Gość: Szowinista;-)
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
13.03.04, 06:54
PALMy - Płatne Agentki Leniwych Mężczyzn, uważajcie!!!
Wystrzelacie wszystkich, zliwkwidujecie partiarchat (chociaż to
wam i tak sie nie uda;-), szybciej przejdzied=cie na islam;-))i
co wtedy?? Zaczniecie strzelać do siebie?;-) Pracuję z
kobietami, są bardziej bezwzględne wobec siebie niż mężczyźni.
Bardziej miedzy sobą rywalizują, itp. Ten scenariusz jest
mozliwy do zrealizowania. Swojej żonie nie pozwalam pracować, to
ja mam nawet zażynać sie na 3 etaty, a utrzymać dom! Wolę, żeby
leżała i pachniała (jak to określa moja zonka);-)
Tak, wiem, jestem niedobrym szowinistycznym skurczybykiem, który
nie wysyła kobiety do pracy na 2 etaty, nie pozwala się jej
realizować(zwlaszcza jak się realizuje i twórczo rozwija pracą
przy jakieś taśmie czy w warsztacie samochodowym;-) . Mężczyxni
popierajacy feministki to śmierdzące lenie. Czasy są niezbyt
lekkie, to niech zona też się zażyna, nie tylko on. Feministki
te z górnej półki (ideologiczne) są przekupiane, poza tym same
tak cieżko nie pracują, jak kobiety, którym takie bzdury
wmawiają. Natomiast kobiety, ktore słuchają bzdur w stylu: nie
masz wiedzy, zstąp ją biustonoszem uzupełniającym braki i tak
jesteś lepsza od najbardziej inteligentnego faceta;-), są
naprawdę biedne. W zyciu nie wymagałbym od kobiety super
ineteligencji, czy tego, że zreperuje mi samochód. Ot i
panie "artystki" wpędzają w kompleksy 99% kobiet - bądź lepsza
od szowinistycznego faceta -lepiej od niego reperuj samochody,
wbijaj gwoździe, bądź lepszym dyrektorem... kosztem własnej
kobiecości. Jakoś męzczyźni nie upominają się o rodzenie dzieci,
piękny wyglad, zaokrąglone bioderka, chodzenia w tych kuszących
mini i obcisłych bluzeczkach. Widać, feministki chcąc sie
upodobnić do mężczyzny uważają, że to lepsza płeć;-) ... Ja tak
nie twierdzę, po prostu są rzeczy, ktore lepiej zrobi kobieta, a
inne mężczyzna. Chyba, że są leniwi i mu sie nie chce, a życie z
takimi panami feministki zalecają jako "najszczęśliwsze" - życie
z tym gorszym meżczyzna, trutniem na utrzymaniu kobiety. Rano
wstaje, z miłosci robi mu śniadanie, sama biegnie do pracy na 12
godzin, on słodko jeszcze sobie pospi po śniadaniu. Jak mu sie
cos zechce, posprząta, ewentualnie ugotuje obiad. Żyć, nie
umierać..