Gość: Linka
IP: *.daewoo.lublin.pl
21.04.01, 13:03
Robiłam prawo jazdy po 40-tce. Zdawałam tylko 1 raz (pisemny bez zadnego
błędu). Jednak brałam dodatkowe jazdy (płatne) przed egzaminem w ilości 10
godzin , poniewaz stwierdziłam, ze dla mnie 20 godzin to za mało, i po takiej
ilosci w mojej ocenie oblałabym egzamin praktyczny . Chciałam usiąść za kółkiem
swojego samochodu i musiałam umieć dobrze jeżdzić , a nie tylko zdać egzamin.
Na egzaminie praktycznym poprawiałam tylko kopertę. Myślę, że trafiłam też na
dobrego instruktora nauki jazdy , a byłam też solidnym uczniem. Wspomnienia mam
nieprzyjemne , ale z tego powodu, że zdawało dużo młodych ludzi, którzy często
podchodzili do kolejnych egzaminów bez jazd dodatkowych, po długiej przerwie no
i oczywiście oblewali. Byłam jedyną osobą z mojej grupy, która zdawała i zdała
za pierwszym razem. Myslę, że 20 godzin jazdy to stanowczo za mało dla
człowieka, który nigdy nie siedział za kółkiem.
Pozdrawiam, Linka