            1) używania pojazdu w sposób zagrażający bezpieczeństwu osoby znajdującej się w
            pojeździe lub poza nim;
            2) zakrywania świateł oraz urządzeń sygnalizacyjnych, tablic rejestracyjnych lub
            innych wymaganych tablic albo znaków, które powinny być widoczne;
            3) ozdabiania tablic rejestracyjnych oraz umieszczania z przodu lub z tyłu
            pojazdu znaków, napisów lub przedmiotów, które ograniczają czytelność tych tablic;
            4) umieszczania na pojeździe znaku określającego inne państwo niż to, w którym
            pojazd został zarejestrowany.

            2. Zabrania się kierującemu:
            1) oddalania się od pojazdu, gdy silnik jest w ruchu;
            2) używania pojazdu w sposób powodujący uciążliwości związane z nadmierną emisją
            spalin do środowiska lub nadmiernym hałasem;
            3) pozostawiania pracującego silnika podczas postoju na obszarze zabudowanym;
            nie dotyczy to pojazdu wykonującego czynności na drodze;
            ...
          • instruktor15 Re: pomocy!!plac..:( 04.05.07, 11:16
            mohtak - myślisz,że inteligencją przerastasz kursantów?
            Moi kursanci po to mają rozum, aby go używać.
            Nie wszystko podane "na tacy" jest przyswajane trwale...
            Może trochę uszanujesz zawód instruktora i powstrzymasz się od takich uwag. Ja
            na twoje wpisy nie "znajduję słów".
        • ibby2 Re: pomocy!!plac..:( 04.05.07, 11:51
          Gość portalu: loser napisał(a):

          > Jak wsiądziesz do samochodu może być włączony silnik. Zwróć egzaminatorowi
          > uwagę, że jest to niezgodne z przepisami i wyłącz oraz zaciągnij ręczny.
          >
          >
          > Może kazać, Tobie włączyć silnik, celem oszczędzania akumulatora przed
          > sprawdzaniem świateł. Zwróć mu uwagę, że niewolno sprawdzać świateł cofania na
          > włączonym silniku.
          > w obu przypadkach -art.60 prawo o ruchu drogowym
          >
          > Może być tak "uprzejmy" że będzie chciał podjechać za Ciebie na łuk. Spróbuj si
          > ę
          > nie zgodzić, jak to nie da efektu, to w pierwszej kolejności po usadowieniu się
          > za kierownicą sprawdź czy są włączone światła mijania. Krasnoludki ich nie
          > wyłączyły.
          >
          > Jak będziesz podjeżdżać na łuk sama, może kazać się Tobie zatrzymać. Jeśli wyda
          > się Tobie, że odległość kufra samochodu od tylnego słupka jest duża, wysiądź z
          > auta i sprawdź czy samochód stoi w miarę po środku "koperty". Jeśli nie, to pop
          > raw.
          >

          Wiecie co szczerze mówiąc to ja nie pamiętam za bardzo czy przy sprawdzaniu
          świateł miałam włączony silnik czy nie ale myśle, że nie.

          Co do sprawdzania świateł cofania to tak się nauczyłam, że sprawdzić je poprostu
          przy przekręconej stacyjce do połowy tak by zapaliły się same kontrolki a nie
          silnik.

          A egzaminator sam podjechał mi na łuk bo sprawdzanie świateł odbywało się poza nim.
          Jednak nie zdałam ale na mieście a był to mój pierwszy raz.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka