Dodaj do ulubionych

Panowie instruktorzy

21.09.07, 20:50
Jako, że od dwóch lat mam WORD pod domem obserwuję dziesiątki "elek" na dojazdowych drogach. Zakładam, ba, jestem pewien, że pod WORD przyjeżdżają z okolic odległych kilkadziesiąt kilometrów instruktorzy z kursantami, których egzaminowanie jest nieodległe. Nasuwają mi się więc pytania:
- Jak może zdać egzamin kursant, który się toczy autem zamiast nim jechać. 30 km/h na godz. to nauka toczenia a nie jazdy. Na drogach do ośrodka jest kilka przejść dla pieszych. To co obserwuję jest zatrważające. Kilka osób na chodniku przy przystanku z którego odjeżdża autobus i jedna na dziesięć "elek" zatrzymuje się, żeby przepuścić pieszych. To samo dotyczy innych przejść w okolicy. Panowie instruktorzy uczcie swoich kursantów kultury jazdy a nie tylko jazdy.
Nagminne wożenie trzeciego i czwartego kursanta w aucie do WORDU to już powoli standard.
Obserwuj wątek
    • Gość: zyczliwa Re: Panowie instruktorzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.07, 23:02
      > Nagminne wożenie trzeciego i czwartego kursanta w aucie do WORDU
      to już powoli
      > standard.

      A co w tym złego.W osrodu w ktorym ja robie kurs zawozenie kursanta
      do WORDU na egzamin to obowiazek instruktora,chyba ze kursant woli
      jechac samodzielnie w moim przypadku 40 km.
      • Gość: xxx Re: Panowie instruktorzy IP: *.adsl.inetia.pl 22.09.07, 10:09
        podczas szkolenia z tyłu może siedzieć tylko jedna osoba (kursant) w/g
        obowiązujących przepisów.
        A jak jest? Cały samochód pełen ludzi, kurtki kładzione z tyłu na podszybiu, bo
        przecież nie można włożyć do bagażnika...
        I co mnie bardzo denerwuje - zmienianie się miejscami przez kursantów w zatokach
        autobusowych z przyzwoleniem instruktorów
    • Gość: urban ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.07, 12:09
      Wymagasz aby L-ki szybko jeździły w okolicy przejść i przystanków ?
      Odkąd to grup ludzi na przystanku czy też obok ma jakieś prawa
      przechodzenia ?
      Wożenie trzeciego kursanta jest zabronione ale nie ma żadnego wpływu
      na bezpieczeństwo w ruchu.
      pozdr
      • kelo Re: ??? 22.09.07, 14:38
        > Wymagasz aby L-ki szybko jeździły w okolicy przejść i przystanków ?

        Powinienem napisać wyraźnie, że przy przystanku jest przejście dla pieszych. Szkoda, że nie umiesz czytać, ze zrozumieniem, ale to wada 80 % tego społeczeństwa. Napisałem to zdanie wcześniej. Problem dotyczy nieuczenia kursantów kultury zatrzymywania się przed przejściem dla pieszych jeśli przed przejściem oczekują piesi. I nie ważne ilu ich jest jeden czy pięciu lub dziesięciu.
        Urban, pisząc "Wożenie trzeciego kursanta jest zabronione ale nie ma żadnego wpływu na bezpieczeństwo w ruchu." robisz z siebie durnia z którym nie zamierzam dyskutować. Zapewne tak samo przestrzegasz przepisów ruchu drogowego. Wybierasz te, które Ci pasują, jako bezpieczne.
        Proszę instruktorów o ustosunkowanie się do treści mojego postu. Dlaczego znakomita większość z Was nie uświadamia kursantom konieczności zatrzymywania się przed przejściem dla pieszych, żeby piesi mogli bezpiecznie przejść przez jezdnię. To, że przepisy w Kaczygrodzie są niezobowiązujące nie znaczy, że Wy nie macie wpajać kursantom kultury na jezdni.
        • Gość: Gaga Re: ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.07, 15:19
          1. "Jak może zdać egzamin kursant, który się toczy autem zamiast nim
          jechać. 30 km/h na godz. to nauka toczenia a nie jazdy."
          Jak moze kursant jechac wiecej niz 30km/h jesli jest na przyklad
          ograniczenie do 30km/h? Taki kursant jedzie przepisowo, a to ze Ty w
          takich sytuacjach jedziesz 70-90km/h to chyba Ty ich nie
          przestrzegasz.

          2. "Na drogach do ośrodka jest kilka przejść dla pieszych. To co
          obserwuję jest zatrważające. Kilka osób na chodniku przy przystanku
          z którego odjeżdża autobus i jedna na dziesięć "elek" zatrzymuje
          się, żeby przepuścić pieszych."
          Bo zeby L-ka sie zatrzymala przed przejsciem dla pieszych, pieszy
          musi postawic jedna noge na tych pasach, w przeciwnym razie L-ka nie
          ma koniecznosci zatrzymywania sie, co wiecej przez taka nadgorliwosc
          moze pblac egzamin:). Teraz widze jak znasz przepisy ruchu drogowego.

          3. "Panowie instruktorzy uczcie swoich kursantów kultury jazdy a nie
          tylko jazdy."
          Wlasnie tego ucza, dziwie sie ze masz jeszcze pretensje.

          4. "Szkoda, że nie umiesz czytać, ze zrozumieniem, ale to wada 80 %
          tego społeczeństwa. "
          Co po niektorych widac na dodatek ze nie potrafia wyrazic tego co
          chca wyrazic. A reszta musi sie domyslac, co pan/pani miala na
          mysli...he;P
          80% spoleczenstwa udaje,ze zna przepisy a jak przychodzi co do czego
          to sie gubi;)

          5."Dlaczego znakomita większość z Was nie uświadamia kursantom
          konieczności zatrzymywania się przed przejściem dla pieszych, żeby
          piesi mogli bezpiecznie przejść przez jezdnię. "
          Chyba jestes zbyt nadgorliwa. Wg Twojego toku myslenia, kursant
          powinien zatrzymac sie przed przejsciem dla pieszych, bo widzi
          pieszego stojacego na chodniku i co? pieszy w ogole przejsc nie
          chce, wiec mam go zmusic aby jednak łaskawie przeszedl na druga
          strone? Wtedy moglby mnie oskarzyc ze go zmusialam do tego, jesli
          wydarzylby sie wypadek.


          Mysl troche, a nie pouczaj od razu innych, jesli nie masz pojecia o
          tym.
          • kelo Re: ??? 22.09.07, 15:49
            1. Czytaj ze zrozumieniem. Nigdzie nie napisałem że jest ograniczenie do 30 km/h. W mieście jest 50.
            2. Brak mi słów na takie polackie rozumienie kultury jazdy. Pojedziesz na zachód od Odry to się nauczysz czym są piesi oczkujący na przejściu.
            3. Nie uczą kultur jazdy.
            4. Udajesz, że zrozumiałaś co napisałem.
            5. Tak, powinien zwolnić przed przejściem dla pieszych i powinien zatrzymać się jeśli nawiąże kontakt wzrokowy z pieszym. To są STANDARDY. To są STANDARDY, obowiązujące w cywilizawanym świecie, do którego polacy roszczą sobie prawa.Dziwne, że szanują te prawa na Zachodzie a nie u siebie. Ucz się dziecko, ucz.
            • Gość: Gaga Re: ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.07, 15:58
              1. "1. Czytaj ze zrozumieniem. Nigdzie nie napisałem że jest
              ograniczenie do 30 km/h. W mieście jest 50."
              Czytaj ze zrozumieniem rowniez: moglobyc:). Niegdzie nie napisalam,
              ze bylo na pewno.

              2. "Brak mi słów na takie polackie rozumienie kultury jazdy.
              Pojedziesz na zachód od Odry to się nauczysz czym są piesi oczkujący
              na przejściu."
              Polackie to jest twoje zachowanie:). Wymadrzasz sie nieznajac
              przepisow. Na zachodzie jest tak , a w Polsce inaczej i tyle. Nie
              miej pretensji do Nas lecz do osob tworzacych prawo drogowe. W
              Szwecji tez jest inaczej, ale w Danii juz jest podobnie jak w
              Polsce...

              3. "3. Nie uczą kultur jazdy. "
              A ile jest kultur jazdy? Chyba jedna prawda, posiadasz ja badz nie i
              tyle. Kultury jazdy instruktor nie nauczy przez 30h. Kultury jazdy
              czlowiek uczy sie przez cale zycie. Dziwne ze tego nie wiesz.

              4. "Udajesz, że zrozumiałaś co napisałem."
              Masz prawo tak myslec. Nie moja sparwa czy myslisz, ze udaje, czy
              nie...BTW, nie wmawiaj innym czegos co jest jedynie Twoim
              wyobrazeniem.

              5. "Tak, powinien zwolnić przed przejściem dla pieszych i powinien
              zatrzymać się jeśli nawiąże kontakt wzrokowy z pieszym."
              Kontakt wzrokowy z pieszym moze rowniez zmylic kierowce.

              "To są STANDARDY"
              mozliwe.

              "To są STANDARDY, obowiązujące w cywilizawanym świecie, do którego
              polacy roszczą sobie prawa."
              Jesli przeszkadza Ci tak bardzo zycie w tym panstwie, to moze
              wyprowadz sie na zachod? Przeciez nikt Cie tutaj nie trzyma. Teraz
              wiem skad opinia o Polakach o ciaglym narzekaniu: TY jestes tego
              swietnym przykladem...w Polsce tak zle, tak jeszcze gorzej, o
              jezzzu, na Zachodzie to jest zycie...bla bla bla

              "Dziwne, że szanują te prawa na Zachodzie a nie u siebie. "
              U nas prawo jest inne niz na Zachodzie, moze dlatego?;P

              "Ucz się dziecko, ucz."
              i vive versa :)))
              • Gość: prawko Re: ??? IP: *.aster.pl 22.09.07, 16:11
                całkowicie popieram internaute *Gaga*
            • Gość: instruktor Re: ??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.07, 16:53
              Człowieku, w jakim kraju pieszy przed przejsciem ma pierszeństwo
              przed pojazdem?
              W Egipcie?
              W Turcji?
              Tam prejeczałem 500tys. km i tam puszczam każdego pieszego, bo i tak
              wbiegnie mi pod koła,
              W całym cywilizowanym świecie kierujacy ma dojeżdzając do
              OZNAKOWANEGO przejscia dla pieszych zachować szcególna ostroznośc
              polegającą na obserwacji , zwolnieniu i byc gotowym na zatrzymanie
              przed przejsciem i ustąpienie pieszym BĘDĄCYM na tym przejsciu, a po
              skręcie każdemu pieszemu.
              Pieszemu ZABRANIA sie wchodzenia na przejscie dla pieszych przed
              jadącym samochodem jeżeli zmusiło by to kierującego do gwałtownego
              zatrzymania lub zmiany kierunku jazdy!.
              Nawet w Niemczech(1mln km przejechanych , w tym 600tys.km jako
              instruktor w niemieckiej szkole nauki jazdy)
              Chłopie , tys się z choinki urwał, czy przyjechałes z Mand zurii
              Wschodniej.
              No chyba, że u ciebie na wiosce tak jeżdż wg. koscielnych przepisów.
              • kelo Re: ??? 22.09.07, 20:28
                Panie instruktorze, jeżdżę tak jak mnie wychowano. Ustępuję słabszym. Jeżeli pan, panie instruktorze uznaje zatrzymanie się przed przejściam dla pieszych za zło konieczne to jest to problem pana "instruktora" i mnie nic do tego. Ale, że uczysz pan ludzi to już nie jest pański problem. Jak pan nauczysz tak będą jeździć. W Niemczech drogi panie, podczas egzaminu na prawo jazdy za niezatrzymanie się przed przejściem dla pieszych gdy pieszy sugeruje swoim zachowaniem zamiar wejścia na jezdnię odejmuje się punkty. Powiedz pan wszystkim że tak nie jest. Chętnie skoryguję swoją wiedzę. Gdy czytam takie posty to faktycznie mam zamiar wyjechać z tego kraju. Rzecz nie w ilości przejechanych kilometrów panie instruktorze, rzecz w kulturze jazdy. A tej panu, widać, ze brakuje.
                • Gość: instruktor Re: ??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.07, 20:40
                  Człowieku co Ty wiesz o przepisach w Niemczech?????????????///
                  Gó..!!!!!
                  I nie myl pojęć :pieszy stojący przed przejściem od pieszego
                  sugerującego chęć przejścia. napisałem Ci wyżej , jak wg przepisów
                  ma się kierowca zachować.
                  czy zdajesz sobie głupcze sprawę, że egzaminator za podwójne ,
                  nieuzasadnione zatrzymanie sie przed przejściem oblewa kursanta za
                  tamowanie ruchu.
                  Widzę, że z takim jak ty nie ma co gadać. Wrzuć wszystkich
                  instruktorów do jednego worka!. Tak jak pieszych przebiegających,
                  wyskakujących przed jadącym autem, nawet na przejściudla pieszych.
                  Nie będę z ignorantem dyskutował.
                  Spadam
                  NIE POZDRAWIAM!
                  • linia.frontu Re: ??? 23.09.07, 11:07
                    Aleś się dał wyprowadzić z równowagi:))). Zawsze tak?
                    • Gość: Gaga A Ty czego ciagle sie czepiasz? linia.frontu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.07, 11:37
                      Jak nie masz nic do powiedzenia na dany temat to sie nie wypowiadaj,
                      bo wymądrzac to sie potrafisz...szkoda,ze tylko na forum.
                      • Gość: . Re: A Ty czego ciagle sie czepiasz? linia.frontu IP: 80.54.170.* 23.09.07, 13:54
                        Gość portalu: Gaga napisał(a):

                        > Jak nie masz nic do powiedzenia na dany temat to sie nie wypowiadaj,
                        > bo wymądrzac to sie potrafisz...szkoda,ze tylko na forum.

                        A skąd wiesz, że tylko na forum?? Wiesz coś, o czym nie wie nawet sama
                        Linia.frontu??;D

                        A Linii pewnie chodziło o to, że instrutkor który tak łatwo dał się sprowokować
                        i wyprowadzić z równowagi na forum, pewnie równie niespokojny bywa w aucie z
                        kursantami, aż strach się bać takiego nerwowego instruktora;)
                        • Gość: Gaga Re: A Ty czego ciagle sie czepiasz? linia.frontu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.07, 14:06
                          "A skąd wiesz, że tylko na forum?? Wiesz coś, o czym nie wie nawet
                          sama Linia.frontu??;D"
                          Nieraz zwrocono tej osobie uwage na temat jej "mądrosci". Zachowuje
                          sie jakby wszystko najlepiej wiedziala...A prawka nie ma nadal;P
                          Ona to wie, lecz sie nie przyzna. Taka jej natura;P

                          A co do instruktora, on mowi do rzeczy, w przeciwienstwie do osoby o
                          nicku KELO.
                          • linia.frontu Re: A Ty czego ciagle sie czepiasz? linia.frontu 23.09.07, 14:24
                            Gość portalu: Gaga napisał(a):

                            > Nieraz zwrocono tej osobie uwage na temat jej "mądrosci".

                            Co w żadnym stopniu nie zmienia faktu, że nie masz podstawy do oceny
                            mojego zachowania poza forum:).

                            > Zachowuje sie jakby wszystko najlepiej wiedziala...A prawka nie
                            > ma ?nadal;P Ona to wie, lecz sie nie przyzna. Taka jej natura;P

                            Nie jestem pewna, nie takie jest moje założenie uczestnictwa w
                            forum. Za to wy macie chyba trochę kompleksów.

                            > A co do instruktora, on mowi do rzeczy, w przeciwienstwie do osoby
                            > o nicku KELO.

                            W jednym miał rację, niewielu z nas może poszczycić się
                            umiejętnością czytania ze zrozumieniem. To, że sugeruję nerwowość
                            instruktora, nie znaczy bynajmniej, że zgadzam się z Kelo.

                            Anonimie o nicku "." - takie były właśnie moje intencje. Post nie
                            był jednak skierowany do Gagi, ale do Instruktora.
                            • Gość: Gaga Re: A Ty czego ciagle sie czepiasz? linia.frontu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.07, 14:45
                              "Za to wy macie chyba trochę kompleksów."
                              Nie sadze.
                • Gość: Gaga do kelo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.07, 20:49
                  "W Niemczech drogi panie, podczas egzaminu na prawo jazdy za
                  niezatrzymani
                  > e się przed przejściem dla pieszych gdy pieszy sugeruje swoim
                  zachowaniem zamia
                  > r wejścia na jezdnię odejmuje się punkty."

                  Poczytaj Pan polski kodeks drogowy. Hallo to jest POLSKA, hallo.
                  Niech Pan to zauwazy, Panie "MONDRY" kelo.


                  • kelo Re: do kelo 22.09.07, 21:03
                    TO JEST POLSKA. Ta odpowiedź wystarczy za wszystko. Tu ni się nie zmieni jeszcze długo. Czy do swoich kursantów panie instruktorze też pan się zwraca per "głupcze". Jeśli tak to gratuluję "kultury". Co wiem o przpisach niemieckich? Służę cytatem z wątku obok:
                    " (1) An Fußgängerüberwegen haben Fahrzeuge mit Ausnahme von Schienenfahrzeugen
                    den Fußgängern sowie Fahrern von Krankenfahrstühlen oder Rollstühlen, welche den
                    Überweg erkennbar benutzen wollen, das Überqueren der Fahrbahn zu ermöglichen.
                    Dann dürfen sie nur mit mäßiger Geschwindigkeit heranfahren; wenn nötig müssen
                    sie warten.
                    Proszę sobie zadać trudu i przetłumaczyć. Dla ty co nie znają języka cytuję za Jureek "(1) Na przejściach dla pieszych pojazdy z wyjątkiem pojazdów szynowych mają obowiązek umożliwić przejście przez jezdnię pieszym i osobom poruszającym się na
                    wózkach inwalidzkich, które w widoczny sposób zamierzają skorzystać z przejścia.Do przejścia wolno podjeżdżać tylko z umiarkowaną prędkością, a jeśli jest to konieczne, należy zaczekać.

                    Tu jest Polska, motoryzacyjny zaścianek Europy. Wpisy w tym wątku to potwierdzają.
                    • Gość: Gaga Re: do kelo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.07, 21:12
                      "TO JEST POLSKA. Ta odpowiedź wystarczy za wszystko. "
                      Wiec o co Panu chodzi?

                      "Tu ni się nie zmieni jeszcze długo. "
                      Jakos nikt nie narzeka. A jak Panu sie nie podoba tutaj to prosze
                      bardzo ruszyc do Niemiec. Co za problem?

                      "Czy do swoich kursantów panie instruktorze też pan się zwraca
                      per "głupcze"."
                      A powinien wg Pana tak sie zwracac?


                      "Jeśli tak to gratuluję "kultury". "
                      A Panu zasciankowego myslenia gratulujemy...

                      "Proszę sobie zadać trudu i przetłumaczyć."
                      Znam niemiecki wiec problemu nie mam:)


                      "Na przejściach dla pieszych pojazdy z wyjątkiem pojazdów szynowych
                      > mają obowiązek umożliwić przejście przez jezdnię pieszym i osobom
                      poruszającym się na wózkach inwalidzkich, które w widoczny sposób
                      zamierzają skorzystać z przejścia.Do przejścia wolno podjeżdżać
                      tylko z umiarkowaną prędkością, a jeśli jest to konieczne, należy
                      zaczekać."
                      No wlasnie "ktorzy zamierzaja". Teraz nalezy rozwazyc co pod
                      tym "zamiarem" rozumieja Niemcy, a wlasciwie co mowi ich kodeks
                      drogowy:).

                      " Tu jest Polska, motoryzacyjny zaścianek Europy."
                      Typowe myslenie "polaczka" jak to Pan nazywa...Narzekanie na
                      wszystko. Radze powaznie rozwazyc decyzje wyjazdu z Polski, im mniej
                      takich narzekajacych i "głupiomądrych" tym lepiej dla naszego kraju.


                      "Wpisy w tym wątku to potwierdza ją."
                      Taki mamy kodeks drogowy:). Ale Pan tego nie rozumie. Naprawde ma
                      Pan 45 (!!!) lat?


                      • kelo Re: do kelo 22.09.07, 21:26
                        Jeżeli "zaściankowym mysleniem" jest ułatwianie pieszym przejścia przez jezdnię to mogę sobie pogratulować zaściankowości. Tylko chyba różnie rozumiemy tę zaściankowość. Drogi panie, zkaładam, że ignorujesz pan przepisy, które panu nie pasuję z różnych względów. A to "głupie" ograniczenie prędkości, a to jakiś zakaz wyprzedzania kiedy droga jak strzała prosta. Dlaczego więc nie ignorujesz pan przepisu o przejściach dla pieszych i wbrew temu przepisowi nie zatrzymujesz się pan przed przd przejściem, jak to jest w Europie? Bo narusza indywidualność w kawałku blachy z silnikiem? Ja tu zostanę głupiomądry i mam nadzieję, że pana, panie Gaga kiedyś los spotka na przejściu dla pieszych.
                        • Gość: Gaga Panie kelo radze nauczyc sie koncowek plci zenskie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.07, 21:44
                          "Tylko chyba różnie rozumiemy tę zaściankowość."
                          Chyba inaczej pojmujemy polski kodeks drogowy, a
                          wlasciwie "umozliwienie pieszym przejscia".


                          "Drogi panie, zkaładam, że ignorujesz pan przepisy, które panu nie p
                          asuję z różnych względów."
                          Powiem Panu tak, jesli chce Pan aby szanowano Pana, to niech Pan
                          szanuje innych. Radze na przyszlosc dokladnie czytanie wypowiedzi
                          innych osob. Jak sam nick wskazuje (koncowka-a) jestem kobieta, wiec
                          prosze w taki sposob sie do mnie zwracac. Co za tym idzie,
                          nie "ignorujesz pan przepisy":).
                          Zle Pan zaklada, bo ja akurat w przeciwienstwie do Pana przepisow
                          nie lamie. Panska nadgorliwosc moze przyczynic sie do spowodowania
                          wypadku. Naciaga Pan przepisy i interpretuje je Pan na swoj sposob,
                          co jest niedorzeczne w tym wieku.


                          "Dlaczego więc nie ignorujesz pan przepisu o przejściach dla
                          pieszych i wbrew temu przepisowi nie zatrzymujesz się pan przed przd
                          przejściem, jak to jest w Europie?"
                          Prosze nie generalizowac. Nie w calej Europie jest obowiazek
                          zatrzymywania sie pieszym jesli stoja np. na chodniku.

                          " Ja tu zostanę głupiomądry i mam nadzieję, że pana, panie Gaga
                          kiedyś los spotka na przejściu dla pieszych."
                          Teraz widac, iz jest Pan glupiomądry, skoro nie rozroznia Pan
                          koncowek odnoszacych sie do plci zenskiej:).
                          A Pan moze sobie miec nadzieje. Tym stwierdzeniem udowodnil Pan
                          wlasna glupote i wlasna msciwosc:).

                          Panu juz podziekujemy, nie chcemy takich "naginaczy" przepisow jak
                          Pan:)
                          • kelo Re: Panie kelo radze nauczyc sie koncowek plci ze 22.09.07, 22:00
                            Jeżeli szanuje pani przepisy Prawa o Ruchu Drogowym w całej rozciągości to się pani chwali. Jeżeli uważa pani, że zatrzymaniem pojazdu przed przejściem dla pieszych można spowodować wypadek to gratuluję umiejętności. Widocznie pani hamuje wtedy gdy pieszy jest o metr od maski. Ja takiego stylu jazdy nie stosuję. Obserwuję pieszych na przejściach i potrafię przewidzieć ich zachowanie.Proszę mi powiedzieć w którym miejscu naciągnąłem przepisy. Mówię tylko o tym co zwie się "kulturą jazdy". Ta nakazuje przepuścić pieszych oczekujących na chodniku przed "zebrą" i znakiem. Jeżeli adepci mający niedługo zasilić swoimi autami polskie drogi mają takie podejście do pieszych jak pani, to nie wróżę dobrej przyszłości automobilowej społeczności w tym pięknym kraju.
                            Jeśli napiszę, że utrwala pani stereotyp "baby za kierownicą" to zapewne poczuje się pani urażona. Trudno.
                            • Gość: Gaga Re: Panie kelo radze nauczyc sie koncowek plci ze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.07, 22:30
                              1. "Jeżeli szanuje pani przepisy Prawa o Ruchu Drogowym w całej
                              rozciągości to się pani chwali."
                              Szanuje.

                              2. "Jeżeli uważa pani, że zatrzymaniem pojazdu przed przejściem dla
                              pieszych można spowodować wypadek to gratuluję umiejętności."
                              Ja gratuluje umiejetnosci, gdyz po raz kolejny stwierdzam iz nie zna
                              Pan Prawa o Ruchu Drogowym, a to chyba podstawa,abysmy w ogole mogli
                              polemizowac na ten temat.

                              3. Przytocze: "Art. 13. 1. Pieszy, przechodząc przez jezdnię lub
                              torowisko, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność oraz, z
                              zastrzeżeniem ust. 2 i 3, korzystać z przejścia dla pieszych. Pieszy
                              znajdujący się na tym przejściu ma pierwszeństwo przed pojazdem."
                              a co zatym idzie, nie ma Pan w ogoel racji...pieszy znajdujacy sie
                              na przejsciu ma pierwszenstwo, a nie pieszy bedacy jeszcse na
                              chodniku:)

                              4. "Widocznie pani hamuje wtedy gdy pieszy jest o metr od maski. "
                              Tak jak i wszystko Pan nadinterpretuje. Jaki ma Pan w tym cel?
                              Czyzby chcialby Pan ukryc nieznajomosc kodeksu? Jezeli widze ze
                              pieszy wkroczyl na przejscie dla pieszych, hamuje i w razie
                              koniecznosci zatrzymuje pojazd. Jesli pieszy stoi i nie ma zamiaru
                              przejsc to nie widze sensu ZATRZYMANIA SIE, co nie oznacza, ze nie
                              zachowuje ostroznosci.

                              5. "Obserwuję pieszych na przejściach i potrafię przewidzieć ich
                              zachowanie."
                              Parapsychologia wyszla juz z mody. Niestety zmartwie teraz Pana gdyz
                              zachowan ludzi( a co za tym idzie pieszych) nie da sie do konca
                              przwidziec.

                              6. "Proszę mi powiedzieć w którym miejscu naciągnąłem przepisy. "
                              W tym momencie kiedy chce Pan zatrzymywac sie przed kazdym
                              przejsciem dla pieszych. Utrudnia Pan wtedy ruch.

                              7. "Mówię tylko o tym co zwie się "kulturą jazdy. Ta nakazuje
                              przepuścić pieszych oczekujących na chodniku przed "zebrą" i
                              znakiem. "
                              Znak ostrzega przed przejsciem dla pieszych, a co za tym idzie aby w
                              razie potrzeby zatrzymac samochod. Nie zobowiazuje jednak to
                              zatrzymania go kiedy pieszy stoi na chodniku. Dopiero wtedy powinien
                              zatrzymac pojazd jesli pieszy jedna noga stanie na przejsciu!!!
                              Oj nie zna Pan przepisow.

                              8. "Jeżeli adepci mający niedługo zasilić swoimi autami polskie
                              drogi mają takie podejście do pieszych jak pani, to nie wróżę dobrej
                              przyszłości automobilowej społeczności w tym pięknym kraju."
                              Jakis dysonans poznawczy chyba Pan odczuwa. Juz powiedzialam, jesli
                              sie Pan dusi w tym "pieknym kraju" jak to Pan okresla, prosze
                              zmienic miejsce zamieszkania. Nikt pana tutaj nie trzyma.

                              9. Jeśli napiszę, że utrwala pani stereotyp "baby za kierownicą" to
                              zapewne poczuje się pani urażona. "
                              Nie, gdyz to jedynie stereotyp utrwalany przez osoby tego typu co
                              Pan. Tacy, ktorzy zamiast zwracac uwage na swoje bledy, wola ja
                              zwalic na innych. Powiem Panu jedno, "baba za kierownica" jezdzi
                              bezpieczniej niz niejeden "chlop za kierownica";P.
                              Dodam jeszcze iz bardzo, bardzo sie Pan myli. Szkoda, ze nie widzi
                              Pan tego u siebie , tych bledow popelnianych przez samego
                              siebie...Najlatwiej jest zrzucac wine na inne osoby, na innych
                              kierowcow.

                              Wiem ze jest Pan typem czlowieka, ktory choc moze wiem, ze nie ma
                              racji, nie przyzna sie, bo "męska duma" zostalaby obrazona.









                              • kelo Re: Panie kelo radze nauczyc sie koncowek plci ze 22.09.07, 22:34
                                Droga Pani Gago. Jednym zdaniem na koniec tej dyskusji. Preferuje pani na drodze chamstwo wobec pieszych i nic więcej dodać nie mogę.
                                • Gość: Gaga Re: Panie kelo radze nauczyc sie koncowek plci ze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.07, 22:38
                                  Ja moge dodac iz jak na 45latka przystalo powinien byc Pan bardziej
                                  elastyczny a jednoczesnie nie naginac prawa w druga strone:).

                                  Brak Panu kontrargumentow. Myslalam, ze osoba w Pana wieku jest
                                  mądrzejsza i powinna byc w jakims stopniu autorytetem dla mlodszych.
                                  Niestety nie jest Pan nim.
                                • Gość: instruktor Re: Panie kelo radze nauczyc sie koncowek plci ze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.07, 22:50
                                  Nie wytrzymałem!
                                  Czy Ty człowieku nie rozumiesz , że pieszy będąc przed przejściem
                                  MUSI ustąpić pierszeństwa przed samochodem.
                                  Czy słyszałeś o pojęciu wymuszenia pierszeństwa przez pieszego ,
                                  który nie zachowując szczególnej ostrożności , swoim wejściem na ,
                                  jak Ty to nazywasz "zebry" (oj ucho boli, od tego stwierdzenia)
                                  zmusza do gwałtownego hamowania lub zmiany kierunku jazdy.

                                  Art. 13. 1. Pieszy, przechodząc przez jezdnię lub torowisko, jest
                                  obowiązany zachować szczególną ostrożność oraz, z zastrzeżeniem ust.
                                  2 i 3, korzystać z przejścia dla pieszych. Pieszy znajdujący się na
                                  tym przejściu ma pierwszeństwo przed pojazdem.

                                  Art. 14. Zabrania się:

                                  wchodzenia na jezdnię:


                                  bezpośrednio przed jadący pojazd, w tym również na przejściu dla
                                  pieszych,
                                  Zrozum człowieku, takie są zasady i w Niemczech i w całym
                                  cywilizowanym świecie.
                                  powtarzam, jeżeli zdająca osoba dwukrotnie zatrzyma sie przed
                                  przejsciem dla pieszych na którym nie było piszych, a byli przed to
                                  IDZIE DO DOMU!!!
                                  W Niemczech TEŻ!!!!
                                  • kelo Panie instruktorze.... 23.09.07, 14:30
                                    Jest pan strasznie nerwowy. Przestaje pan racjonalnie mysleć. Pisze pan nie na temat. Obiecuję, że zweryfikuję pańskie informacje w WORDZie. Inna sprawa jaką tu zauważyłem to ogromna nienawiść wobec pieszych, traktowanie ich jak zło konieczne. Damy wam przejść wówczas jeśli, ktróryś z was odważy się postawić nogę na jezdni. Wtedy już musimy się zatrzymać. Wcześniej, nie oczekujcie od nas żadnego przejawu kultury. Przepis PoRDu jest święty i będziemy go bronić do ostatniego cylindra. Gdyby polemika dotyczyła jedynie "Elek", ale Gaga pisze nie jako kursant, pisze jako kierowca. I to mie trwoży. Byłbym szczęśliwy gdyby "instruktor" napisał. >do takiego a nie innego zachowania obligują mnie przepisy, sam ze swej strony zalecam przyszłym kierowcom inne podejście do pieszych<. Nie pan instruktor tak uczy kursantów. Nie zatrzymuj się przed przejściem dopóki jakiś desperat nie wejdzie na jezdnię. Przecież tak mówi przepis. Oczywiście gaga i inni gotowi są napisać na tym forum, że są w stanie stać i oczekiwać przed przejściem nawet i 10 minut na dziurę w sznurze samochodów, ponieważ doskonale znają przepis który zacytował nam łaskawie "instruktor". I już na koniec. Cóż za wspaniała rada. Jeśli nie podoba ci się w naszym kraju, gdzie na drogach rządzi chamstwo, wyjedź sobie z tego kraju. Tak byłoby najprościej. Ja proponuję jednak, żeby naukę jazdy rozpoczynać w bardziej cywilizowanych krajach i dobre przykłady zaszczepiać na polskim gruncie. Ja tak zrobiłem i nie żałuję.
                                    PS. Niech pan nie pisze panie "instruktorze" , że "w Niemczech też",
                                    bo to kłamstwo. Na koniec poproszę o odpowiedź, o której pan zapomniał. Czy do swoich kursantów też pan zwraca się per "głupcze"?
                                    • Gość: Gaga Re: Panie instruktorze.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.07, 14:53
                                      "Gdyby polemika dotyczyła jedynie "Elek", ale Gaga pisze nie jako
                                      kursant, pisze jako kierowca."
                                      Kazdy z Nas byl kursantem. Ja bylam nim nie tak dawno, tak wiec wiem
                                      w jaki sposob oceniaja egzaminatorzy nadgorliwosc kursatnow, a
                                      wlasciwie juz egzaminownaych. Pisze juz jako kierowca, ale znam
                                      kodeks. Szkoda, ze kloci sie Pan nie majac w ogole pojecia o polskim
                                      kodeksie drogowym.
                                      Gadanie iz w Niemczech jest tak i tak na nic sie zdaje, i prosze nie
                                      miec do nas pretensji lecz do tych "u gory".

                                      "Przepis PoRDu jest święty i będziemy go bronić do ostatniego
                                      cylindra."
                                      Przepisy zawarte w kodeksie drogowym. To nie PORD czy WORD ustala
                                      takie przepisy. Ale tego tez Pan pewnie nie wie....

                                      "Ja proponuję jednak, żeby naukę jazdy rozpoczynać w bardziej
                                      cywilizowanych krajach i dobre przykłady zaszczepiać na polskim
                                      gruncie."
                                      Odpowiem cytujac Pana: "Tak byłoby najprościej."
                                      My jestesmy w Polsce i mamy w Polsce takie a takie przepisy. Tyle.

                                      Szkoda, ze osoba w Pana wieku nic a nic nie rozumie...Jest Pan
                                      zapatrzony w swoje i tylko swoje racje. Nie szanuje Pan zdania
                                      innych, a tym bardziej przepisow obowiazujacych w naszym kraju.


                                      Wyjedz Pan do Niemiec i sie nie trwoż.

                                      • kelo Do GAGA 23.09.07, 16:34
                                        Kobiecino, daj szansę słabszym. Masz prawo jazdy od niedawna i wydaje Ci się, że złapałaś pana boga za nogi. Postaw się w roli pieszego. To jest syndrom polskich kierowców. Kiedy jadą autem egzekwują bezwzględnie prawo wobec pieszych. Kiedy są pieszymi egzekwują bezwzględnie prawo wobec kierowców. A że stoją na słabszej pozycji to takich Gagów już nie interesuje. Zamknięta w blaszanym pudle jest panią na jezdni. Radzę pojeździć po komunalkach Austri, Niemiec, Francji czy Szwajcari. Nauczy się pani szacunku dla słabszych użytkowników dróg. Nie mam zamiaru więcej z panią dyskutować. Proszę nadrobić kilometrów i wtedy porozmawiamy. PoRD moja pani mam w jednym palcu, nizależnie od wątpliwości jakie panią targają. Cały czas poruszam jedynie temat kultury na drodze. Ona nijak nie kłóci się z prawem stanowionym. Stopień tej kultury zależy tylko od kierowców. Pani jest najlepszym przykładem, że w Polsce jeszcze długo się nic nie zmieni na lepsze. Nie szanuję zdania innych jeśli kłoci się ono z podstawowymi zasadami kultury. Ot i tyle
                                        • Gość: Gaga Re: Do KELO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.07, 16:52
                                          1."Masz prawo jazdy od niedawna i wydaje Ci się, że złapałaś pana
                                          boga za nogi. "
                                          Jak zwykle starasz sie nadinterpretowac wypowiedzi innych.

                                          2. "Postaw się w roli pieszego."
                                          Nie ma sprawy. Bylam nim i nadal jestem, chyba jak kazdy.

                                          3. "Kiedy jadą autem egzekwują bezwzględnie prawo wobec pieszych."
                                          Czesto jest tak, ze to pieszy wymusza pierszenstwo. Wyskakuje
                                          praktycznie przed maska samochodu, kiedy kierowca nie ma szans sie
                                          zatrzymac. Jeszcze sa tacy piesi, ktorzy sie czaja wyjsc , nie
                                          wyjsc, i jak jestem juz na pasach(pojazd), to pieszy nagle decyduje
                                          sie wyjsc...Kto nagina przepisy? PIESZY.

                                          4. "A że stoją na słabszej pozycji to takich Gagów już nie
                                          interesuje."
                                          Czuje lekkie poddenerwowanie z Pana strony, heheh.


                                          5. "Radzę pojeździć po komunalkach Austri, Niemiec, Francji czy
                                          Szwajcari."
                                          Jezdzilam po Niemczech, Danii, Szwecji, Norwegii, Bulgarii:)

                                          6. "Nauczy się pani szacunku dla słabszych użytkowników dróg."
                                          Nie musze sie tego uczyc:). Pieszy nie jest "BOgiem" i czesto
                                          wlasnie PIESZY wymusza pierszenstwo, wiec wybacz Panie kelo, ale
                                          chyba Pan nadal nie wie czym jest kodeks o ruchu drogowym (polski).

                                          7. "Nie mam zamiaru więcej z panią dyskutować. "
                                          Nawet nie ma Pan kontrargumentow. Nie czyta Pan co sie pisze, wiec o
                                          czym tu dyskutowac? Mam wrazenie jakbym walila grochem o ściane.


                                          8. "Proszę nadrobić kilometrów i wtedy porozmawiamy."
                                          A ja prosze nie byc nadgorliwym i przeczytac kodeks drogowy:)

                                          9. "PoRD moja pani mam w jednym palcu, nizależnie od wątpliwości
                                          jakie panią targają."
                                          Watpie. Z tego co Pan tutaj wypisuje chyba nie ma Pan pojecia o czym
                                          Pan pisze. Radze raz jeszcze przestudiowac PoRD (jak to Pan
                                          okresla). Instruktor oraz ja rowniez przytoczylismy paragraf
                                          dotyczacy pieszych. Tego rowniez Pan nie rozumie.

                                          10. "Cały czas poruszam jedynie temat kultury na drodze."
                                          A ja Panskiej nadgorliwosci i w pewnym stopniu naginania przepisow:)

                                          11. "Pani jest najlepszym przykładem, że w Polsce jeszcze długo się
                                          nic nie zmieni na lepsze.
                                          Przykladem kogo badz czego? A tak na marginesie , o czym
                                          wielokrotnie pisalam, nie podoba sie, prosze zmienic miejsce
                                          zamieszkania.
                                          Dlaczego Panu 45 letniej osobie tak trudno zrozumiec,ze takie mamy
                                          przepisy i do nich sie stosujemy!!! Myslalam, ze jest Pan
                                          mądrzejszy, ale widze ze widzi Pan jedynie wlasne racje. Nie uznaje
                                          Pan kompromisow? Pisze Pan o kulturze jazdy itd, a wydaje mi sie ze
                                          pogubil Pan inna wazna wartosc kulture osobista polaczona z
                                          szacunkiem do innej osoby za odmienny poglad na pewne kwestie.


                                          12. "Nie szanuję zdania innych jeśli kłoci się ono z podstawowymi
                                          zasadami kultury."
                                          Pan jej na pewno nie posiada:). Nic dodac nic ujac. Jest Pan gburem
                                          i tyle.


                                          10.
                                  • jureek Re: Panie kelo radze nauczyc sie koncowek plci ze 24.09.07, 08:27
                                    Gość portalu: instruktor napisał(a):

                                    > Zrozum człowieku, takie są zasady i w Niemczech i w całym
                                    > cywilizowanym świecie.
                                    > powtarzam, jeżeli zdająca osoba dwukrotnie zatrzyma sie przed
                                    > przejsciem dla pieszych na którym nie było piszych, a byli przed to
                                    > IDZIE DO DOMU!!!
                                    > W Niemczech TEŻ!!!!

                                    Nie kłam. Robiłem w Niemczech prawo jazdy, moje dzieci też robiły, więc mogę
                                    powiedzieć, że jest dokładnie na odwrót. Oblejesz prawo jazdy, jeśli nie
                                    zatrzymasz się, gdy na chodniku, a nie na jezdni, stoi pieszy zwrócony twarzą w
                                    stronę przejścia.
                                    Jura
                                    • kelo do jureek 24.09.07, 08:35
                                      Z tego człowieka jest tak samo dobry instruktor jak z tej baby, która prowadziła naukę jazdy w telewizji. Zajechała mi drogę, kiedy jechałem na rowerze i miała pecha bo musiała stanąć przed szlabanem. Wiesz jaki argument miała? " I co z tego że miał pan pierwszeństwo, trzeba było zwolnić. Spadaj pan" I to wszystko przy kursancie.
                • pontus_euxinus Re: ??? 22.09.07, 20:52
                  kelo napisał:

                  JESTESMY W POLSCE nie w Niemczech!

                  Wyobraz sobie taka sytuacje.
                  Droga 2 jezdniowaz 3 pasami ruchu, podwyzszona predkosc do 70 km/h,
                  taki sobie ruch, na kazdym pasie porusza sie kolumna pojazdow.
                  Przed przejsciem na chodniku z dala od krawedzi jezdni stoi matka z
                  dzieckiem.
                  Jestes kulturalny zatrzymujesz sie. Pani z dzieckiem wchodzi na
                  przejscie i z usmiechem mija maske twojego pojazdu... jestes z
                  siebie dumny.
                  Jednak ... za sekunde mija usmiech jej i dziecka... bo jednak ktos
                  nie wychamowal, nie rozpoznal twojego zamiaru... (i owszem nie
                  zastosowal przepisow)

                  i co wtedy?

                  Na drodze trzeba miec wyobraznie, nie kulture. (choc jedno wynika z
                  drugiego).
              • jureek Re: ??? 24.09.07, 08:19
                Gość portalu: instruktor napisał(a):

                > Człowieku, w jakim kraju pieszy przed przejsciem ma pierszeństwo
                > przed pojazdem?

                W Niemczech, Austrii, Szwajcarii, Szwecji - to tylko niektóre kraje, gdzie sam
                zamiar pieszego przejścia przez przejście daje mu pierwszeństwo.
                I jeszcze jedno, panie instruktorze. Zanim napisze pan znowu takie rzeczy o
                przepisach niemieckich, radzę się z nimi zapoznać, bo wprowadza pan ludzi w
                błąd. Tutaj znajdzie pan niemiecki przepis o pierwszeństwie pieszego, który
                zamierza przejść przez przejście:

                www.verkehrsportal.de/stvo/stvo_26.php
                Jura
            • pontus_euxinus Re: ??? 22.09.07, 20:22
              kelo napisał:

              > 2. Brak mi słów na takie polackie rozumienie kultury jazdy.
              Pojedziesz na zachó
              ho ho!
              a ilez razy wydzimy (my instruktorzy) kulturalnych polskich
              kierowcow WYPRZEDZAJACYCH pojazd nauki jazdy (lub inny) PRZED
              PRZEJSCIEM DLA PIESZYCH?

              a ilez kulturalnych kierowcow nagminnie lamiacych przepisy;
              przezezdzanie na zoltym, czerwonym swietle, przez linie ciagle, bez
              kierunkowskazu.

              Instruktor moze sobie zyly wypruwac a zycie to zycie. Kazdy
              madrzejszy od instruktora.

              Dziwne ze wszystkie przepisy przypominaja sie w czasie kontroli
              przez policjanta, albo w momencie gdy kierowca widzi patrol;) Heh...
              jednak mozna przestrzegac przepisow:)

              Pozdrawiam zakompleksionych Polakow:)
              • kelo Re: ??? 22.09.07, 20:30
                > kelo napisał:
                >
                > > 2. Brak mi słów na takie polackie rozumienie kultury jazdy.
                > Pojedziesz na zachó
                > ho ho!
                > a ilez razy wydzimy (my instruktorzy) kulturalnych polskich
                > kierowcow WYPRZEDZAJACYCH pojazd nauki jazdy (lub inny) PRZED
                > PRZEJSCIEM DLA PIESZYCH?
                > a ilez kultura[...]

                Napisałem o instruktorach nie o kierowcach łamiących przepisy. Chcesz usprawiedliwić złych instruktorów, przeciwstawiając im złych kierowców???
                • pontus_euxinus Re: ??? 22.09.07, 20:44
                  kelo napisał:

                  > Napisałem o instruktorach nie o kierowcach łamiących przepisy.
                  Chcesz usprawied
                  > liwić złych instruktorów, przeciwstawiając im złych kierowców???

                  nie usprawiedliwiam.
                  Instruktorzy robia to co robi sie normalnie w zyciu...

                  takim sposobem mozemy czepiac sie kazdego o wszystko.
    • Gość: tom Re: Panowie instruktorzy IP: *.telpol.net.pl 22.09.07, 16:34
      "Jak może zdać egzamin kursant, który się toczy autem zamiast nim
      jechać. 30 km/h na godz. to nauka toczenia a nie jazdy. Na drogach
      do ośrodka jest kilka przejść dla pieszych."

      Moze wlasnie ze sa przejscia dletego kursanci toczas sie 30km/h
    • Gość: Gaga Pan kelo to zapatrzony w siebie gbur. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.07, 22:43
      Nie widzi nic poza czubkiem wlasnego nosa, wlasnych racji.
      Przytoczenie mu fragmentu kodeksu dot. pieszych na przejsciu, ma za
      nic, bo przeciez On wiec lepiej...Jak mozna byc takim gburem
      widzacym tylko swoje racje, a nie dostrzegajacym wlasnych bledow?
    • linia.frontu Re: Panowie instruktorzy 23.09.07, 11:16
      Przestudiowałam wątek i widzę, że sam nadajesz się na instruktora.
      Zrób uprawnienia i nauczaj.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka