Dodaj do ulubionych

pierwsza jazda

IP: 80.53.157.* 05.08.07, 21:42
hello! dzis pierwszy raz po szdobyciu prawka wyjechalam na droge.balam sie
troche a nawet bardziej niz troche i w myslach mialam juz przed oczami wypadek
i naprawde obwialam sie czy przezyje. na poczatku bylo strasznie , tata sie
darl i jak dojechalam do sklepu to mialam ochote sie poddac ale tego nie
zrobilam:) i potem jechalo sie lepiej (co nie znaczy ze bylo idealnie) i nawet
pojechalismy doinnej miejscowoscie , troche mia tata podopowiadal.i
stwierdzilam ze musze kupic zielony listek bo raz ktos na mnie trobil nawet
jak za wolno spod swiatel ruszalam.wie ktos moze gdzie to sie kupuje? w sumie
nadal sie boje jezdzic i troche stresu mnie to kosztuje ale jednak stres jest
mniejszy niz na egzaminie bo nie musze juz jezdzic trudnymi trasami , nawet
bylam na drodze szybkiego ruchu na chwilke.chcialam sie z Wami tym podzielic
PS. zdalam za 6 razem , myslalam ze bedzie gorzej bo bylam i nadal jestem ale
juz mniej z tego dosc zielona i malo pojetna.ale skoro pan egzaminator
stwierdzil ze moge jezdzic to chyba moge:)
Obserwuj wątek
    • Gość: Monika Re: pierwsza jazda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.07, 10:34
      Na początku fajnie jest jeździć z kimś obok, kto Ci będzie "podpowiadał" w
      niektórych sytuacjach.Zresztą sama świadomość, ze ktoś siedzi obok pomaga(piszę
      z autopsji).Zielony listek jak najbardziej, ja go przykleiłam i jeszcze mnie
      nikt nie strabił.Kupić można go na allegro, ja swój dostałam w szkole jazdy.
      • no-comments Re: pierwsza jazda 06.08.07, 19:37
        Gość portalu: Monika napisał(a):

        > Na początku fajnie jest jeździć z kimś obok, kto Ci będzie "podpowiadał" w
        > niektórych sytuacjach.Zresztą sama świadomość, ze ktoś siedzi obok
        pomaga(piszę z autopsji).

        Z mojej autopsji wynika, że najfajniej się jeździ samemu:) Tylko jeżdząc samemu
        można się przekonać na ile to my jeździmy i na ile to my sobie poradzimy. Jak
        jeździmy z kimś to niestety to już tylko krok do wyręczenia się tą drugą osobą
        "Ty wróć, ja już nie mam siły", "Ty zaparkuj", "Ty tam wjedź", "Jaki tu był
        znak", "Co mam zrobić?", "Kto ma pierszeńśtwo??" itd - oczywiście wcale nie
        twierdzę, że każdy tak ma, ale jak dla mnie zbyt duża pokusa, żeby nie być
        samodzielnym za kółkiem, a o to żeby być samodzielnym właśnie chodzi:) No i
        zadowolenie z pierwszej samodzielnej jazdy, z pierwszego wyjścia w opresji,
        poradzenia sobie samemu bez podpowiedzi z fotela obok w głupiej sytuacji - jest
        wszystko daje niewspółmiernie większe zadowolenie z jazdy niż jeżdząc z kimś. A
        i robiąc głupoty na drodze wstydzimy się co najwyżej przed innymi - obcymi
        kierowcami i przed samymi sobą a nie przed dziewczyną, mężem, tatą itd;) Ale to
        tylko moje zdanie:)
        • Gość: gulka Re: pierwsza jazda IP: 80.53.157.* 07.08.07, 21:16
          tak , sama to ja moglabym sie zabic , balabym sie , nie mam tego jeszcze az tak
          opanowanego i czuje sie pewniej gdy ktos w razie czego podpowie , na poczatku
          samemu jezdzic to trzeba byc samobojca , przeciez trzeba wziasc pod uwage rozne
          rzeczy , osoba po zdaniu egzaminu nie umie dobrze jezdzic to oczywiste ,
          niektorym sie wydaje ze jak zdali to juz wszytsko umieja a prawda jest taka ze
          zeby zdac egzamin to nie trzeba jezdzic jak zawodowy kierowca zreszta to
          oczywiste , gdyby egzaminatorzy tego wymagali to kto by zdawal , trzeba po
          prostu umiec bezpiecznie przejechac te 40 minut i sie skupic a jezdzic uczy sie
          pozniej.
          • Gość: kekusia Re: pierwsza jazda IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.07, 13:06
            Ja tez uważam ze najlepiej uczysz sie sama jezdząc. skoro sie jeszcze boisz to
            wybieraj na poczatek krótkie trasy blisko domu bez korków tak by sie oswoić. Ja
            osobiście wole jeździć sama bo jak siedzią koło mnie odświadczeni kierowcy to
            zaraz prawia głupie komentarze szybciej czemu zmieniasz bieg na 3 tys a nie 2,5
            itd. oni maja swoje nawyki a ty musisz sama swoje wyrobić nikt nie jeżdzi tak
            samo. dlatego ja jetem zwolenniczka samotnego jezdzenia.
            • Gość: gulka Re: pierwsza jazda IP: 80.53.157.* 08.08.07, 21:37
              rozumiem ale auto jest taty i sie o nie boi , a ja naprawde balabym sie sama
              jechac ze np na skrzyzowaniu wyniknie taka sytuacja ze nie bede wiedziala co
              zrobic albo szybko zareagowac , nie jezdze codziennie tylko rzadko wiec to tez
              ma znaczenie...a proste drogi to nie dobry pomysl bo potem zapomne jak sie
              jezdzi po tych trudnych i potem na nie jeszcze bardziej bede bala sie wyjechac
              , ale po najtrudniejszych nie jezdze ale takie przecietne , po prostu normalnie
              jade na miasto a nie ze tu sie boje skrecic to jade kolo bo slyszalam ze
              niktorzy tak robia i nigdy nie ma tak ze ktos za mnie parkuje , ja prowadze i
              prowadze caly czas , najwyzej ktos mi cos moze podowiedziec ale nie zrobic za
              mnie , w koncu chce jezdzic.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka