Gość: Sylwia.G BYTOM
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
09.06.08, 11:46
Zdałam za pierwszym razem...:)..A to wszystko zawdzięczam mojemu
cierpliwemu instruktorowi,który swoim profesjonalizmem,wiedzą i
wspaniałym podejściem do człowieka wydusił zemnie moje ukryte
zdolności i doprowadził do tego,że bez problemów zdałam egzamin za
pierwszym razem...Za co jestem mu wdzięczna,bo takich jak on to
niestety żadko można jeszcze spotkać,a stwierdzam to po tym co widzę
na ulicach,jak jeżdżą inne L-ki i na co pozwalają inni
instruktorzy,a skutki nauki w takich szkółkach widziałam osobiście
na egzaminie...Coś strasznego...W mojej grupie egzaminacyjnej było
12 osób i każdy z nich zdawał 3-4 raz,słysząc to zwątpiłam sama w
siebie...:( Uwierzyłam w plotki o złych egzaminatorach,ale nie
załamałam sie i chęć udowodnienia samej sobie,że dam rade pokonać tą
przeszkode dodała mi siły.ZDAŁAM I JESTEM Z SIEBIE DUMNA.Powiem
tylko jedno,jeżeli w każdej szkole byliby tacy instruktorzy jakiego
ja miałam to jestem na 10000% pewna,że dużo więcej osób zdawałoby
egzamin za pierwszym razem.To co widziałam jest żałosne,ci ludzie
nie potrafią jezdzić,nie nauczono ich poprostu i wierzcie mi...NIEMA
ZŁYCH EGZAMINATORÓW,SĄ ŹLI INSTRUKTORZY,ja miałam szczęście i
trafiłam na szkołę w której mój wspaniały instruktor nauczył mnie
tego,czego oczekuje egzaminator (płynnej,opanowanej i perfekcyjnej
jazdy)!!! Panie Zbyszku...:) Dziękuję Panu z całego serca i jestem
dumna z tego,że wybrałam Pana szkołę...Bytom Od A do Z...The Best
School!!! Polecam wszystkim z Bytomia i oklic!!!!!!