portr
05.06.09, 20:17
Dzisiaj miałem egzamin i nie zatrzymałem się za znakiem stopu, przed linią
zatrzymania.
Wiem, że popełniłem bardzo karygodny błąd, po którym od razu zakończył się
egzamin. Jednak z tego co czytam, wnioskuję, że jednokrotne nie zatrzymanie
się, za "stopem" nie powinno skutkować natychmiastowym przerwaniem egzaminu.
Jest mi tak strasznie głupio, jak moglem się nie zatrzymać, że nie odwołam
się;) ale jestem po prostu ciekaw czy ja mam rację, czy egzaminator:)