jac
21.04.01, 10:41
Rozumiem rozgoryczenie wszystkich, którzy nie zdali egzaminu, ale chcę
powiedzieć, że czasem trzeba przyznać, że samemu się zawiniło. Sam zdawałem
trzy tygodnie temu i wiem że 20 godzin kursu po prostu NIE WYSTARCZY ŻEBY SIĘ
NAUCZYĆ JEŹDZIĆ I TYLE. Z drugiej strony nieustanne powtarzanie że "wszyscy
biorą i tylko ci co dają mogą zdać" jest szkodliwe - po prostu dlatego że
przekonuje coraz więcej osób do dawania i pozwala "usprawiedliwić przed samym
sobą" branie łapówki - no bo skoro wszyscy biorą, to ja nic na to nie poradzę,
nie muszę być błędnym rycerzem... Takie gadanie po prostu do nikąd nie
prowadzi. Ja zdałem za drugim razem - za pierwszym razem nie, bo po prostu ŹLE
ZROBIŁEM MANEWR I JUŻ. Chociaż przyznaję, że egzamin z manewrów jest
niepotrzebnie tak trudny i zbyt wiele zależy od "widzimisię" jednej osoby. Ale
powtarzam - wolno mówić że biorą tylko jeśli samemu się dało, a nie usłyszało o
znajomym znajomego...