Dodaj do ulubionych

obłałam dziś w 38 minucie;(

IP: *.chello.pl 10.04.08, 10:31
awiec tak ;
światła-rewelacja
łuk- rewelacja
górka-rewelacja
miasto-rewelacja
juz zaraz zjazd do wordu zaliczyłam 2 linie ciągłe i klapa w 38
minucie...załamka!!!!!!!!!!!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: Justyna Re: obłałam dziś w 38 minucie;( IP: *.crowley.pl 10.04.08, 10:34
      Kika nie załamuj się, dasz radę za drugim razem.
      Ja zdałam! Jejku jak się cieszę, pierwsze podejście i ostatnie!
      • nioma Re: obłałam dziś w 38 minucie;( 10.04.08, 10:44
        czyli masz dowod, ze umiesz a zrobilas tylko blad przez nieuwage
        nastepnym razem zdasz na 100%
        podrawiam
      • karin33 Re: obłałam dziś w 38 minucie;( 10.04.08, 10:48
        Kika nie martw się, dasz radę następnym razem.Pomyśl że Ty
        wyjechałaś i prawie Ci się udało a ja w ogóle z łuku nie wyjechałam
        wiec wszystko przede mną.A tak zapytam z innej beczki bo to mnie
        meczy a jesteś na bierząco.Jak była prezentacja świateł to włączałaś
        je na zapłonie czy nie?bo ja nie pamietam czy przekreciłam kluczyk w
        stacyjce czy nie żeby je włączyć?Jak nalezy to prawidłowo zrobić?
        • Gość: kika Re: obłałam dziś w 38 minucie;( IP: *.chello.pl 10.04.08, 11:00
          wiesz co te światła w moim przypadku to wogóle śmieszna akcja
          egzaminator sam włączł mi slinik i kazał mi włączyć wszystkie
          światła.
          • Gość: karinn33 Re: obłałam dziś w 38 minucie;( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.08, 11:12
            Własnie to ciekawe.Bo mi tez kazał właczyć wszystkie światła,ja nie
            przekręcałam kluczyka, a przynajmniej nie pamietam.Ale tak na
            przyszłośc to powinnam włączyć zapłon czy silnik odrazu?
            • Gość: majahi Re: obłałam dziś w 38 minucie;( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.04.08, 11:22
              na zapłonie sprawdza się światła
              • karinka21 Re: obłałam dziś w 38 minucie;( 10.04.08, 12:18
                kika, to był głupi błąd, nie zdałaś nie z powodu nieumiejętności jazdy, ale z
                powodu głupoty. Wiadomo, ile razy kierowcy ścinają podwójną ciągłą na zakrętach
                i nikt ich za to nie dusi. Co innego przejazd na czerwonym, czy nieznajomość
                znaków drogowych. Na pewno Ci się uda za drugim razem:) Zanim zdawałam egzamin
                kilku znajomych z kursu oblało właśnie za przejechanie podwójnej ciągłej przy
                skręcie, więc byłam na to tak wyczulona na egzaminie, że podczas skrętów bardzo
                zwracałam na to uwagę, jestem pewna, że za drugim razem już nie zrobisz tego błędu:)
                Pozdrawiam
    • sowaa5 bede zlosliwa:P 10.04.08, 13:12
      Gość portalu: kika napisał(a):

      > awiec tak ;
      > światła-rewelacja
      > łuk- rewelacja
      > górka-rewelacja
      > miasto-rewelacja
      >
      bede zlosliwa ale takie jest moje zdanie....:nie ma co skromnoscia nie
      grzeszysz:P po kazdym elemencie piszesz "rewelacja"> rewelacja to tylko twoje
      nieobiektywne zdanie:) skad wiesz co sadzil egzaminator, bo napewno po kazdym
      elemencie nie mowil ze rewelacyjne wykonanie:P, zreszta juz to widze hehe ty
      pokazujesz swiatla a on " rewelacja, rewelacja":P heh..

      a co do podwojnej ciaglej to musialas to zrobic dwukrotnie... raczej za 1 raz by
      cie nie oblal, chyba ze stworzylas zagrozenie na drodze w ten sposob...

      zycze powodzenia za drugim razem:)

      "miasto-rewelacja"
      jakby bylo rewelacja to bys nie oblala:P...zreszta o jakiej "rewelacyjnosci "
      mozna mowic po samym kursie?:P niektorzy jezdza wiele lat a do rewelacyjnej
      jazdy im duzo brakuje...ty moglas jechac co najwyzej "dobrze"( oczywiscie jak na
      mozliwosci po kursie..)
      • Gość: kika Re: bede zlosliwa:P IP: *.chello.pl 10.04.08, 13:31
        wiesz co powiem ci, że dla mnie zrorbione coś porpawnie w moim
        wypadku jest rewelacyjne. Dobrze mi szło i egzaminator nie musił mi
        tego mówić bo wiem co robiłam, wiem także że było to poprawnie
        wykonane dlatego pisałam ze rewelacyjnie i dlatego wczesniej mi nie
        przerwał.szkoda tylko, że tacy ludzie jak ty tego nie rozumieją i
        potrafią tak popsuć humor. i bynajmniej nie chodzi tu o jakąś
        skromność, po prostu napisałam tak bo byłam ogólnie zadowolona z
        tego jak jechałam.a wogóle po co twój komentarz?!
        ps. to była 1 podwujna ciągła przy skręcie w lewo.
        • sowaa5 Re: bede zlosliwa:P 10.04.08, 20:31

          no skoro dla ciebie poprawne=rewelacyjne to inna sprawa...chociaz te dwa slowa
          nie znacza to samo....i mialam sie domyslac nad tym co akurat mialas na mysli?
          rewelacja to rewelacja:P

          "szkoda tylko, że tacy ludzie jak ty tego nie rozumieją i
          > potrafią tak popsuć humor.

          ja tylko jestem szczera i napisalam ze troche smiesznie brzmi ta "rewelacja" w
          tym przypadku, zreszta po postach nizej nie tylko ja tak uwazam...prawda boli?
          trudno..

          "
          .a wogóle po co twój komentarz?! "

          a po co wogole twoj post? zeby sie nad toba uzalac? nie ty pierwsza i nie
          ostatnia oblalas na glupim bledzie w ostatnich minutach, sama przez to
          przechodzilam .. a forum i komentarze sa po to zeby wyrazac swoje zdanie i takie
          tez wyrazilam, trudno zniesc lekka krytyke? to juz nie moj problem....

          i jak napisalam wczesniej zycze powodzenia i zdania za drugim razem...
      • Gość: kikaa Re: bede zlosliwa:P IP: *.chello.pl 10.04.08, 13:32
        po za tym zależy jak kto interpretuje słowo rewelacja....
        • Gość: marta Re: bede zlosliwa:P IP: *.idk.net.pl 10.04.08, 16:02
          na pewno zdasz następnym razem ,kika! głowa do góry!
          Justynko - gratuluję!
          • Gość: marta nie taki temat miał być ;) IP: *.idk.net.pl 10.04.08, 16:03
            bo nie jestem złośliwa :)
        • sowaa5 Re: bede zlosliwa:P 10.04.08, 20:34
          Gość portalu: kikaa napisał(a):

          > po za tym zależy jak kto interpretuje słowo rewelacja....

          trzeba bylo zaznaczyc jak je intrepretujesz:P bo jakby nie patrzec od
          poprawnosci do rewelacyjnosci to dluuuugaaaa droga...
      • Gość: minimi Re: bede zlosliwa:P IP: *.lanet.net.pl 10.04.08, 17:42
        > a co do podwojnej ciaglej to musialas to zrobic dwukrotnie...
        raczej za 1 raz b
        > y
        > cie nie oblal, chyba ze stworzylas zagrozenie na drodze w ten
        sposob...


        wystarczy przekroczyc raz - to jest powod do natychmiastowego
        przerwania egzaminu
        ja przekroczylam raz, nie stwarzajac zagrozenia(bo nic nie jechalo0,
        ale potencjalnie to zagrozenie bylo wielkie(dlatego na tym odcinku
        byla ta nieszczesna ciagla linia)
        na drugim egzminie juz sie pilnowalam:)
    • julie1789 Re: obłałam dziś w 38 minucie;( 10.04.08, 16:09
      Kika, ja na tym samym co Ty (ciachnięcie podwójnej ciągłej przy
      skręcie w lewo) oblałam pierwszy egzamin. Ale tak jak Ty byłam z
      siebie dumna, że wcześniej jechałam niemal bezbłędnie; no, może nie
      aż tak dumna, żeby nazywać prawidłowe sprawdzenie
      świateł "rewelacją" :) Sorry, nie mogłam się powstrzymać.
    • Gość: Luzaczka Re: obłałam dziś w 38 minucie;( rewelacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.08, 16:58
      Rewelacja czy nie-oblany egzamin boli(zwlaszcza po kieszeni),a jak
      sie zda to radosc jest nie do opisania-czlowiek czuje sie,jakby
      fajerwerki w serduchu wybuchaly,moze gory przenosic-cos w rodzaju
      zakochania sie do bycia na haju hehe-takie smieszne porownanie ;)
      Dla mnie mowienie,ze swiatla,czy luk poszly rewelacyjnie wcale nie
      jest objawem braku skromnosci.Mnie np.egzaminator pochwalil po
      opisie pod maska:"Widze,ze swietnie sie pani orientuje w
      technicznych sprawach"albo po zrobieniu luku:"Ladnie wykonala pani
      manewry na placu,zwlaszcza luk-szybko i pewnie"takie slowa
      sprawiaja,ze stres troszke sie zmniejsza,ale nie znika
      calkowicie,jednak pokazujemy egzaminatorowi,ze cos potrafimy,ze
      jestesmy pewni siebie.Sadze,ze kika pokazala ta pewnosc siebie,to,ze
      jest dobrze przygotowana do egzaminu,niestety zrobila glupi blad za
      ktory sie oblewa.Zycze powodzenia za 2 razem! :)
      • Gość: olka Re: obłałam dziś w 38 minucie;( rewelacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.08, 17:25
        to ze ktos powie ze rewelacyjnie sprawdzil swiatla czy wyjechal pod gorke wcale
        nie oznacza ze jest pewny siebie:P..raczej troche zabawny:>
    • Gość: olka Re: obłałam dziś w 38 minucie;( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.08, 17:09
      kika smiac mi sie chce po twoim kazdym" rewelacja" ...heh.. sprawdzilas swiatla
      rewelacyjnie? gratuluje... lol
    • Gość: minimi Re: obłałam dziś w 38 minucie;( IP: *.lanet.net.pl 10.04.08, 17:39

      spoko,mialam to samo - przekroczenie dwoch ciaglych ale
      w ....40minucie! porazka, tez bylam wku..ona, ale kolejnym razem
      bylam rewelacyjna!;)
      • Gość: noname Re: obłałam dziś w 38 minucie;( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.08, 18:21
        niektore komentarze sa tu beznadziejne.
      • Gość: noname Re: obłałam dziś w 38 minucie;( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.08, 18:22
        głowa do góry kika nastepnym razem podwojna ciagła bedziesz omijac
        łukiem ;)
        • Gość: oblałam już 3 razy Re: obłałam dziś w 38 minucie;( IP: 82.160.121.* 10.04.08, 19:21
          Pierwszy raz w 35 minucie, drugi w 20, a ostatnio w 30 minucie. Trudno się nie
          poddać, ale czytając to forum widzę, że takich jak ja jest wielu i wrednie
          mówiąc to mi pomaga, bo wiem, że nie jestem gamoniem tylko te egzaminy są po
          prostu dla niedoświadczonego przyszłego kierowcy bardzo trudne.
          • Gość: Luzaczka Re: obłałam dziś w 38 minucie;( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.08, 19:47
            Istotnie pomaga,ale tez czytanie postow typu:"Zdalam/Zdalem za
            pierwszym razem"czasem powoduje,ze czlowiek czuje sie,jak kompletny
            burak.
        • Gość: beta co za roznica w ktorej minucie.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.08, 15:48
          oblałyscie egzamin.Przypominam ze egzamin wcale NIE musi trwac rowne
          40 minut i koniec,Kesli sa korki to moze i trwac 60 minut bo podczas
          egzaminu trzeba zaliczyc wszystkie zadania na miescie na podstawiew
          których sie zalicza lub nie egzamin.Wiec skoro ktos by stał 30 minut
          w korku to co ,myslicie ze egzamin by trwał 10 minut.Puknac sie w
          głowy i nie chwalic ze kilka sekund przesadziło ze nie zdalisie...
          • Gość: Kamila Re: co za roznica w ktorej minucie.. IP: *.vlan356.dengo.lubman.net.pl 11.04.08, 15:56
            Zdaje się, że nie całkiem o to chodzi, do czego się odniosłaś.
          • Gość: Kamila Re: co za roznica w ktorej minucie.. IP: 212.182.107.* 11.04.08, 16:09
            W sumie jakimś pocieszeniem przy oblanym egzaminie jest, że
            przejeździło się te 30-40 minut, nie? I już się ma jakiś apetyt na
            wygraną, a tu trach, na sam koniec! Co się wtedy czuje, wie tylko
            ten, komu to się przydarzyło.
            Ja miałam tę przyjemność pojeździć godzinę i to bez żadnych korków i
            na koniec oblać. Pan egzaminator powiedział, że jeżdżę dobrze i
            jestem coraz bliżej, ale cóż z tego, skoro oblałam?
            Tak naprawdę nie wiadomo, czy się ciszyć czy złościć, że
            przejeździło się tyle czasu i nic. Może lepiej było zostać od razu
            na placu i dalej się nie stresować, skoro wynik i tak negatywny? A z
            drugiej strony coś się jednak umie...
            To są takie myśli i wynurzenia, których nie rozumie ktoś, kto zdał
            za pierwszym. Tylko życzę takim, aby nie bali się potem jeździć
            samodzielnie, bo tak naprawdę dopiero to jest prawdziwym egzaminem.
            Ja zdałam "dopiero" za trzecim, ale jeżdżę sama i się nie boję
            (prawie...). Czasem myślę, że może dobrze, że poprzednie oblałam,
            miałam szansę się jeszcze douczyć, a czasem mam taki mały żal, bo
            jednak mam pewne wątliwości, czy nie oblewano mnie trochę złośliwie.
            Szczególnie, jak czytam tutaj niektóre opowieści, jak ludzi zdali
            pomimo... Ale inni oblali za byle co, więc bywa różnie. Szczęście
            jest nieodzowne, nie ma wątpliwości.
            Ale to wszytko już nieważne!!!! Jeżdżę!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka