Egzamin-spalone sprzęgło

IP: 212.191.172.* 18.04.09, 18:17
Witajcie. Własnie nie zdałam 6 raz, ale to juz mniej ważne.
Intryguje mnie 1 rzecz - ruszając na placyku na "górce" dodałam
sporo gazu i wtedy coś zasmierdziało że tak powiem spod samochodu :P
Egzaminator wkurzył się i powiedział, że "spaliłam sprzęgło"
i "nerwy nerwami, ale trzeba umieć jeździć". Byłam ugotowana. Skąd
mogłam wiedziec, że to nie ja spaliłam to sprzęgło, o czym mnie
później uświadomil małzonek? Oblał mnie na parkowaniu, każąc
zaparkowac że tak powiem w nitce. Żadnym sposobem żadne z naszych
drzwi by się nie otworzyły, więc musiał mnie oblać... Mniejsza o to
wszystko. Czy można kontynuowac egzamin samochodem ze spalonym
sprzęgłem?
Pozdrawiam!
    • Gość: venom Re: Egzamin-spalone sprzęgło IP: *.adsl.inetia.pl 18.04.09, 18:28
      nie spaliłaś a przypaliłaś sprzęgło nieumiejętnym ruszaniem na wzniesieniu, stąd
      ten smród. Samochód był sprawny no bo przecież jechałaś i się dało no nie?Nie
      szukaj dziury w całym tylko ćwicz ruszanie na wzniesieniu.
      • Gość: df Re: Egzamin-spalone sprzęgło IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.09, 18:55
        Gość portalu: venom napisał(a):

        > Samochód był sprawny no bo przecież jechałaś i się dało no nie?

        Nic, tylko zatrudnić cię w stacji kontroli pojazdów. :D


        A co do bardzo wąskich miejsc parkingowych - warto je robić od razu z korektą
        tzn. nie wjeżdżać od razu w wolną przestrzeń parkingową. Na początku należy
        zbliżyć się swoim reflektorem do reflektora samochodu stojącego za pustym
        miejscem, następnie wycofać kręcąc jednocześnie kierownicą i już mamy samochód
        na wprost miejsca parkingowego - wystarczy tylko prosto wjechać. Nawet jeśli po
        wycofaniu auto nie będzie idealnie na wprost tego miejsca, zawsze można lekko
        pomóc sobie kierownicą - to i tak będzie o wiele prostsze niż wjechanie "z marszu".

        • mdrive Re: Egzamin-spalone sprzęgło 18.04.09, 20:36
          ...
          doorothy, wybacz, ale jeśli podczas ruszania na wzniesieniu poczułaś
          nieprzyjemny zapach, egzaminator też go poczuł!
          Dobrze, że na miasto wyjechałaś. Takie wykonanie górki nie powinno być
          zaliczone.( nieprawidłowa obsługa urządzeń sterowania pojazdu ).
          Sprzęgła nie spaliłaś ( jeszcze ), ale używając go w taki sposób spalić możesz
          niechybnie.
          • Gość: gość Re: Egzamin-spalone sprzęgło IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.09, 20:56
            Doorothy,weź wykup duuużo godzin przed następnym egzaminem i poćwicz
            z dobrym instruktorem,a egzamin zaliczysz.
            Ja wiem po sobie,pierwszy egzamin oblałam i postanowiłam,że następny
            zdam i się udalo,dokupiłam przed drugim podejściem piętnaście godzin
            i jeździłam poszłam i zdałam.
            Myślę,że masz jakieś braki i dopracuj je,a zdasz nie rezygnuj tylko
            ćwicz duuuużo i będzie końcowy wynik pozytywny.
            • freepalikot ee tam, dużo godzin 18.04.09, 21:23
              umów się z panem egzaminatorem na loda (Ty stawiasz) i egzamin zdasz
              za pierwszym podejściem, nawet ze zwęglonym sprzęgłem...
              • mdrive Re: ee tam, dużo godzin 18.04.09, 21:26
                ...
                śmieszne :):):), dobre!
                Komentarz na poziomie.
                Już wiem jak zdałeś/aś, freepalikot
              • Gość: doorothy Re: ee tam, dużo godzin IP: *.net.euron.pl 20.04.09, 15:00
                Tak? A z którym mam sie umówić? Najpierw powinnam iść do wróżki,
                żeby mi wywróżyła, z którym panem będę jeździła :P Dzięki za radę,
                jest naprawdę super ...
            • xadam30 Re: Egzamin-spalone sprzęgło 18.04.09, 22:56
              Doorothy, nie gaz jest najważniejszy, a sprzęgło, sprzęgło i jeszcze raz
              sprzęgło. "Posłuchaj" samochodu.
          • Gość: arnie Re: Egzamin-spalone sprzęgło IP: *.zax.pl 19.04.09, 14:50
            a dlaczego miała by nie wyjechać na miasto. Od kiedy to przypalenie sprzęgła podczas wykonywania zadania nr3 skutkuje przerwaniem egzaminu
    • xadam30 Re: Egzamin-spalone sprzęgło 18.04.09, 22:49
      ... w końcu to freepalikot, ;-D
      • xadam30 Re: Egzamin-spalone sprzęgło 18.04.09, 22:52
        ;-/ ... troszkę nie w to miejsce mi się wstawiło, ech, wybaczcie ;-)
    • xadam30 Re: Egzamin-spalone sprzęgło 18.04.09, 23:07
      doorothy, (i nie tylko) ruszałaś (ruszaliście) kiedyś na wzniesieniu bez gazu?
      Spróbujcie, prawdopodobnie będzie Wam łatwiej zrozumieć o co w tym chodzi.
      Umiejętna praca sprzęgłem, o to chodzi.
      • Gość: k Re: Egzamin-spalone sprzęgło IP: 77.236.0.* 18.04.09, 23:13
        a jak można spalić sprzęgło? tzn co w kolejności nie tak, za słabo puszczone przy dużym gazie? :)
        • xadam30 Re: Egzamin-spalone sprzęgło 18.04.09, 23:29
          Gość portalu: k napisał(a):

          > a jak można spalić sprzęgło? tzn co w kolejności nie tak, za słabo puszczone
          przy dużym gazie? :)

          Krótko mówiąc, tak. Jazda na tzw. pół sprzęgle przy baaaaaardzo "dużym gazie".
          Wiele osób, asekurując się, robi w ten sposób. Cyt. "samochód trzeba zagazować" :-))
          • Gość: kameleon Re: Egzamin-spalone sprzęgło IP: *.chello.pl 19.04.09, 00:44
            Sprzęgło nadpalone jak dostanie trochę za dużo gazu zawsze będzie śmierdziało,
            dziwne, że wszyscy wielce wymądrzali o tym nie wspomnieli! To wcale nie znaczy,
            że Ty spaliłeś/aś sprzęgło, tylko, że było wcześniej nadpalone. Autem można
            jeździć, a Ty faktycznie potrenuj ilość gazu na górce (ale to nie jest powód do
            oblania)...Co do miejsca parkowaia, gdybyś wjechał/a i udowodnił/a, że i jedne,
            i drugie drzwi się nie otwierają, nie mógłby Cie oblać, ale to tylko teoria!)
            • Gość: Anna Re: Egzamin-spalone sprzęgło IP: *.vlan356.dengo.lubman.net.pl 19.04.09, 12:52
              Jeśli zaparkowałaś w tak wąskim miejscu, że drzwi ani po jednej ani
              po drugiej stronie nie dadzą sie otworzyć, to raczej dowodzi Twojej
              perfekcji, a w żadnym wypadku nie jest powodem do oblania! Jeśli
              jest to prawdą, że za to Cię oblał, dowodzi to tylko jego wybitnej
              złośliwości, skoro kazał Ci wjeżdżać w takie miejsce, które już z
              założenia było za wąskie. Przecież w trakcie parkowania samochód nie
              staje się węższy...
              Więc... albo trafiłaś na złośliwca, może po tym sprzęgle postanowił
              i tak Cię zgładzić, albo... nie piszesz całej prawdy.
              • Gość: Staś Re: Egzamin-spalone sprzęgło IP: *.idc.net.pl 19.04.09, 16:17
                Ciekawe poglądy.
                "Spalone sprzęgło" to taki skrót myślowy czy też językowy.
                W praktyce oznacza to, że tarcza sprzęgła rozgrzała się do temperatury, przy
                której okładzina wyraźnie "śmierdzi".
                Dlaczego? Duże obroty silnika, lekko zwolniony pedał sprzęgła wobec czego tarcza
                obraca się ocierając z jednej strony o koło zamachowe, z drugiej o tarczę
                dociskową. Jak wiadomo (z lekcji fizyki) tarcie powoduje wydzielanie ciepła. I
                jest tylko kwestią czasu, kiedy elementy odpowiednio się rozgrzeją.
                Przyczyny:
                Niewłaściwe operowanie pedałem sprzęgła i duże obroty silnika.
                Rozwiązanie:
                Ćwiczyć, ćwiczyć i ćwiczyć. Najlepiej rozumiejąc w czym problem.
                • Gość: Paweł Re: Egzamin-spalone sprzęgło IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.09, 19:38
                  Zaparkowałas w bardzo waskim miejscu, znaczy to ze umiesz dobrze parkowac. Oblal
                  cie poniewaz nie mozna bylo otworzyc drzwi z zadnej strony. W samochodzie jest
                  kamera, odwolaj sie , egzamin zostanie powtorzony. Jest jeszcze druga opcja, nie
                  odwoluj sie tylko zapisz sie na egzamin, ale wczesniej naucz sie jezdzic i wtedy
                  nie bedziesz musiala wypisywac bzdur na forum. HAHAHA OBLAL JA BO NIE DALO SIE
                  OTWORZYC DRZWI Z ZADNEJ STRONY. Czego te baby nie wymysla!!!
                  • Gość: Asia Re: Egzamin-spalone sprzęgło IP: *.vlan356.dengo.lubman.net.pl 19.04.09, 22:16
                    A co do tego mają baby akurat???
                    Faceci jak oblewają to dopiero wymyślają historie!!!!

                    Cóż, Pawełku, szlag Cię trafia, że kobiety jeżdżą autami? A jeżdżą i
                    nic na to nie poradzisz, szowinisto!
                    • Gość: doorothy Re: Egzamin-spalone sprzęgło IP: *.net.euron.pl 20.04.09, 14:58
                      Biedny Pawełek pewnie trąbi na wszystkie napotkane na swej drodze
                      kobiety za kółkiem.
                  • duchess85 Re: Egzamin-spalone sprzęgło 19.04.09, 22:22
                    Czy waszym zdaniem zaparkowanie samochodu, z którego nie da się wysiąść jest
                    poprawnie wykonanym zadaniem? Chyba nie o taką precyzję chodzi :/
                    • Gość: doorothy Re: Egzamin-spalone sprzęgło IP: *.net.euron.pl 20.04.09, 14:59
                      Trudno o precyzję, jeśli w ogóle nie ma opcji, żeby swobodnie
                      otworzyć drzwi, jak dokładnie bym nie zaparkowała.
                    • Gość: Mona Re: Egzamin-spalone sprzęgło IP: *.waw.cdp.pl 21.04.09, 14:43
                      z tego co wiem, można odmówić wjazdu w miejsce, które naszym zdaniem jest za
                      wąskie. Bo co za sens wjechać, skoro albo nie wysiądziesz wcale, albo walniesz
                      drzwiami w auto obok? To może być sztuczka egzaminatora, i ocena Twojej reakcji
                      - czy bezmyślnie wjedziesz, czy powiesz, że owszem, może wjedziesz, ale jest za
                      wąśko, aby wysiąść bez poobijania aut obok.
                      • Gość: doorothy Re: Egzamin-spalone sprzęgło IP: 212.191.172.* 21.04.09, 15:32
                        Mona-mówiłam, że jest za wąsko. On stwierdził tylko, ze "to jest
                        miejsce na 1 samochód". Wjechałam, ale jak wyjeżdzałam, to
                        lusterkiem Toyotki zachaczyłam o lusterko auta stojacego obok, nawet
                        dość znacznie. Pan sie nie zainteresował, czy z lusterkiem "sąsiada"
                        wszystko ok, kazal dalej jechac :D
                  • Gość: doorothy Re: Egzamin-spalone sprzęgło IP: *.net.euron.pl 20.04.09, 14:57
                    Ależ Pawełku - siedziałeś z tyłu jak mniemam, skoro zarzucasz mi,
                    że wymyślam?
                    • Gość: Paweł Re: Egzamin-spalone sprzęgło IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.09, 15:22
                      Napisałem ci - w samochodzie jest kamera. skoro oblal cie nieslusznie odwolaj
                      sie i egzamin zostanie powtorzony. proste.
                      • Gość: doorothy Re: Egzamin-spalone sprzęgło IP: *.net.euron.pl 20.04.09, 15:41
                        Chyba nie z nim mam nadzieje? Ja już nie chce z nim jeździć, ani
                        razu więcej :P
                        • Gość: gość Re: Egzamin-spalone sprzęgło IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.09, 19:38
                          możesz na niego trafić,dwa razy zdawałam i oba z tym samym egzaminatorem...
Pełna wersja