Dodaj do ulubionych

słownik elektroniczny?

15.10.06, 21:39
czy ktoś posiada i mógłby polecić jakiś model?
Obserwuj wątek
    • heimao Re: słownik elektroniczny? 15.10.06, 22:19
      kingsoft2006 zupełnie przyzwoity spełnia moje oczekiwania... jako słownik
      • xieli Re: słownik elektroniczny? do heimao 16.10.06, 00:55
        A czy on sie jakos drastycznie rozni od 2005? Bo nie chcialo mi sie uaktualniac,
        a moze warto...
        • heimao Re: słownik elektroniczny? do heimao 21.10.06, 23:54
          Witam, chyba różnice nie są wielkie, tak ogólnie, bo został rozszerzony dział
          słownika technicznego i zaktualizowane nazwy geograficzne i polityczne,jest
          kilka nowych możliwosci budowania swojej bazy aby lepiej pracowało sie w
          wordzie i to chyba byłoby na tyle...
          Pozdrowienia z Wrocka
          Heimao
      • amused.to.death ale... 20.10.06, 20:30
        dzięki za odpowiedź, ale czy kingsoft 2006 to nie jest przypadkiem słownik na komputer?

        Ja bym chciałą taki mały podręczny elektroniczny...
        o coś w tym stylu:
        tiny.pl/r71w
        • barbul Re: ale... 21.10.06, 23:57
          Zaproponowalbym jeszcze inne rozwiazanie - jezeli to ma byc cos tak niewielkich
          rozmiarow, kup pocket pc lub palma. Nawet za 100-200 zl mozesz kupic urzadzenie
          z palmOS, wystarczy nawet jakies z czarnobialym ekranem (np starszy model sony
          clie z 16 odcieniami szarosci)- jest na niego troche darmowych slownikow
          (rowniez z synteza mowy poszczegolnych znakow - nie brzmi to ciekawie ale
          pozwala sie zorientowac jak je prawidlowo wymawiac). Chinskie znaczki mozesz
          rysowac bezposrednio na ekranie rysikiem lub wprowadzac na wirtualnej
          klawiaturze np w pinyin (polecam cos z "cjk" w nazwie - z fajnym patentem,
          chcac napisac 对不起, nie musisz wklepywac calego "dui bu qi" - wystarczy "dbq"
          i odpowiednie znaki pojawiaja sie na ekranie - troche jak w np pc'towym NJStar
          Communicator). Podobnie jest z innymi wyrazami lub nawet calymi zwrotami
          skladajacymi sie z kilku hieroglifow (mozna je nawet samemu dodawac). Pamietam
          tez ze byl na palma bardzo ciekawy slownik "Oxford Concise English & Chinese" ,
          gdzie dodatkowo mozna wprowadzac znaki za pomoca "radykalow" (niestety ten juz
          platny - cos ok 60$). Jest to jednoczesnie dobry organizer, a takze urzadzenie
          przydatne np do czytania ksiazek (jog rox), mozna tez wrzucic program
          telewizyjny, newsy z netu czy rozklady jazdy komunikacji miejskiej i wiele
          innych ciekawych rzeczy. Sam korzystam teraz z pocket pc - Qteq'a s110 i mimo
          2,8" ekranu jest on dosc dobry zarowno jako telefon jak i maly przenosny
          komputer. Przyzwoity uzywany pocket pc kupisz juz za ok 500 zl. Na pocketa tez
          znajdziesz darmowe slowniki, np. mdict z duza iloscia baz danych slownikow, z
          niesmiertelnym cdict na czele - mozna je nawet chyba konwertowac z innych
          platform - jezeli potrzebne sa nam jakies slowniki specjalistyczne. Co do
          platnych programow, nie sa przesadnie drogie a ciesza, przewaznie tez mozesz je
          sobie wczesniej wyprobowac (Uparci znajda zawsze wersje sprawne inaczej za
          free). Za jakies 50$ kupisz dobry slownik z H&H Soft - slowa po chinsku wymawia
          PRAWDZIWA lektorka, nie zadne syntetyczne G. z ciekawostek - w pierwszej edycji
          tego slownika znalazlem nawet nazwe swojego miasta po chinsku (i wcale nie byla
          to Warszawa) - niestety w 3 edycji Szczecin zniknal z map slownikowego
          mikroswiata, ale za to sam soft zmienil sie ze slownika chinsko-angielskiego w
          dwukierunkowy wiec jakos to przezylem. Ma tez on inna ciekawa funkcje -
          "Study"; jezeli trudno ci zapamietac ci jakis wyraz, dodajesz go do "study" i
          potem w wolnych chwilach zakuwasz. Jedyny minus - brak mozliwosci powiekszenia
          hieroglifu (ja przynajmniej nie znalazlem takiej funkcji), przez co zlozone
          znaki - zwlaszcza tradycyjne moga wygladac nieczytelnie - byc moze wystarczy
          jakas zamiana czcionek zeby rozwiazac ten problem - nie wiem (Ja wtedy
          korzystam z Partner Dictionary - tam nie ma problemu z ustawieniem wielkosci
          znaku). Przydalo by sie jeszcze zainwestowac w Monster Chinese - ok 40$ - ale
          ma duzo metod wprowadzania znakow - w tym niezle rozpoznaje recznie wprowadzane
          hieroglify (pisane rysikiem po ekranie) - zarowno uproszczone jak i tradycyjne,
          pinyin dziala "tylko" poprawnie ale nie znalazlem tu mozliwosci wprowadzania
          skrotow (jak we wspominanym cjk na palma - tego mi najbardziej na pockecie
          brakuje - no moze jeszcze inteligentnego rezydentnego slownika angielsko-
          polskiego). Niezle programy do nauki znakow kupisz np od Declan'a - "redwrite
          chinese", slownik (niestety okrojony nieco w stosunku do wersji PC), "chinese
          flashcards", to kolejno wydatek rzedu 16,16 i 32$, ale warto zainwestowac. Za 25
          $ mozna kupic King Hanzi - tez swietne narzedzie do nauki pisania chinskich
          znaczkow, ktory umozliwia zapamietywanie wlasciwej kolejnosci stawiania kresek
          w hieroglifie - minusem, przynajmniej dla mnie jest mala baza tesujaca znaki
          (niektorych, zwlaszcza tych nie wystepujacych w Practical Chinese Readerze, nie
          jest w stanie sprawdzic - no i wystarczy prawidlowo pociagnac kreske ale w
          roznych miejscach i nie zasygnalizuje bledu - jak na produkt za 25$ moglby byc
          bardziej dopracowany - ale i tak bardzo sie przydaje - zawsze mozna oszczedzic
          pare drzew :-) Obecne sa tez rozne wersje rozmowek chinskich (pamietam nawet
          takie, w ktorych powtarza sie uslyszane zwroty a program sprawdzal czy
          wypowiadasz je wlasciwie - dziala to tak sobie, ale zawsze to jakis plus. Do
          tego dorzucasz jakas bycza karte pamieci, wrzucasz z 50 godzin lekcji pimsleur
          chinese, pare filmikow z jackie chanem i jakas muze z HK, cos do poczytania, i
          jestes gotowy do podrozy. Uwazam to za lepsze rozwiazanie od hardware'owych
          slownikow firmy ectac'o (nb. wydaja one tez software na pocketa), w jednym
          malym urzadzeniu mozna miec slownik, ksiazke, film, muzyke, telefon, dyktafon,
          internet, nawigacje satelitarna, biuro - i to wszystko w jednej niewielkiej
          kieszeni.
          • amused.to.death wow 22.10.06, 13:56
            dzieki za szczególowe wyjaśnienia:)))
            Teraz musze to poczytac dokładniej, przemyslec posprawdzac i...w cos zainswestowac:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka