kierujaca
03.09.08, 16:01
Sprobuje, co mi tam. Instruktorzy sa osobami prowadzacymi dzialalnosc
gospodarcza, musza ja rejestrowac, a zreszta wykonuja usluge. Czasto fatalnie,
czasem dobrze. Mam nadzieje, ze nie odezwie sie nikt, kto mi zarzuci
kryptoreklame /buhaha/, czy ujawnianie danych objetych ustawa o o ochronie
danych. Kto jest w pracy i dziala na wolnym rynku sam sie pozbawia czesci tej
ochrony.
Zreszta internet to tuba WOLnosci slowa i OPINII. Ja zachecam do zebrania
opinii w jednym miejscu.
Byc moze coraz wiecej tych panow (niekiedy bardzo starej daty) pojmie, ze
ludzie latwo moga zdobyc info na czyjs temat i troche podniosa poziom.
Proponuje wpisywac miasto i jakis czytelny namiar. jesli imie typowe to imie,
jesli nazwisko, bo tak jest w necie (dobrze sprawdzic, czy jest) to nazwisko.
Czasem wystaczy napisac pan Jurek z OSK XX.
I jesli kontrowersyjny, to napisac czemu tak.
Wiadomo, co dla jednych jest zaleta dla innych moze byc wada. Niektorzy lubia
gaduly, niektorzy mrukow,, niektorzy lubia jak sie wozi innych kursantow z
tylu (ja lubilam z innymi, to pouczajace)
inni wola byc jedynym obiektem uwagi.
Jedni sa podrywaczami, inni krzykaczami.
No i technika. Jedni trzymaja sprzeglo, czy tam gadaja przez komorke, inni sa
skoncentrowani i profesjonalni.
Zachecam. Moze ten watek komus pomoze.
Ja sama mialam instruktora o cechach osobowosciowych okropnych i lamiacych
wrecz KC. Ale wydawalo mi sie, ze to wszystko moja wina, i ze tak ma byc. Po
jakims czasie ochlonelam, jezdzilam z innymi... Szkoada ze tak pozno, gdybym
wczesniej miala zwrotne inf. ze inni tez tak czuli (tylko tyle), nie
odchorowalabym tak strasznie tego goscia. Ale szkolka byla mala i nie bylo z
kim o tym pogadac.