29.07.05, 16:51
Czy testery bywają podrabiane? Nie chodzi mi o rozcieńczanie, dolewanie itd
do pustej butelki testerowej, tylko o produkcję podrób o wyglądzie testerów.
Pytanie drugie: czy butelki testerów danego zapachu mogą się różnić między
sobą (kształt, napis) ,czy producenci je zmieniają?
A, i czy to prawda, że testery mają mocniejszy zapach?
Dziękuję z góry za odp
Obserwuj wątek
    • olcia71 Re: testery 29.07.05, 17:03
      Ja myślę tak: tester jest chyba łatwiejszy do podrobienia, tak na chłopski
      rozum, bo odpada cały cyrk z pudełeczkiem (a to też trochę kasy "producenta"
      kosztuje). Poza tym lepiej się sprzeda, bo chodzi, nie wiedzieć czemu, opinia
      (szczególnie na allegro), że testerów się nie podrabia. Nie wiem, czy testery
      są mocniejsze.. W perfumeriach możliwe - żeby się lepiej sprzedał i jeżeli jest
      to ORYGINALNY tester. Ja np. dostaję testery Coty (np. Isabella Rosellini) i są
      to te same wody co w pudełku, tyle, że np. flakon jest uszkodzony i nie nadaje
      się do sprzedaży. Ale to tylko moje domniemania. Trzeba chyba mieć trochę
      zdrowego rozsądku. Ja raz dostałam w prezencie internetowe perfumy (ale nie z
      perfumerii!) i już więcej na pewno nie kupię na żadnym Allegro, ani niczym
      takim. Wiem, że być może są uczciwi ludzie, ale ja się raz nacięłam i nie chcę
      więcej. Staram się kupować u PEWNYCH źródeł.
      • rawita Re: testery 29.07.05, 19:50
        nie wydaje mi sie, zeby testery perfum były mocniejsze od wersji na sprzedaż. Z
        moich doświadczeń wynika, ze są one takie same. Jeżeli chodzi o podrabianie to
        szczerze mówiąc nie wiem, ale myślę, ze pewnie może się to zdarzać. No bo co to
        za problem dopisać na niektórych buteleczkach "tester". Jednak moda na sprzedaż
        i kupno testerów to chyba specyfika allegro, a podrabianie perfum to robota na
        troche szerszą skalę, więc może i tak testery są troche pewniejsze.
        • lisabette Re: testery 29.07.05, 20:03
          Mam do Was pytanie, bo ja właściwie czegoś nie rozumiem z tymi testerami
          (proszę o wyrozumiałość ;).
          Tester dla mnie zawsze oznaczał (w perfumerii) flakonik, który można użyć na
          miejscu, żeby sprawdzić zapach - to jest oczywiste, ale testery są osobno
          produkowane jako testery ?
          I druga sprawa, skoro tester różni się tym, że nie ma kartonika, to czemu np.
          na allegro tak bardzo jest podkreślane, że to "tester", a nie np. że "brak
          kartonika" ? Jakoś nie mam jakoś zaufania jak jest napisane "tester" (co nie
          oznacza, że jak ktoś pisze "brak kartonika" to kupuję). Na allegro nigdy bym
          nie kupiła perfum w pojemności większej niż 15 ml, a i to po głębokiej analizie
          sprzedawcy i porównania (chociaż wizualnego) produktu.
          • sorbet Re: testery 29.07.05, 21:28
            Nie jestem pewien czy testery są specjalnie produkowane, chyba tylko specjalnie
            nie-pakowane? Niektóre mają faktycznie info. o nutach... Niektóre mają jedynie
            nalepki "tester" lub "not for sale".
            • dziaadek Re: testery 29.07.05, 21:58
              kiedys na tym forum pisala dziewczyna, ktora byla celniczka na wschodniej
              granicy i pisala o zatrzymaniu ciezarowki pelnej podrobek testerow. Tak wiec na
              pewno podrobki testerow istnieja.
            • olcia71 Re: testery 29.07.05, 22:08
              Tak jak napisałam wyżej Coty jako testery daje np. uszkodzone flakony, które
              nie mogą być w sprzedaży. Sama taki mam - jest lekko uszczerbiony(My Manifesto-
              Rosselini). Czasami co dostawa to przychodzi kilka testerów - są to normalne
              wody (z naklejką od spodu i nr seryjnym). Testery tak są "reklamowane" na
              Allegro, bo chodzi jakaś dziwna fama, że testerów się nie podrabia. Bzdura,
              moim zdaniem. Testery są niby tańsze od perfum, bo nie mają pudełek, albo
              jakieś "opakowanie zastępcze".Ktoś na forum pisał, że bodajże we francuskich
              perfumeriach są specjalne flakony do napełniania perfumami, które się chce
              przetestować... (fajnie!!! - kiedy u nas tak będzie...). Tester tak na chłopski
              rozum teoretycznie musi być taki sam jak perfumy, które się decydujemy kupić,
              żeby właśnie stwierdzić, czy ten zapach nam odpowiada, czy nie.
              • olcia71 Re: testery 29.07.05, 22:15
                Acha, no i sprzedawca takich właśnie testerów na Allegro gorąco zachęcał mnie
                do kupna testeru, bo przecież JEST LEPSZY I MOCNIEJSZY od nie-testerów. Głupoty
                jakieś ludzie opowiadają, żeby tylko sprzedać. Ktoś zapewniał np. o
                oryginalności Attraction Lancome za 50 zł.. Oryginalny chiński, albo turecki. A
                w ogóle czy może mi ktoś wyjaśnić, że niby dlaczego "testery" są
                niepodrabialne, a perfumy w oryginalnych , wypicowanych pudełkach tak? Co jest
                łatwiejsze do podrobienia?
                • inka26 Re: testery 29.07.05, 22:24
                  Olcia - a czy ty chcesz kupic Attraction?
                  Musze Ci powiedziec,ze wczoraj bardzo sie zdziwilam widzac w sklepie te perfumy
                  (chyba 30 ml) za $16. Sklep to byl taki do ktorego niby przechodza rzeczy po
                  zezonie, albo znane marki ktore sie nie sprzedaja gdzie indziej (TJMax - chyba
                  tak sie nazywa). Oprocz tego Lancome mieli tez jakies inne ale nie sprawdzilam
                  dokladnie.
                  • olcia71 Re: testery 29.07.05, 22:36
                    W zasadzie nie. Dostałam je w prezencie od męża na gwiazdkę i niestety okazało
                    się, że "nieautentyczne" i dlatego trochę buszowałam i zwracałam na nie uwagę.
                    Sama może bym kupiła po atrakcyjnej cenie JOOP! All About Eve, bo w Polsce są
                    już nieosiągalne i nawet w wielu perfumeriach internetowych też nie. Moja mama
                    jest obecnie w Niemczech i może tam go namierzy... :o) poczekam na jej
                    przyjazd. Dzieki za pomoc :o)
                    • rawita Re: testery 30.07.05, 16:40
                      Na pewno namierzy. All about Eve widziałam dzisiaj w Lipsku w promocji. Wydaje
                      mi się, że był to Kaufhof.
                      • olcia71 Re: testery 30.07.05, 21:39
                        Ha! Dzięki rawita! Ale nie pamietasz za ile był?
            • lisabette Re: testery 29.07.05, 23:08
              sorbet, dzięki za odpowiedź, ale popatrz niżej rocco_rococco pisze, że tester
              ma ten sam nr na butelce i opakowaniu.
              Chyba pójdę jutro do perfumerii poprzyglądać się im ;)
    • rocco_rococco Re: testery 29.07.05, 22:32
      Bo tak się zastanawiam... nabyłam ostatnio tester Poison na Allegro. Co do
      zapachu nie mam zastrzeżeń (chociaż Poison nie trzyma się u mnie jakoś bardzo,
      bardzo długo; zostaje delikatny, słodki,zapach,niestety ta pierwsza, ostrzejsza
      nuta dosyć szybko ginie-ale tak też było, kiedy testowałam w perfumerii). Tylko
      teraz tak patrzę i widzę, że krążą dwa rodzaje butelek.
      Jedna- bardziej "podłużna", wysmukła, a druga okrąglejsza. Na jednej napis:
      Dior, na drugiej: Christian Dior.. i zastanawiam się, jak to z tym jest.
      Mój tester ma i numer seryjny pod spodem, z tyłu "rodzaj" zapachu-
      charakterystykę, no i napis "nie na sprzedaż". Wykonanie-"porządne", nie
      wzbudza podejrzeń. Na pudełku testerowym wybity ten sam numer, co na butelce,
      plus kod kreskowy, plus jeszcze jeden numer.
      A, że ostatnio zrobiłam się podejrzliwa, aż nadto, więc mnie to nurtuje: czy
      mogą być produkowane dwa kształty butelek testerowych?
      • olcia71 Re: testery 29.07.05, 22:42
        Ja dostałam w prezencie Lancoma Attraction (ale nie tester). Podróba dobra na
        pierwszy rzut oka, ale kolosalna różnica jakby postawić obok siebie oryginał i
        podróbę. A zapach.... w pierwszym momencie do złudzenia podobny, ale potem.....
        zupełnie z innej beczki, a po 2 - 3 godz Attraction przeminęło z wiatrem...
        Dlatego jak czytam recenzje o perfumach i dziewczyny piszą, że nie trzymają się
        ich skóry, to mam podejrzenia, że jakieś podróby kupiły... Najlepiej to po
        prostu iść do perfumerii i porównać dokładnie zapachy! Nie ma wyjścia, tylko
        najpierw trzeba zaryzykować, bo nie wszyscy chcą nas oszukać....
        • rocco_rococco Re: testery 29.07.05, 23:02
          kilka miesięcy temu kupiłam sobie Shalimar,też tester; początkowo wydawało mi
          się,że jest nietrwały; psikałam, a po kilku godzinach po zapachu nie było
          śladu; a teraz, kiedy go używam, trzyma się naprawdę długo; może wtedy miałam
          coś nie tak z węchem:), nie wiem; pół psiknięcia i pachnę cały dzień, a ubrania
          jeszcze dłużej. Więc może podobnie odmieni mi się z Poison.. Dla świętego
          spokoju odwiedzę raz jeszcze Sephorę,obejrzę flakony- może tam też mają dwa
          rodzaje.. chociaż zapach rozwija się "prawidłowo", od początku do końca jest
          taki, jak powinien być. Nie wzbudza moich podejrzeń.
          • lili202 Re: testery 30.07.05, 15:29
            rocco_rococco napisał:

            > kilka miesięcy temu kupiłam sobie Shalimar,też tester; początkowo wydawało mi
            > się,że jest nietrwały; psikałam, a po kilku godzinach po zapachu nie było
            > śladu; a teraz, kiedy go używam, trzyma się naprawdę długo; może wtedy miałam
            > coś nie tak z węchem:), nie wiem; pół psiknięcia i pachnę cały dzień, a
            ubrania jeszcze dłużej.

            to ze mocniej czujesz to moze byc wina pogody ja np w upale to czuje na sobie
            wiekszosc zapachow niezaleznie od ich trwalosci a gdy jest troche chlodniej nic
            nei czuje:( ponoc jak sie czlowiek troche poci to zapach perfum bardziej
            sie "uwidacznia"
      • lisabette Re: testery 29.07.05, 23:05
        rocco_rococco napisał:

        > Na pudełku testerowym wybity ten sam numer, co na butelce,
        > plus kod kreskowy, plus jeszcze jeden numer.

        To jednak są pakowane w pudełka ?
        • rocco_rococco Re: testery 29.07.05, 23:18
          Mają pudełko,takie szare. Na przodzie napis: Poison, woda toaletowa, pod
          spodem,w kilku językach: nie na sprzedaż-demonstracja; niżej: łatwopalne-też w
          kilku językach+znaczek; niżej:pojemność; jakiś kod; na samym dole: Dior;
          na spodzie pudełka: kod kreskowy, wyciśnięty kod-ten z perfum; made in France;
          Parfums Christian Dior i adres;
          Mój poprzedni tester też miał pudełko, zwykłe, białe, tekturowe, z
          wydrukowanymi napisami: Nazwa, EDT, numer, nie na sprzedaż, made in France,
          nazwa producenta;
          • lisabette Re: testery 29.07.05, 23:42
            A więc pudełka do testerów to coś w rodzaju "opakowania zastępczego" ? No bo ja
            mam miniaturę Pure Poison i była zapakowana w pudełku czarno-fioletowym, ale na
            pudełku też jest napisane Not for sale. Zastanawia mnie jedna rzecz, mój mąż
            kupił mi w prezencie w perfumerii właśnie tą miniaturę oraz YSL Paris - chyba
            to jest 50 ml(notabene kompletnie mi nie pasuje), ale Paris było bez pudełka -
            i gryzie mnie to, dlaczego ? A kupował w Sephorze, była jakaś promocja i
            dlatego kupił to razem. W dodatku na korku (zatyczce) od początku była maleńka
            ryska, poza tym nie wzbudza żadnych podejrzeń. Czy możliwe, że kupił tester ?
            • olcia71 Re: testery 30.07.05, 14:50
              Hmm.. ekspertem nie jestem, ale nie spotkałam się, żeby w perfumeriach
              sprzedawane były testery ( w końcu pisze na nich NOT FOR SALE :o)). Rozdają w
              Sephorze miniaturki- testerki do zakupów. Może dlatego perfumy były przecenione
              (promocja), bo nie miały pudełka? Ja kupiłam np. tańsze Wild Musk bez pudełka w
              normalnej perfumerii (dostępne było z pudełkiem lub bez). Zresztą tester - nie
              tester - to takie same perfumy , czy wody, moim zdaniem. Jakieś muszą
              być "dane" do testu, po prostu.
              • rawita Re: testery 30.07.05, 16:45
                ja się spotkałam z wyprzedażą testerów w sklepach, chociaż chyba tylko
                kolorówki. I to wcale nie rzadko. Możliwe więc, że testerów perfum też się w ten
                sposób pozbywają (o ile nie rozdzielą je między siebie sprzedawczynie :))
                • silence-dreamer Re: testery 03.08.05, 12:15
                  Rozdzielają i to ostro, siostra mojej przyjacółki pracuje w Douglasie w
                  Niemczech jak odwiedza ją raz do roku, przywozi ogromną, podróżną torbę pełną
                  testerów, są to zarówno klasyczne testery bez korka i kartonika, jak i te nic
                  różniące sie od sprzedawanych w sklepie (w kartoniku. sprawia radochę
                  kilkunastu osobą, a sama ma tyle że może czyścić nimi okna i używać do
                  odświeżania toalety.
                  • rocco_rococco Re: testery 03.08.05, 12:24
                    Byłam wczoraj w Sephorze i Douglasie-aby przekonać się,jak to jest z tymi
                    rożnicami w testerach. Porównywałam Poison EDT. I rzeczywiście, w Sephorze
                    butelka jest taka podłużna, a w Douglasie trafiłam na tester bardziej okrągły.
                    Przy czym w Douglasie był chyba jakiś wybrakowany: zapach nieco się różnił od
                    tego z Sephory, a i ulotnił się po niecałej godzinie.
    • basiaplewik poison-nowe butelki 07.08.05, 15:10
      częśc
      jakiś czas temu gdzieś wyczytałam, ale nie mogę sobie przypomnieć gdzie
      (skleroza!!)
      że testery wszystkich poisonów (że tak się wyrażę) są zmieniane- tzn, z tych
      płaskich na te pękate(tendre poison i poison bedą miały lub mają już takie jak
      hypnotic poison i pure poison). Na allegro już widziałam te stare i nowe wersje.
      • alex1608 lacoste 08.08.05, 21:32
        Ja powiem tylko tyle ze kiedys kupilam tester od niby sprawdzonego alegrowicza Jarekmiki i jestem przekonana ze kupilam podrube.Sprawdzalam to juz na nie jedej autentyczej butelce i na testerach w perfumeri.Roznica jest kolosalan w zapachu nie mowie o juz o trfalosci.Ja osobiscie bardzo sie zrazilam do tego czlowieka, nie wiem moze nie ma wszystkiego lewego ale moja butelka na pewno nie jest orginalem.Przykre ale prawdziwe.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka