Dodaj do ulubionych

Kulinaria kresowe

02.09.06, 14:15
Najpopularniejsze spośród drożdżowych placków to bliny. Bliny bywają różne. Ta
nazwa określa całą rodzinę placków; gryczanych, ziemniaczanych, drożdżowych i
tych, które my nazywamy po prostu plackami. Wybrałam te najbardziej lubiane, z
charakterystycznym smakiem gryki w połączeniu z mąką pszenną. Powinny być dość
płaskie, ale jednocześnie lekkie i wyczuwalnie pulchne. Najbardziej smakują ze
szlachetnymi dodatkami. W Polsce znane od bardzo dawna. Do tego stopnia, że M.
Monatowa podaje w swojej książce kucharskiej przepis na pyszne polskie bliny,
którego receptura różni sie minimalnie od receptury z rosyjskich książek
kucharskich.
Obserwuj wątek
    • billy.the.kid Re: Kulinaria kresowe 02.09.06, 19:31
      ogórki z miodem.
      • jarkoni Re: Kulinaria kresowe 14.09.06, 16:58
        a soljanka?? Taka nie oszukana, prawdziwa...Z oliwką i ogórkiem kiszonym i
        mięskiem....A soljanka rybna? Niebo w gębie...
        • kresen Re: Kulinaria kresowe 14.09.06, 21:12
          KUTIA
          • ira.mak Re: Kulinaria kresowe 15.09.06, 11:51
            moja teściowa robiła kindziuk,no i takie cos co nie wiem jak sie nazywa,ale to
            były tarte ziemniaki tak jak na placki z tym że w takim flaku jak kiełbasa . Ito
            piekla w piekarniku.A ZEPELINY?
            • sloggi Re: Kulinaria kresowe 24.09.06, 22:54
              pl.wikipedia.org/wiki/Kindziuk
            • ralston Re: Kulinaria kresowe 07.12.06, 19:25
              Ira - to była kiszka ziemniaczana - pyyycha!
          • masher Re: Kulinaria kresowe 22.11.06, 01:45
            o tak kutia powinna byc zjadana przez caly rok! tylko czy bysmy doceniali ta
            potrawe az tak bardzo? wink
            czy pierogi, golabki i placki ziemiaczane ze smietana sa kresowe nie wiem ale
            zajadac sie tym moge bez przerwy big_grin

            jak bedac dawno temu, jeszcze jako szczeniak, u rodziny to byly takie duze
            pierogi, sie to chyba kolduny nazywa. dosc pyszne to bylo, ale dla mnie to i tak
            zostanie pierogiem
    • lacietis Re: Kulinaria kresowe 15.09.06, 15:31
      Moja babcia - gdy sie w końcu zgadało - na hasło "bliny" - nasmażyła placków
      ziemniacznych! (choc ja myslałem raczej o pszennych...] Ale wszystko polegało
      na omaczce - skwarkach z cebulką, wymieszanych ze śmiataną!
      • billy.the.kid Re: Kulinaria kresowe 28.09.06, 17:33
        chołodziec litewski-w dalszym cięgu nierozstrzygniete DO KOŃCA -co to jest.
        • sibeliuss Re: Kulinaria kresowe 25.10.06, 19:32
          Ustalimy, wszystko z czasem.
          • billy.the.kid Re: Kulinaria kresowe 26.10.06, 12:36
            bigos.
            duży gar kamionkowy.
            warstwami-
            -mięsko ze swinki
            -kapucha słodka
            -mięsko z krówki
            -kiełbaska
            -kapucha kiszona
            -mięsko...
            -kapucha..
            -węfzoneczka..
            -kapucha....
            wszędzie przyprawy,śliweczki suszone,grzybki suszone
            i to do pieca chlebowego na 24 godziny.
            po wyjęciu nie ma mięska,nie ma kapuchy,nioe ma przypraw JEST B I G O S.
    • szani38 Re: Kulinaria kresowe 10.11.06, 10:08
      A ja mam pytanie. Czy ktoś z Was spotkał się z napojem, który moja babcia
      nazywała "Pitymus"?
      Pamiętam smak do dziś...
      W żniwa, kiedy wszyscy na polu, babcia dla ochłody przynosiła Pitymus.
      Pamiętam, że do dużego wiadra (albo kany)wrzucała pokrojone na plastry cytryny,
      zalewała to przegotowaną wodą, dodawała cukier i rozrobione drożdze. To
      wszystko w ciągu jakiegoś czasu fermentowało (myślę, że na drugi dzień było to
      już zdatne do picia). Wszyscy zapijali się tą niby "oranżadą".
      Próbowałam kiedyś zrobić taki Pitymus, jednak nie miał takiego smaku, jak
      babciny sad
      że ktoś z Was spotkał się z tym i wie jak dokładniej to zrobic?
      Pozdrawiam
      Ania
      • sibeliuss Re: Kulinaria kresowe 02.09.07, 12:31
        Brak studziennej wody.
    • ralston Re: Kulinaria kresowe 07.12.06, 19:29
      A z kuchni polskich Tatarów:
      pierekaczewnik albo listkowiec.
      Dziś można tego popróbować w Kruszynianach u pani Dżennety Bohdanowicz. Niebo w
      gębie - od stołu się nie mogłem oderwać. Do tego pyszna babka ziemniaczania na
      modłę tatarską - taka trochę luźniejsza w konsystencji od tej robionej na
      Podlasiu, ze sporą ilością cebuli. Też przepyszna. A do picia woda z cytryną i
      listkiem mięty. Bardzo gorąco polecam każdemu kto się w tamtych stronach
      znajdzie.
    • jicky7 Re: Kulinaria kresowe 08.12.06, 17:54
      Oj, zapachniało mi tymi pysznościami...
      Moja kuchnia się na nich opiera. Niektóre znam już tylko z opowieści mamy - (
      zarówno po mieczu jak i po kądzieli jestem z pochodzenia kresowianką ).
      A bigos, taki najprawdziwszy właśnie skończyliśmy jeść . Pycha.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka