princessofbabylon
17.02.09, 19:07
I 2.III bym mogła podejść, ale wolałam 7.III. Tak więc o godzinie
10:00 zaczynam bój. Wiem, że jeszcze sporo czasu. W ogóle się nie
denerwuję, bo wiem, że nie zdam ;) Obleję na tej cholernej Śródce;P
Wyjeździłam już 30h, dokupiłam 10 i tak sobie jeżdżę. Czasem mi się
wydaje, że jeżdżę gorzej niż na początku. Tyle, że na początku to
jeszcze można było sobie to jakoś tłumaczyć, ale robienie głupich
błędów, nie zauważanie świateł po tylu godzinach jazdy mnie lekko
niepokoi. Może w pewnym momencie stanie się cud i wszystko pójdzie
gładko. Przed samym egz będę jeszcze jeździć, chcę być na świeżo.
Może na egz mi się przypomną wszystkie wrzaski i będę pamiętała co
robić, bo w tej chwili nie widzę się w ogóle ;)
Niech to się już skończy...najlepiej pozytywnie ;)