Dodaj do ulubionych

Chrapanie, chrapan..., chrrr...., chrrr psiii.....

IP: *.echostar.pl 13.02.02, 12:11
No macie jakieś sposoby na chrapiących partnerów ?????
Obserwuj wątek
    • neona Re: Chrapanie, chrapan..., chrrr...., chrrr psiii..... 13.02.02, 12:20
      A)
      zmienic partnera
      b)
      zagwizdac
      C)
      podstawic smierdzace skarpetki pod nos
      d)
      wlaczyc pierwszy koncert fortepianowy Czajkowskiego
      e)
      spuscic na niego 16 ton
      f)
      zaczac samej chrapac
      g)
      teleportowac sie do sklepu i kupic zatyczki do uszu
      h)
      spac dalej
      i)
      romantycznie zajodlowac
      j)
      zaczac go podniecac by chrap zmienil sie w jek
      k)
      prosic by codziennie chodzil do spowiedzi

      l)
      przestac sie wyglupiac i dac mu kurde spac
      • aise_ Re: Chrapanie, chrapan..., chrrr...., chrrr psiii..... 13.02.02, 12:22
        przewrócic go na bok i trzymać, żeby się nie odwrócił:)
        • neona Re: Chrapanie, chrapan..., chrrr...., chrrr psiii..... 13.02.02, 12:28
          aise_ napisał(a):

          > przewrócic go na bok i trzymać, żeby się nie odwrócił:)

          ...i chloroformem go, chloro kurde formem!!!!!!!!
          • aise_ Re: Chrapanie, chrapan..., chrrr...., chrrr psiii..... 13.02.02, 12:32
            a jak już zacznie ten chloroform dzialać to jeszcze kopa, zeby sobie nie myslał!
          • Gość: XXL Re: Chrapanie, chrapan..., chrrr...., chrrr psiii..... IP: *.echostar.pl 13.02.02, 12:36
            neona napisał(a):

            > ...i chloroformem go, chloro kurde formem!!!!!!!!

            Na zawsze ?????
            Ale musisz z tego powodu cierpieć, kurcze taka zawzięta.
            Nie martw się, z wiekiem to prawie każdy chrapie.

            A noc kochanków wtedy wygląda :
            - ja mu gwiżdze
            - on mi skarpetki
            - ja mu jodłuje
            - on mnie przewraca
            ......
            ......
            aż po upojnej nocy nareszcie świt nastanie



            • neona Re: Chrapanie, chrapan..., chrrr...., chrrr psiii..... 13.02.02, 12:42
              > Ale musisz z tego powodu cierpieć, kurcze taka zawzięta.

              nie jestem az taka zawzieta, choc wszyscy mowia o mnie uparty sukinsyn :)

              jak mieszkalem ze starymi to moj ojciec ostro chrapal i gadal przez sen - wiec go
              nagralem, ale i tak mi nie wierzyl
              mam tez chrapala
              tak glosno ze az sie sama budzila
              (ona mi wierzyla)

              • Gość: XXL Re: Chrapanie, chrapan..., chrrr...., chrrr psiii..... IP: *.echostar.pl 13.02.02, 13:06
                Cholera, to ty jesteś obciążona genetycznie !!!
                To nic dobrego nie wróży.

                Acha, tak na wszelki wypadek na noc włącz dyktafon.
                No bo może, no wiesz, no tego, to się już .....
      • agick Re: Chrapanie, chrapan..., chrrr...., chrrr psiii..... 13.02.02, 13:05
        neona napisał(a):

        > A)
        > zmienic partnera
        > b)
        > zagwizdac
        > C)
        > podstawic smierdzace skarpetki pod nos
        > d)
        > wlaczyc pierwszy koncert fortepianowy Czajkowskiego
        > e)
        > spuscic na niego 16 ton
        > f)
        > zaczac samej chrapac
        > g)
        > teleportowac sie do sklepu i kupic zatyczki do uszu
        > h)
        > spac dalej
        > i)
        > romantycznie zajodlowac
        > j)
        > zaczac go podniecac by chrap zmienil sie w jek
        > k)
        > prosic by codziennie chodzil do spowiedzi
        >
        > l)
        > przestac sie wyglupiac i dac mu kurde spac


        jodłowanie wypróbuje dziś w nocy... niech tylko chrapnie - a ja mu prosto w ucho
        jalalolidy...!
    • dziewczyna23 Re: Chrapanie, chrapan..., chrrr...., chrrr psiii..... 13.02.02, 12:34
      Jak mi zaczyna chrapać to mam ochotę go udusić..jedyna skuteczna metoda jaka mi
      na ogół do głowy przychodzi;))
      • neona Re: Chrapanie, chrapan..., chrrr...., chrrr psiii..... 13.02.02, 12:36
        dziewczyna23 napisał(a):

        > Jak mi zaczyna chrapać to mam ochotę go udusić..

        ...a potem chloroformem go, chloro kurde formem!!!!!!!
        • kwik Re: Chrapanie, chrapan..., chrrr...., chrrr psiii..... 13.02.02, 13:28
          ścisnąć za skrzydełka nosa, tak ze 40 razy, aż sama uśniesz ze zmęczenia :)))
    • Gość: ryżymałp Jedyny niezawodny..... IP: 195.116.167.* 13.02.02, 14:19
      ...sposób na przespaną noc praktykuje od kilku miesięcy. ja mój facet śpi u
      mnie to po prostu śpimy w dwóch różnych pokojach.Zwłaszcza, że oboje nie możemy
      sie wyspać z drugą osoba w łóżku.Ja tez ma mtaki sen, że byle hałas mnie budzi
      tak że noc z chrapiącym M. u boku nie należy do romantycznych , następny dzień
      równiez jako , że obijam sie o meble jak neptek i nie mam humoru. A gwizdanie
      pomaga na kilka minut, Jeżeli masz twardy semn i w tym czasie zdołasz zasnąć to
      powodzenia. Gwizdac należy cicho a przenikliwie prosto do ucha tak, że by nie
      zbudzić.
    • mary_rozowa Re: Chrapanie, chrapan..., chrrr...., chrrr psiii..... 13.02.02, 15:35
      Moj sponsor niestety tak chrapie , ze nie ma sobie rownych. Pobil nawet mojego
      ojca. Uzywam zatyczek do uszu, ewentualnie wystawiam go za drzwi (po alkoholu
      ale bez butelki).

      MR
    • Gość: Jaceq Re: Chrapanie, chrapan..., chrrr...., chrrr psiii..... IP: *.ppp.szeptel.net.pl 13.02.02, 22:19
      Kiedyś, jak byłem b. młody i jeszcze piękniejszy, niż teraz, byłem w delegacji. Hotel Grand Sopot. Ze
      mną dwóch panów w (obecnym) moim wieku. Ja na tzw. dostawce. Wieczorem panowie zrobili
      flaszkę, drugą, oczywiście gówniarz się nie miał prawa spoufalać i z nimi pić. W nocy - koszmar. Nalot
      aliantów na Drezno i to stereo. Panowie się wyspali, ja - wogle.
      Ale jak już świtało, zauważyłem, że przy ich łóżeczkach stoją dwie szklanki, z których szczerzą się do
      mnie dwie roześmiane szt. szczęki. Cóż było robić, braciaszkowie? Ano wstałem i zamieniłem
      szklanki miejscami. Potem w pociągu do wawy co 15 minut musiałem wychodzić do drugiego
      wagonu, by nie usłyszeli jak ryczę.
      PS. Do dziś nie chrapię, choć piję i palę.
    • Gość: perotin Re: Chrapanie, chrapan..., chrrr...., chrrr psiii..... IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 13.02.02, 23:12
      Mnie raz kiedys pod namiotem ktos zwrocil na to uwage, z dnia na dzien
      nauczylem sie spac na boku i nie przewracac sie w nocy. Nie wiem, sila
      autosugestii, czy jak? Ale podobno dziala wszycie pileczki pingpongowej na
      plecach.
      • Gość: Kazik Re: Chrapanie, chrapan..., chrrr...., chrrr psiii..... IP: *.pl 14.02.02, 20:53
        Jedyna skuteczna metoda na chrapanie to maska wytwarzajaca podcisnienie zakładana na bużke
        w nocy. Od niedawna eksperymentuje sie z zastrzykami w podniebienie. Zapytaj w klinice 'Krajmed'
        Wa-wa, ul. Wałbrzyska, tel. 22 - 458 69 67 69.
        • Gość: perotin Re: Chrapanie, chrapan..., chrrr...., chrrr psiii..... IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 14.02.02, 22:25
          Gość portalu: Kazik napisał(a):

          > Jedyna skuteczna metoda na chrapanie to maska wytwarzajaca podcisnienie zakłada
          > na na bużke
          > w nocy. Od niedawna eksperymentuje sie z zastrzykami w podniebienie. Zapytaj w
          > klinice 'Krajmed'
          > Wa-wa, ul. Wałbrzyska, tel. 22 - 458 69 67 69.

          Jedyna? Jest tyle rodzajow i przyczyn chrapania... czasem kwestia napiecia
          miesni, czasem kataru, czasem anatomii, czasem zwyklego ucisku!!! Mnie
          wystarczylo nauczyc sie spac na boku i - pytalem sie nie raz - nie chrapie, a ty
          byd mi pewnie poradzil operacje gardla od razu? Maska to tez ostatecznosc, ale to
          w chorobowych przypadkach a nie, ze ktos za wysokiej poduszki uzywa.
    • Gość: a psik Re: Chrapanie, chrapan..., chrrr...., chrrr psiii..... IP: 192.168.1.* 14.02.02, 22:38
      prosze pani chrapania sie nie zwalcza. Chrapanie jest metoda wywodzaca sie z
      epoki kamienia lupanego. Ten cudny wynalazek (chrapanie) pozwalal w nocy
      meszczyznie - w trakcie spania - odstraszac podchodzace do ognska domowego
      dzikie zwierzeta stanowice zagrozenie dla zdrowia a nie daj boze zycia
      wspolmalzonki. Chrapanie, jak wiec widzimy jest sposobrm na zabezpieczenie
      spokojnego snu zonie, dzieciom i wszystkim tym ktorzy wokol nas spia. Jezeli
      partner spiac z pania chrapie swiadczy to tylko o tym ze sie o pania troszczy.a
      pani pytanie jest co najmniej nie na miejscu
      z wyrazami szacunku
    • paw_dady Re: Chrapanie, chrapan..., chrrr...., chrrr psiii. 14.02.02, 22:42
      tak, przekrecam zoane na drugi bok. I moje chrapanie
      jej juz nie przeszkadza
    • Gość: Fania Re: Chrapanie, chrapan..., chrrr...., chrrr psiii..... IP: *.telia.com 15.02.02, 13:24
      Ja kupilam taki gruby walek(wal)ze styropianu, obszylam to materialem i przegrodzilam nasze lozka.
      Moj maz nazywal to chinskim murem. Ale potem obrazil sie i porzucil mnie.
    • Gość: outlaw Ależ Drogie Panie, stawiacie kwestię na głowie! IP: 217.97.190.* 27.02.02, 13:25
      Przecież my tak naprawdę nie chrapiemy, tylko mruczymy Wam uroczo do uszek,
      żebyście w każdej nocnej chwili wiedziały, że kochamy Was nawet przez sen! To
      przecież oczywiste - nieprawdaż, panowie???
      • Gość: vicus Re: Ależ Drogie Panie, stawiacie kwestię na głowie! IP: 195.72.79.* 01.03.02, 18:30
        To doprawy urocze :)))
        Milo ze tak o nas dbacie, ale zarwane noce nie wplywaja pozytywnie na nasza
        urode! Chociaz podobno zmeczone kobiey sa teraz w modzie... :)
        Niestety, tylko przewracanie na boczek jest skuteczne. Ja w ostatecznosci
        przenosze sie do salonu na kanape, a potem zabija mnie bol kregoslupa!
        Zatyczki do uszu odpadaja, nie uslyszalabym budzika, a moj luby ma tak mocny
        sen ze tylko mocny kopniak lub namietne pieszczoty sa w stanie go dobudzic.
        Pozdrawiam chrapiacych i niewyspanych!
        V.
    • Gość: kasiulek Re: Chrapanie, chrapan..., chrrr...., chrrr psiii..... IP: 195.145.215.* 28.02.02, 00:55
      A moj mezczyzna nie chrapie!!!!!!
      W odroznieniu od mojego taty, ktory chrapie tak, ze az sie sciany
      trzesa:)))))))))))
      • Gość: XXL Re: Chrapanie, chrapan..., chrrr...., chrrr psiii..... IP: *.echostar.pl 01.03.02, 19:23
        Gość portalu: kasiulek napisał(a):

        > A moj mezczyzna nie chrapie!!!!!!

        Nie chwal dnia przed zachodem a ......
        To przychodzi samo z wiekiem :-(((

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka