dooorothy 14.03.09, 10:02 I jeszcze mi skurczybyk powiedział, ze nie umiem jeździć ... Kurcze, nigdy nie zdam, skoro na egzaminie za kierownicą dostaję małpiego rozumu :P Ja tak nie głupieję, jak z instruktorem jeżdze, Boszsz... Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: gość Re: Oblałam 4 raz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.09, 10:07 Nie przejmuj się,tylko walcz dalej. Zrób rachunek sumienia i skup się nad błędami,które popełniasz,a jeżeli dobrze jeździsz,to może zjada Cię stres? Odpowiedz Link Zgłoś
dooorothy Re: Oblałam 4 raz... 14.03.09, 21:06 Witaj, zjada mnie potworny stres. To jest własnie moj problem-nie umiem sobie z nim poradzić. Kiedy tylko wyjeżdzam z placu nogi mam miękkie, ciało sztywne, w głowie mam pustkę i nie widzę niczego dokoła - na doszkalających jazdach tak nie jest. Normalnie władam ;) pojazdem, widze znaki i sie do nich stosuję. Po prostu sama myśl o tym, jak bardzo jestem blisko zdania, kiedy to robię, powoduje, że po prostu musze popełnić jakiś błąd. Odpowiedz Link Zgłoś
to_bebe Re: Oblałam 4 raz... 14.03.09, 10:19 dooorothy napisała:Ja tak nie głupieję, jak z instruktorem jeżdze, > Boszsz... Instruktor ci pomaga. A egzaminator cię stresuje. Zadaj sobie tylko pytanie czy instruktor nie za dużo jeździ za ciebie, bardzo często tak jest. Niech ci da popełniać błędy. Tak, wiem że to niedozwolone, ale moim zdaniem to jedyna metoda... Odpowiedz Link Zgłoś
to_bebe Re: Oblałam 4 raz... 14.03.09, 10:24 A i nie przejmuj się. Mój kolega ze szkoły, którego zawsze uważałam za najinteligentniejszego z klasy, zdawał jakieś 10 razy i się nie poddał. Teraz ma prawko. Więc widzisz, to czy zdasz zależy od ciebie tylko w jakimś niewielkim stopniu. To czy nie zdasz również. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
dooorothy Re: Oblałam 4 raz... 14.03.09, 21:09 W poczekalni poznałm dziewczynę, która wtedy zdawała 18 raz... Odpowiedz Link Zgłoś
dooorothy Re: Oblałam 4 raz... 14.03.09, 21:09 On własnie tak, jak mówisz, ciagle mi gada, sprzęgło, gaz, dwójka itp. Też juz mnie to wkurza trochę, ale on tak ma. Jeździłam teraz z innym i ten nic nie mówi, wydaje tylko polecenia typu "na drugim skrzyżowaniu w prawo" itp. Ten ostatnio nawet podkreślał, ze nic innego mówić mi nie powinien :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dark555 Re: Oblałam 4 raz... IP: *.chello.pl 14.03.09, 10:40 Witaj Wez dodatkowe jazdy i pracuj na rzeczami,które najbardziej ci sprawiają kłopot.Dobrze jest zmienić instruktora bo każdy na inne zalety i wady.Jak na egzamin pójdziesz dobrze przygotowana to masz duże szanse na zdanie pozytywne egzaminu.I najważniejsza sprawa do nie poddawać się pozdr i życzę powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
a.zaborowska1 Re: Oblałam 4 raz... 14.03.09, 13:28 Ja zdałam za 6 ;-) Na jazdach niech instruktor robi z tąbą jak najbardziej w formie egzaminu. Samodzielnie decyduj TY ! a nie "no jeszcze w lewo ... stop...o dobrze" tyle że potem nie jest w cale dobrze ;-)) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewik Re: Oblałam 4 raz... IP: *.adsl.inetia.pl 14.03.09, 15:43 Nie Ty jedna ma problem.Musisz przeanalizować czemu tak jest?Ja , wybrałam nieodpowiedniego instruktora , którego się wręcz bałam.Szłam na egzamin z podejściem , że nic nie umiem.Potem jak zmieniłam instruktora , który był cierpliwy to od razu zdałam.Najważniejsze to uwierzyć w siebie .Powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: staś Re: Oblałam 4 raz... IP: *.idc.net.pl 14.03.09, 16:52 Dobrze Co radzą. Zacznij jeździć, a nie tylko wykonywać podpowiedzi instruktora. To Ty masz kierować, nie instruktor. To czy zdasz czy nie zależy od Ciebie. Musisz tylko popracować jeszcze trochę. Nie szukaj winy w innych tylko do roboty. Przecież chcesz dobrze jeździć. Odpowiedz Link Zgłoś
toyota08 Re: Oblałam 4 raz... 14.03.09, 18:54 Na egzaminie to wlaśnie jest już przedsmak samodzielnej jazdy po zdaniu. Egzaminator już nie podpowie jak instruktor, tylko czeka aż sama zadecydujesz jak wykonać polecenie. Nie przejmuj się i nie poddawaj. Ja po czwartym egzaminie też miałam już dosyć i przekonana byłam, że nigdy nie zdam, ale się uparłam i zdałam. Za szóstym razem, ale jednak jest ten plasticzek i teraz po dwóch miesiącach przestało to być ważne dla mnie za którym razem zdałam. A tobie życzę zdania za piątym razem. Trzymaj się. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mika Re: Oblałam 4 raz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.09, 19:49 Nie przejmuj się.Ja oblałam już 8 razy,narazie się poddałam.Najgorsze jest to,że w równej mierze,boję się kolejnego egzaminu jak i tego,że będę musiała się wszytskiego uczyć od nowa,bo mam już dużą przerwę.Już sama nie wiem co jest gorsze.Denerwuje mnie tez presja bliskich mi osób,że nie powinnam przerywać prawka i zdawać do oporu.Ale ja psychicznie juz nie dawałam rady.Chyba juz przestałam wierzyć,że mi się kiedys uda.Ale mam nadzieję,że wrócą mi nowe siły... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: staś Re: Oblałam 4 raz... IP: *.idc.net.pl 14.03.09, 21:11 Mika, w takiej sytuacji warto zrobić sobie przerwę. Tak jak zrobiłaś. Nie martw się na zapas, nie wszystko zapomnisz. I nie daj sobie narzucić presji. To Ty jeździsz, nie inni. Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
dooorothy Re: Oblałam 4 raz... 14.03.09, 21:12 Właśnie, presja. Ja sobie sama presję funduję, chciałabym sie ubiegac o konkretne stanowisko i brakuje mi już tylko prawa jazdy, więc nie mogę wysłac cv, bo co tam napiszę :P Wkurza mnie to. I powoduje, ze nie mogę zdac w równej mierze, jak ten strach, który mnie wręcz zżera :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: joasia doorothy IP: *.inowroclaw.mm.pl 14.03.09, 21:15 Miałam ten sam problem co Ty. Pierwsze 4 egzaminy nie zdałam z powodu stresu, nie potrafiłam go opanować. Instruktora miałam bardzo cierpliwego, nigdy nie podniósł głosu, wszystko robił za mnie.Na egzaminie, każda uawaga egzamintora potwornie mnie stresowała. Po 8 porażce zmieniłam instruktora. Wracałam z jazd z płaczem - krzyk, wyzywanie... ale podziałało motywująco. W 8 h nauczyłam się więcej niż w ciągu 30 h z poprzednim instruktorem. Po tym co przeżyłam i usłyszałam w L, już żaden egzaminator nie był mi straszy. I w końcu za 9 razem zdałam :) 3 dni temu odebrałam prawko i śmigam sobie aż miło :) już 300 km zrobiłam :) Odpowiedz Link Zgłoś
dooorothy Re: doorothy 14.03.09, 21:21 Zmiana instruktora byłaby chyba wmoim przypadku najlepszym rozwiązaniem, tylko, że ja sie szybko przyzwyczajam, przywiązuje i potem jest ciężko, bo nie lubię zmian :P Bardzo nie lubię :P GRATULUJĘ prawka Joasiu :) Bardzo Ci zazdroszczę, no ale cóz, sama musze zapracowac na nie ciężko, jak Ty :) Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: joasia Re: doorothy IP: *.inowroclaw.mm.pl 14.03.09, 21:27 Uwierz mi, mnie również było bardzo ciężko zmienić instruktora :) Powinnam to zrobić już daaaaawno temu, okoliczności sprawiły, że stało się to dopiero teraz... ale lepiej późno niż wcale. Widocznie tak miało być. W jakim mieście zdajesz? P.S. Skoro ja zdałam, to każdy zda (w swoim czasie :) Odpowiedz Link Zgłoś
dooorothy Re: doorothy 15.03.09, 20:59 W Łodzi. Jutro jadę zapłacic :P za kolejny egzamin i jak o tym pomyślę, to mnie skręca :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: df Re: Oblałam 4 raz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.09, 22:24 Nie warto rezygnować, bo po pewnym czasie i tak do tego wrócisz i suma sumarum będzie to kosztować o wiele więcej kasy, czasu, nerwów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomasz Re: Oblałam 4 raz... IP: *.centertel.pl 14.03.09, 23:27 zalatwie dyskretnie prawko prawkoplprawko@gmail.com Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mika Re: Oblałam 4 raz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.09, 11:54 Właśnie!Nie warto się spinac i robić coś na siłę,ale tez nie warto całkiem zaprzepaścić tego co już się zrobiło.Tego czasu,nerwów i pieniędzy...Życzę wszystkim i sobie powodzenia:-) Odpowiedz Link Zgłoś
dorka.m Re: Oblałam 4 raz... 15.03.09, 12:20 No cóż, w ramach pocieszenia. Na egzaminie wydawało mi się, ze nawet nie stresuję się za bardzo. A tu... nie mogłam otworzyć klapy silnika, zapomniałam jakie mamy światła i rozniosłam słupek na łuku (który tak dobrze mi wychodzi w normalnych warunkach). Już nie marzę o prawku, ale, żeby choć wyjechać z placu ;) Odpowiedz Link Zgłoś
jussi25 Re: Oblałam 4 raz... 15.03.09, 23:15 Ja zdałam za trzecim podejściem. Po drugiej nieudanej próbie byłam załamana ale postanowiłam podejść trzeci raz i się opłaciło :) Czekam na plastik :) Odpowiedz Link Zgłoś
sylwil30-pl Re: Oblałam 4 raz... 16.03.09, 00:17 hEJ:)Ja pamiętam jak założyłam tutaj taki sam wątek "oblałam 4 raz" Zdałam za 8 razem i dzisiaj nie mam do nikogo żalu,bo nie boję się jeździć a Prawko ułatwia życie.Tylko kilogramów przybywa;)kiedyś spacery na przystanek i pogoń za autobusem pomagały utrzymać idealna figurę :)Głowa do góry,naprawdę świat się nie kończy po kolejnym nie zdanym egzaminie :)Pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
a.zaborowska1 Dziewczyny trzymam za was 16.03.09, 07:43 I proszę nie róbcie sobie przerw!!!! Ja miałam 2,5 roku (dziecko, ciąża) bez sensu ;-/ Odpowiedz Link Zgłoś
toyota08 Re: Dziewczyny trzymam za was 16.03.09, 19:30 A ja właśnie przypomniałam sobie wątek jaki założyłam po 4 niezdanym egzaminie: "Nie zdałam 4 raz ale się nie poddam" I warto było się nie poddać. Teraz mam prawko chociaż jeszcze musiałam dwa razy podchodzić. I ty się nie poddawaj. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GRUBA77 Re: Dziewczyny trzymam za was IP: *.centertel.pl 16.03.09, 21:31 WitAM ja tez oblałam 4 egz,a niedługo mam 5 własnie juz pare dni i zobaczymy,mam nerwy jak pomysle o tym, ale tez sie nie poddaje i mam nadzieje ze kiedys zdam :))moze teraz... pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
toyota08 Re: Dziewczyny trzymam za was 16.03.09, 21:59 Napewno zdasz. Najważniejsze to się nie poddawać i już niedługo będziesz się stresować swoją pierwszą samodzielną jazdą bez L-ki zamiast następnym egzaminem :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Włodek Re: Oblałam 4 raz... IP: *.sta.asta-net.com.pl 22.03.09, 15:23 proponuję www.obozmotoryzacyjny.boo.pl Odpowiedz Link Zgłoś