Dodaj do ulubionych

Bezpodstawne plotkowanie o łapówkach jest szkodliwe

21.04.01, 10:41
Rozumiem rozgoryczenie wszystkich, którzy nie zdali egzaminu, ale chcę
powiedzieć, że czasem trzeba przyznać, że samemu się zawiniło. Sam zdawałem
trzy tygodnie temu i wiem że 20 godzin kursu po prostu NIE WYSTARCZY ŻEBY SIĘ
NAUCZYĆ JEŹDZIĆ I TYLE. Z drugiej strony nieustanne powtarzanie że "wszyscy
biorą i tylko ci co dają mogą zdać" jest szkodliwe - po prostu dlatego że
przekonuje coraz więcej osób do dawania i pozwala "usprawiedliwić przed samym
sobą" branie łapówki - no bo skoro wszyscy biorą, to ja nic na to nie poradzę,
nie muszę być błędnym rycerzem... Takie gadanie po prostu do nikąd nie
prowadzi. Ja zdałem za drugim razem - za pierwszym razem nie, bo po prostu ŹLE
ZROBIŁEM MANEWR I JUŻ. Chociaż przyznaję, że egzamin z manewrów jest
niepotrzebnie tak trudny i zbyt wiele zależy od "widzimisię" jednej osoby. Ale
powtarzam - wolno mówić że biorą tylko jeśli samemu się dało, a nie usłyszało o
znajomym znajomego...
Obserwuj wątek
    • Gość: Ewa Re: Bezpodstawne plotkowanie o łapówkach jest szkodliwe IP: *.*.*.* 21.04.01, 11:30
      Zdawałam egzamin 11 lat temu. Miałam 21 lat.
      Postawiłam się mojej grupie, która pod koniec kursu
      zarządziła zbiórkę na koniaki dla egzaminatorów
      (chodziło głównie o testy z teorii).
      Powiedziałam, że sie nie dołożę, bo oni za swoją pracę
      dostają pensję, ja zapłaciłam za kurs i możliwość
      zdawania egzaminu, i nie widzę powodu, dla którego
      miałabym dodatkowo okazywać im za coś "wdzięczność".
      Zażywna jejmość wrzasnęła do mnie: "Oj, czekaj ty
      głupia smarkulo! Życie cię jeszcze nauczy! Jak nie
      posmarujesz, to nie pojedziesz!". Nie zapłaciłam.
      Ja zdałam egzamin. Jejmość nie.
      Okropne jest to, że to starsi uczą młodzież takiego
      postępowania.
      Nigdy nikomu nie dałam żadnej łapówki i nie mam
      zamiaru złamać tej zasady.
    • Gość: Mariusz Chrzanisz ! Widziałem ludzi którzy byli kiepscy i zdali, a ja nie. IP: *.unregistered.formus.pl 12.05.01, 15:22
      Nic innego nie tłumaczy faktu że np są w grupie osoby które walą słupki,
      najeżdżają na linie, wjazd do koperty to jakby próbowali TIR-em zrobić i zdali.
      Ja za jeden błąd byłem wywalony, bez gadania, tego samego dnia, przez tego
      samego egzamka ( na zawracaniu zakręciłem kirewonicą ) - niesamowite zagrożenie
      dla ruchu drogowego ( taryfikator = 13 ofiar śmiertelnych ).
      Oczywiście trzeba to udowodnić - tylko jak zający to ma zrobić ?
      Więc nie udowodni ( sprawy nie było ), osoby postronne nie mają wstepu na plac
      egzaminacyjny ( jeszcze by coś nagrały na kamerze - albo świadczyły ). Łapówkę
      jak da i zezna że dał to też się go oskarży. Jest to nie do udowodnienia. A w
      organach ściagania też różnie bywa. Jak współpracują z mafią to reszta to
      drobnostka.
      Coś dalej ?
    • tylma Re: Bezpodstawne plotkowanie o łapówkach jest szk 08.09.02, 00:02
      zgadzam sie z toba. ja zdawalam 5 razy z wlasnej winy. i cos jeszcze, zdalam
      bez lapowek oczywiscie, i przyznam sie ze na placu lekko szurnelam slupek.
      wszystko zalezy od egzaminatora. za drugim razem kiedy zdawalam gosciu byl
      odwrocony plecami i gadal z innymi egzaminatorami, ale ja najechalam na slupek
      no to bez przesady. To tak jest w Lublinie, wszystkich plotkujacych o
      lapowkach traktuje z przymrozeniem oka. od instruktora slyszalam o
      dziewczynie, ktora zdawala 18 razy, zawziela sie, i co..., za 18 razem u
      najgorszego egzaminatora. trzeba tez dobrze wiedziec czego sie czepiaja.
    • Gość: tylma podane ze jest 14 notek, a ja widze tylko 4 IP: 62.233.130.* 08.09.02, 12:19
      co jest

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka