Dodaj do ulubionych

wątpliwości

IP: *.astral.lodz.pl 13.03.09, 18:37
Mam wątpliwości. Zadanie "Jazda pasem ruchu". Po spr. wszystkich tych pierdół
pod maska i itp wsiadłem do samochodu i ruszylem.Przejechałem bez problemu do
końca pasa i zatrzymałem się dokładnie w polu zarzymania przed pachołekiem,
potem to samo tyłem. Po wykoaniu pan odstawił tylny, środkowy pachołek żebym
mógł wyjechać i wsiadł do samochodu. Moim zd. na tym zakończył się pierwsze
zadanie. Gdy wyjeżdżałem, podkreślam już po wykonaniu zadania, zbyt wcześnie
skręciłem kierownicą i niechcący zawadziłem przodem auta pachołek, który stał
w lewym rogu pola zatrzymania. Egzaminator oświadczył że to koniec. Nie wiem
czy rzeczywiście ocena była słuszna po całe zadanie wykonałem prawidłowo a
całe zajście miało miejsce już po zakończeniu jazdy po pasie. Jak myślicie czy
słusznie? Jeśli nie to zamierzam złożyć skarge. Jakie jest wasze zdanie?
Obserwuj wątek
    • Gość: xy Re: wątpliwości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.09, 18:45
      Naruszenia pachołka na placu manewrowym powoduje przerwanie egzaminu (paragraf
      30 ust 4 pkt 2 rozporządzenia w sprawie szkolenia i egzaminowania) egzaminator
      postąpił słusznie nie ma znaczenia czy zakończyłeś już zadanie 2 czy dopiero je
      rozpoczynasz takie są niestety kryteria.
      • eliiii Re: wątpliwości 13.03.09, 19:04
        Dokładnie, niestety nie ma podstaw do odwołania. Twój błąd.
        • eliiii Re: wątpliwości 13.03.09, 19:07
          § 30.
          4. Egzamin zostaje przerwany przez egzaminatora, jeżeli:
          2) zachowania osoby egzaminowanej świadczą o możliwości stworzenia
          zagrożenia dla bezpieczeństwa ruchu drogowego;
          • Gość: sceptyk Re: wątpliwości IP: *.adsl.inetia.pl 13.03.09, 19:50
            skoro tak, to przejechanie linii skutkuje również przerwaniem egzaminu?
            • eliiii Re: wątpliwości 13.03.09, 20:06
              Osoba egzaminowana może kontynuować egzamin (wyjazd na miasto), gdy
              nie spowoduje zagrożenia dla życia lub zdrowia, nie wyjedzie poza
              linie wyznaczające stanowisko, nie potrąci pachołka.

              W przypadku przejechania przez linię, potrącenia pachołka egzamin
              zostaje natychmiast zakończony. Natomiast przy najechaniu na linię
              już nie.
              • Gość: sceptyk Re: wątpliwości IP: *.adsl.inetia.pl 13.03.09, 21:54
                no to w takim razie jak wyjechać z zad. 2 na wzniesienie? No przejechać linię
                trzeba - bo górą się nie da chyba?
                • mdrive Re: wątpliwości 13.03.09, 21:58
                  ...wtedy, sceptyku wykonujesz polecenie egzaminatora, który nakazuje Ci
                  przejechanie przez tą linię. Podczas egzaminu masz stosować się do poleceń
                  egzaminatora.
                  • to_bebe Re:co wy piszecie? 13.03.09, 22:58
                    Mi po wykonaniu zad.1. egzaminator zupełnie swobodnym tonem (jakby to było całkiem oczywiste) powiedział: pomogę pani tu wyjechać z tych pachołków, żebyśmy nie przestawili" i przytrzymał mi kierownicę (!). Egzamin odbywał się dalej. Nawet bym nie pomyślała, że to niedozwolone (!!!)
    • Gość: IQ Re: wątpliwości IP: *.astral.lodz.pl 14.03.09, 02:32
      Jakie zagożenie zdrowia i zycia na placu manewrowym? To jest śmieszne. Plac
      manewrowy na egzaminie jest tylko po to aby cześć ludzi właśnie tam oblała swój
      egzamin i nie mogła sie wykazać tym co naprawde ważne czyli jazdą w warunkach
      drogowych. Płaci sie te 115 zł za cały egzamin praktyczny a tak naprawde nie
      zdąży sie wyjechać na miasto. I co niby to warte tych pieniedzy? Czy te manewry
      na placu są warte 115 zł? To jest ich czysty zarobek.
      • Gość: gość Re: wątpliwości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.09, 08:41
        Mi egzaminator kazał już po powrocie z miasta tylko ominąć
        pachołki,a o liniach przez które jechałam,nic nie mówił.
      • kitek_maly Re: wątpliwości 14.03.09, 12:13

        > Jakie zagożenie zdrowia i zycia na placu manewrowym? To jest śmieszne.

        Co jest śmieszne?
        Jeśli nie jesteś w stanie zapanować nad autem na tyle, żeby jadąc z prędkością 5
        km/h nie wyjechać poza wyznaczony tor jazdy i nie potrącić pachołków, to
        istnieje prawdopodobieństwo, że stworzysz zagrożenie na drodze jadąc z
        prędkością np 50 km/h.

        Co do potrącenia przy wyjeździe z pasa - nie wiedziałam, że to jest błąd i też
        miałabym wątpliwości czy za to można oblać, ale jak mówią, że tak, to ja im
        wierzę. ;)
        • w357 Mam Super - Extra wątpliwości :-) 14.03.09, 13:06
          Rozumując inaczej to......

          Jedzie sobie GOŚĆ po Placu Egzaminacyjnym zgodnie z poleceniami
          Egzaminatora po zaliczeniu:
          - Duperele "techniczne" pokazał IDEALNIE...
          - Po "Łuku" przejechał IDEALNIE.....
          - Górkę pokonał IDEALNIE......
          No i PODJEŻDŻAJĄC do miejsca zatrzymania (aby zabrać ze sobą
          Egzaminatora) przy****ł w latarnie oświetleniową na Placu....

          Czy może wyjechać na "miasto" , aby kontynuować Egzamin ???
          No przecież wszystkie Zadania Egzaminacyjne na Placu wykonał
          IDEALNIE !
          Przecież wystarczyło podstawić inny pojazd i sruuuu na "miasto".

          :-)
          • Gość: gość Re: Mam Super - Extra wątpliwości :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.09, 13:09
            A jak na kursie nie nauczył się omijać lampy,to co miał zrobić?
            Musiał przywalić.
            • eliiii Re: Mam Super - Extra wątpliwości :-) 14.03.09, 13:23
              w357, jak zwykle w samo sedno:):):)
              Plac manewrowy PORDu w Gdyni znajduje się dokładnie pod estakadą.
              Podobno zdarzyło się, że ktoś przywalił w jeden z tych ogromnych
              betonowych słupów... ale pewnie łuk wykonał idealnie, dlaczego nie
              zdał???:)
              • Gość: aka_aka Re: Mam Super - Extra wątpliwości :-) IP: *.ssp.dialog.net.pl 15.03.09, 07:33
                nie wiem jak jest z tymi pachołkami w ogóle, ale ja dotknęłam jednego takiego zjeżdżając z górki w WORDzie wrocławskim. No ale przepraszam tam zjad był extremalny, albo ludzie spadali tylnym kołem juz z góreczki, żeby wykręcić (wstawili tam nawet opony bo widocznie spadaja tam regularnie), albo mieścili sie ledwo ledwo, albo prawie wcale tak jak ja...po prostu na przeciwko jest kolejna koperta od kolejnego łuku, moim zdaniem o wiele za blisko. Do zaliczenia są łuk i wjazd pod górkę, a nie slalom gigant
                Egzamin zdałam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka